|
spaczone echem pokolenie
trupy leżą płytko w ziemi
na niebie chmury
zlepione z dymu
spalonych ciał
krwisty deszcz
ścieka
polikami bliskich
obmywa
blizny wrogów
gasi
pragnienie żądnej juchy ziemi
jakbym nie widział śmierci
kłamię mówiąc
że widziałem wszystko
ale na pewno widziałem
dość
tego
karmazynowego bagna
i brodzących w nim błaznów
przecież idę krainą królów bez ziemi
wiem, że nie mam tu nic jeszcze
poza echem
tańcząc pod bladym słońcem
tak bardzo boje się dorosnąć
poławiacze promieni
kroczą w mroku
Choć idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę
robię co mogę
nie to co muszę
Dodane przez tomynieja
dnia 21.01.2015 23:57 ˇ
5 Komentarzy ·
276 Czytań ·
|