dnia 27.01.2015 06:38
Bezwładne myśli zamienione w ołów w wyniku poddania się wyobraźni (o ile dobrze zrozumiałem) - ciekawe, do przemyślenia, czy raczej: doświadczenia. |
dnia 27.01.2015 07:16
Ciekawie, ale oby uniknąć takiego bezwładu myśli...*** |
dnia 27.01.2015 08:29
adaszewski - dzięki za ślad, |
dnia 27.01.2015 08:30
silva - nie zawsze jest to jednak możliwe, :)) |
dnia 27.01.2015 09:52
Ten tytuł... Ze stanu gazowego: wypsło się w tańcu księżnej coś, czego nie puszcza się w towarzystwie i zarumieniona, skonfudowana mówi do partnera "Panie hrabio, proszę, niech to zostanie między nami" a ów na to "Przeciwnie, Madam, zakręcmy się, aby to jak najszybciej rozeszło się między ludźmi".
No tak, to o gazowym. Ale - w stały? Co musiałaby ta księżna zrobić, aż boję się pomyśleć. |
dnia 27.01.2015 09:56
Znam podobne uczucie, więc wiersz przemawia mi jak najbardziej. Przede wszystkim - do samej wyobraźni. Zwłaszcza te czarno-żółte plamy to albo układające się w deseń staroświeckiej posadzki, albo w takiż barwach pręgi na złowieszczym odwłoku monstrualnej osy...
Serdecznie, Krajanie, bardzo serdecznie :-)))) |
dnia 27.01.2015 10:22
Marek Bałachowski - skojarzenia ma pan zarówno bliskie jak i odległe od moich, bliskie; bo dotyczą fizjologii człowieka, dalekie; gdyż ja uwagę kieruję na ducha, pan, na du... :))) |
dnia 27.01.2015 10:38
abirecka - wyobraźnia płata różne figle, a jej możliwości są praktycznie nieograniczone. Równie serdecznie, :) |
dnia 27.01.2015 11:04
Też lubię wyobrażać sobie różne rzeczy,niektóre lepiej nie materializować. Widzę że lubisz ten kapelusz . Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊. |
dnia 27.01.2015 16:58
Wiersz o dynamicznych i nie do końca jasnych procesach dotykających człowieka od strony jego wnętrza. Lubię takie teksty. Tytuł sugeruje, że procesy te powodują przemianę czynników (u)lotnych w elementy ewidentnie i niezmiennie potem stałe w oparciu o które można zbudować coś trwałego - np. system przekonań czy skuteczną osłonę przed promieniującym skażeniem obcych wpływów. Tak to sobie po przeczytaniu (nad?)interpretuję.
Pozdrawiam. |
dnia 27.01.2015 17:03
Alfred - bywa, że miewamy tak zwane sny na jawie :) pozdrawiam |
dnia 27.01.2015 17:04
nitjer - dzięki za refleksy :) pozdrówka |
dnia 28.01.2015 08:47
o łów myśli potknął się niejeden :-) bo czasami nie ma wędki ;-) |
dnia 28.01.2015 08:57
... nareszcie rozumiem czym jest prześcignięcie niedoścignionego ... |
dnia 28.01.2015 09:46
Jacom Jacam - o nią akurat nietrudno ;) |
dnia 28.01.2015 09:48
kaem - mam taką nadzieję, że nie napisałem na darmo, chociaż z nadziejami różnie bywa, :) |
dnia 28.01.2015 18:12
Wyobraźnia jest nieograniczona. Czasem dotyka bliżej i trzeba włączyć rozrusznik osłaniający zło. Dość szczelny.Robercie - pozdrawiam. |
dnia 28.01.2015 18:37
to tak, jakby człowiek/peel przechodził w inny wymiar - z tego ziemskiego, fizycznego w duchowy, lub - uduchowiony? A ten ołów - cóż, przypomina mi się jeden z krótkich, późnych wierszy Mickiewicza (nie lubię go, nota bene):
"Dusza to jest budowla, ciało - rusztowanie,
które rozebrać przyjdzie, gdy budowla stanie"...Dobrze Cię było poczytać, Robercie. Pozdrawiam ciepło, Ewa |
dnia 28.01.2015 23:03
Czytałam z przyjemnością. Pozdrowienia, Robercie. |
dnia 29.01.2015 08:31
Anastazya - dzięki za poczytanie i ślad, ;) pozdr |
dnia 29.01.2015 09:11
Ewa Włodek - witaj Ewo, miło że zaglądasz, są pewne naturalne stany ducha które jakby spływają na nas, opanowują ciało jak chociażby zmęczenie, :))) pozdrawiam cieplutko, |
dnia 29.01.2015 09:13
IRGA - zawsze miło Cię widzieć, pozdrowionka :) |
dnia 30.01.2015 20:42
Na prośbę Autora zmieniony został tytuł. Poprzedni to "Resublimacja".
Pozdrawiam. |