|
zatopiony pejzaż
po kolana w mgle
wierzba niedzisiejsza
garbi się i gnie
jej zgrzebną czuprynę
tuli biały puch
barwiąc seledynem
jak baśniowy duch
brzóz splecione dredy
rozpostarciem rąk
wysyłają w niebyt
przestrzeń pustych łąk
a samotna sosna
rozdarta przez wiatr
nie próbuje poznać
kto jej stopy skradł
milczą gniazda ptaków
skrywane przez wrzos
a kopce buraków
i ziemniaków stos
drzemią bez oddechu
przyciśnięte mgłą
w ciszy bez pośpiechu
przezimować chcą
jeszcze tylko pośród
burzanów i traw
żurawie do lotu
nastawiają czas
i kiedy klangorem
wzlecą ponad las
zostawią pokorę
dla mgły i dla nas
Dodane przez kaem
dnia 23.01.2015 23:06 ˇ
9 Komentarzy ·
493 Czytań ·
|