dnia 02.01.2015 21:05
:-))))))))))))))))
Ooooo, Aleksandrze, sonet jak się patrzy!
Aż mnie przytkało ;-))))
Z zazdrości, rzecz jasna, nie. Za to z zachwytu, że hej!
:-))))))))))) -na Twoją, podpatrzoną u Ciebie, modłę :-)))))))) |
dnia 02.01.2015 21:09
Pięknie i tych gari... jeszcze pamiętam. Tylko dlaczego tak pesymistycznie, lubię widzieć mleko, a nie pustą połowę szklanki...*** |
dnia 02.01.2015 21:37
Jakoś nie chce mi się gadać. |
dnia 02.01.2015 21:55
Ciekawa opowieść o amatorach złotego runa, którzy nim dobrze
się nacieszą efektem morderczej pracy, przepuszczą (najczęściej)
większość zarobku w najbliższej spelunie. Rymy bardzo w moim
guście. Jeśli cokolwiek miałbym zmienić - to ten fragment:
Woda tłoczona pod ciśnieniem
obraca w breję rude skarpy
bieżąca - brzmi za mało dynamicznie, z kolei gnój nie
zachęca do dalszego przerobu.
Liczę na dalszy ciąg opowieści z "dzikiego zachodu". Pozdrawiam. |
dnia 03.01.2015 10:18
-:))))
abirecka
serdeczne dzięki
ma ci ja dar od natury i dopiero nad nim pracuję -:))) intenzywnie i mętodycznie
pozdrawiam -:)))))
silva
garimpeiros wziąłem od jacka niniejszym dziękuję tydzień temu nie wiedziałem że takie słowo istnieje bardzo pojemnie w zależności od kontekstu
dzięki pozdrawiam -:)))
adaszewski
linda czy dół
uciekłeś z zabawy nie podjąłeś wyzwania
z lepiejami wyszło lepiej to miało być to samo
pewien poeta z ciechocinka
wysłał swój tomik na rusinka
gadaać aż szkoda
zacna nagroda
poszła się rąbać na dziewczynkach
pozdrawiam -:)))
jacek
masz rację i przejście do tercyn jakieś takie bezbarwne zrobiłem parę zmian efekt w cudowny sposób pojawi się mam nadzieję w tym okienku może jeszcze w tym roku
dzięki bardzo pozdrawiam -:))) |
dnia 03.01.2015 10:35
-:)))
dziękuję szp m4
-:))) |
dnia 03.01.2015 10:39
Na prośbę Autora wiersz został edytowany. Umieściłem wersję poprawkową. Do momentu dokonania zmian treść utworu przedstawiała się następująco:
zza chmur...
zza chmur wyziera mdławy helios
a tam w plenerze sita rury
bezecni gauchos garimpeiros
z fantazją prują cud natury
bieżąca woda pod ciśnieniem
obraca w gnój dziewicze skarpy
choć in spe nabab jeszcze nie wie
zysków im starczy na podpałkę
zgorzeją od niej ich rojenia
złomek nadziei na pogodę...
realnych cudów wszak już nie ma
zanim naplują wszystkim w mordę
rozorzą świat bez snu jedzenia
a pozostawią... krzyż na drogę
Pozdrawiam i życzę pomyślności w Nowym Roku :)) |
dnia 03.01.2015 12:24
chmury wyziewów mgławią helios
gazowe szpecą ziemię rury
bezczelni władcy gaz-imperiów
z fantazją gwałcą cud natury
cuchnąca ropa pod ciśnieniem
obraca w proch natury łono
zachłanny człowiek jeszcze nie wie
wystarczy iskra żeby spłonąć
stopi się w żarze urojenia
resztka nadziei na pogodę...
prawdy i cnoty wszak już nie ma
bezdusznie plują wszystkim w mordę
orając świat bez wstydu cienia
potem postawią krzyż na drogę
mocą naszego przyzwolenia. Twój wiersz jest super. Jeśli...to przepraszam.Pozdrawiam ciepło.😊.
. |
dnia 03.01.2015 13:56
Ponownie (wskutek odautorskiej prośby) w tekście zaszły zmiany. Edycja dotyczyła ostatniego wersu, który do tej pory wyglądał jak poniżej:
nam pozostawią... krzyż na drogę
Miłego dnia życzę. |
dnia 03.01.2015 14:02
-:))))
brawo alfred brakowało mi tej cody właśnie
stąd to całe motanie moje co do treści ostatecznej
dzięki bardzo bardzo ładny kawałek dobrego wiersza sonetu z codą
szp m4 dzięki
pozdrawiam -:)))) |
dnia 03.01.2015 17:56
fajnie podpatrzeć jak powstaje wiersz:))) pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 03.01.2015 18:51
Może i nie wziął się za barki
z przepisami swojej kucharki
może czymś struty
wlepia wzrok w buty
ale zachował jakość swej marki. |
dnia 03.01.2015 19:07
-:))))
pan adaszewski poeta z łodzi
bimbrem na świętach sobie dogodził
pod paragrafem
dorżnął się kwachem
zapomniał chyba mieszanie szkodzi
-:)))))))) |
dnia 03.01.2015 19:35
-:))))
mgnienie
najmocniej przepraszam ale tak cieniutko cieniuteńko się wpisałaś że byłbym cię pominął i tą razą
dzięki za czytanie miło mi
dobre rady są zawsze dobre piszesz dla innych nie dla siebie i to oni w ogólnym rozrachunki mają rację
pozdrawiam z nowym rokiem -:))))) |
dnia 03.01.2015 19:40
Gdy argumentacja słaba
wówczas czepia się jak baba
że wypite
było i te
tezy to poruta i laba. |
dnia 04.01.2015 11:11
Nie wystarczy napisać dwóch strof czterowersowych i dwóch trzywersowych, aby tekst spełniaj warunki sonetu. To trochę za mało, ponieważ ważna jest, niezwykle ważna myśl i sposób jej przekazania, czyli metaforyka.
Pisze to stara wiaruska, wychowana na dobrej szkole poetyckiej, czyli na dawnej PP wraz z dawnymi, starymi wiarusami. |
dnia 04.01.2015 11:51
-::))))
b33
sam helios jest metaforą tu mdławy oznacza że albo mamy mgłę nad rzeką jakoś w takich okolicach nie wiem skąd się ona bierze albo rozpylona woda zakłóca widzenie
gauchos garimpeiros symbol chciwości zaciętości w walce o przeżycie ubierający się jak kowboje z operetki
roztoka apoteoza dziewiczej nieskażonej przyrody gdzieniegdzie zjawisko zupełnie nieznane
cud natury mazury cud natury i wszystko jasne
dzika skarpa polodowcowy ostaniec stały element ginącego środowiska geologicznego
krzyż na drogę stojący na rozstajach krzyż kierunek dokąd pójdziemy gdy da się wszystko zaorać lub rozorać
sonet
pierwszy tetrastych
opis tematu
drugi
określenie podmiotu
tercyny
refleksja
ale dobrze że wpadłaś
dzięki za czytanie i opinię
pozdrawiam z nowym rokiem
przekaż pozdrowienia wiarusom -:))))) |
dnia 04.01.2015 12:26
Dziękuję Panu za wyjaśnienia. Cóż, jestem tak mało kumata i tak niewiele wiem, prawie jak Sokrates, że taka wiedza to dla mnie apogeum.
Przekażę, proszę Pana, przekażę - przy sposobności. |
dnia 04.01.2015 12:26
Dziękuję Panu za wyjaśnienia. Cóż, jestem tak mało kumata i tak niewiele wiem, prawie jak Sokrates, że taka wiedza to dla mnie apogeum.
Przekażę, proszę Pana, przekażę - przy sposobności. |
dnia 04.01.2015 12:37
-;)))))
czyż nie oto ci chodziło żebym się wytłumaczył z psucia poezji i zamachu na narodową estetykę
daruj ale nie wiesz czego chcesz
pozdrawiam -:)))) |
dnia 04.01.2015 13:35
A może:[b]daruje Pani, ale nie wie Pani, czego chce?/b] |
dnia 04.01.2015 14:10
-:))))
b 33
pan pani to zawsze argument w takich dyskusjach jeśli temat się omsknie na szczegóły znam to nie pochwalam nie zalecam ale szanuję
zatem pani bernadetto
zanim pani zamilknie proszę jako fachowca od metafor o wyjaśnienie następującej kwestii
ja teodor meneles i luprukus młodszy zachodzimy w głowę co może znaczyć takie oto stwierdzenie
poezja spółkuje z muzyką
wiemy skądinąd że nie ma pani wątpliwości ani problemów ze zrozumieniem tego terminu więc adres pod który kierujemy zapytanie wydaje się być właściwy
moi dyskutanci wywiedli po burzliwych sporach wniosek że muzy były lesbijkami ja się z tym nie zgadzam stąd ośmielam się zabierać czas
pozdrawiam -:)))
oczekuję wykładu jednym słowem nie da się tego załatwić |
dnia 04.01.2015 16:58
gorączka złota, w której złoto się topi i topią się nadzieje...Ech, Aleks, fajna Ci się opowiastka złożyła, te złoża mogą być wszystkim, pod każdą szerokością geograficzną i w każdym czasie...Serdeczność Noworoczna posyłam Tobie, Ewa |
dnia 04.01.2015 17:36
Kiedy instrumenty
zgodnie frazy grają
ptaki poranione
w nieba się wzbijają.
---------------------------------
Rozsiały wiarusy
po świecie wirusy
jednym się zagrzały
drugim zmarzły uszy.
Pozdrawiam Wszystkich ciepło.😊. |
dnia 04.01.2015 18:23
-:))))))
dziękuję ewo za opinię i ocenę
czytałaś może powyżej stare wiarusy po nocach nie śpią przez te sonetowe brewerie przyjdzie jak nic portal zamknąć
przed nimi -:)))
pozdrawiam
alfredo
dzięki
od dziś to mój ulubiony wśród ulubionych rym
wirusy wiarusy
coś w tym jest
szkoda że nie wisusy bo takich za uszy
pozdrawiam -:)))) |
dnia 05.01.2015 00:09
a jednak można!
dobry wiersz, o niebo lepszy!
:) |
dnia 05.01.2015 09:25
-:)))
do usług wituś
pozdrawiam -:))) |
dnia 05.01.2015 13:07
W takim razie to jakiś "sonet" nowatorski.
Wyraziłam swoje zdanie, którego nie zmienię.
Jeżeli innym się podoba - ich sprawa - dla mnie ani pod względem tematycznym, ani wersyfikacyjnym, ani też ze względu na metaforykę, nie przedstawia żadnej wartości.
A swoją drogą " żyjącego mistrza" poezji rymowanej znam tylko jednego. I na pewno nie są to Pańskie utwory, bo, naprawdę, bardzo daleko im do tamtych.
"Poezja spółkuje z muzyką"? - no, no. ktoś, kto to wymyślił ma nie lada łeb do metafor. To musi być prawdziwy "poeta/poetka".
Co do orientacji muz, nie będę się wypowiadać, bo nie chce mi się googlać i sczytywać internetowych "bzdurek". Ale jak odnajdę informacje na ten temat w fachowej literaturze, to się odezwę. No chyba, że Pan sobie tego nie życzy.
Gorsze od wirusów są bakterie, te szkodliwe - kiedy się zmutują, trudna z nimi walka, i czasochłonna, ale nie niemożliwa do wygrania.
Ukłony dla mistrza- nie wiem czego, ale niech będzie. |
dnia 05.01.2015 13:26
[i]Muzo
Natchniuzo
tak
ci
końcówkuję
z niepisaniowości
natreść
mi
ości
i
uzo/i] |
dnia 05.01.2015 13:27
Namuzowywanie |
dnia 05.01.2015 15:23
-:)))))
jak coś brałaś to bierz mniej a i wtedy nie pokazuj się ludziom
-:))))) |
dnia 05.01.2015 16:14
Panie, Aleks...,
proszę o pohamowanie swoich zapędów, bo nie pierwszy raz próbuje Pan obrażać ludzi tylko dlatego, że nie pochwalają lub odnoszą się nie po Pańskiej myśli do Pańskich wierszy.
I, o ile mnie pamięć nie myli, już miał Pan za to karę.
Na mnie tak prymitywne teksty nie robią wrażenia, ale, wie Pan, wszystko ma swoje granice.
Swoją drogą - bardzo łatwo Pana wyprowadzić z równowagi. I to czym? Negatywnym komentarzem? Nie szkoda czasu?
Tak się składa, że nie mogę spełnić Pańskiego życzenia, bo pokazuję się wielu ludziom niemal codziennie.
Więcej dystansu życzę - do siebie, swojej twórczości i negatywnych komentarzy. |
dnia 05.01.2015 16:50
-:))))
_:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
-;))))) |
dnia 06.01.2015 15:08
:-))))))))))
Sonety zawsze wydawały mi się napuszone: tram-tam-tram ;-)))) oho - aha - oho ;-)))) czy jakoś podobnie ;-))))
Nie znosiłam i nadal nie lubię "pochylać się" nad wersyfikacją, którą jak się przećwiczy a później - z uporem maniaka - kontynuuje, to do śmierci (własnej) opanowaną ma do perfekcji.
Sonet Aleksandra przez swą niekonwencjonalność świeży jak wysokogórskie powietrze o świtaniu :-)
Będę doń wracać rozradowana od ucha do ucha, względnie: roześmiana wokół głowy, gdyż bez oglądania się na uszy :-)))))
:-)))))))))))) |
dnia 06.01.2015 18:38
Jak zwykle celnie. :)
Pozdrawiam ciepło z uśmiechem od uch do ucha. Ola. |
dnia 06.01.2015 21:37
-;))))
abirecka
to nieprawda pani mi mówiła to nie jest sonet to jest nie wiadomo co a pani mówiła że ona wie i jeszcze mówiła że jestem bardzo niegrzeczny i w ogóle to ona mnie lubi i żebym was nie słuchał jak chcę być mądry
a jak nie będę miał zapędów to będę tak myślę że będę bo inaczej by pani tak do mnie nie mówiła przecież pani wszyscy słuchają
dzięki bardzo
z sonetem jak z domowym ciasteczkiem stara forma staruteńki przepis nowe produkty a coraz nowsze gęby
ludzie muszą mieć szansę żeby to polubić
pozdrawiam
-:))))
ola
im więcej śmiechu tym mniej brzuszków (na siłowni łotrzyviście)
pozdrawiam dzięki -:))) |
dnia 11.01.2015 10:22
Bardzo dobry i w treści i w formie, tylko słówko "mdławy" jest takie, hm, mdłe. Wybacz, ale pierwsza linijka w propozycji Alfreda jest msz lepsza. :))) |
dnia 11.01.2015 20:38
-:)))
dzięki słoneczko -:)))
a może kaprawy -:))) żartuję ale nie mam go czym zamienić
kiedy widzę słońce za mgłą czy w falującym z różnych powodów powietrzu albo kiedy wschodzi i kiedy faktycznie jeszcze jest za horyzontem a my widzimy załamanie światła barwy o tym świadczą zawsze widzę go mdławym znaczy się tak myślę że wschodzi jakby mu się nie chciało a mnie zbiera właśnie na m...
alfred dobrze sobie radzi też jestem rad z tego co robi ma całkiem fajne pomysły a jeszcze lepsze podejście -:)))
pozdrawiam -:)) |