 |
Nawigacja |
 |
 |
Wątki na Forum |
 |
 |
Ostatnio dodane Wiersze |
 |
|
 |
Wiersz - tytuł: z Hyniuka |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
dnia 25.12.2014 08:08
Przecudnie, msz, nie dość, że kresowiak, to jeszcze z anakolutem, i suką jak ta Jesienina (wypatrzyła szczenię w pełni). Ale mi się wstrzeliłeś, przed chwilą skończyłam wiersz o mojej rodzinie po żywych i zmarłych zwierzakach, pierwsza Luna! *** Ale wierszy niestety w G nie ma... |
dnia 25.12.2014 12:07
Ukłon po pas. |
dnia 25.12.2014 13:48
Valde bene.
Pozdrawiam. |
dnia 25.12.2014 13:48
Przyznaję, że głąb ze mnie - źle przepisałem z książki drugą zwrotkę, powinno być:
Mateczka Boża jak suka
pierś do ust Jej podaje.
Herod pisze swój ukaz.
Dziecina nie może się najeść.
Czytelników przepraszam.
Czy moderator mógłby mi pomóc? |
dnia 25.12.2014 14:20
Poprawiłem drugą strofę i jest teraz zgodna z wersją z komentarza.
Pozdrawiam świątecznie. |
dnia 25.12.2014 15:14
Dziękuję za poprawkę, Panie Moderatorze. |
dnia 25.12.2014 23:06
Robi wrażenie ten wiersz. Szczególnie każdy wers z "Mateczką Bożą" wraz z każdym tym, co zaraz po nim następuje.
Pozdrawiam. |
dnia 25.12.2014 23:21
Jakoś mi ta suka nie pasuje.Pozdrawiam. |
dnia 26.12.2014 09:52
Cieszę się, że nie tylko mnie ten wiersz się podoba. Równie ważne są różnice poglądów takie jak miedzy nitjer'em a Alfredem.
Silva, w którym miejscu jest anakolut? Błąd ortograficzny w tytule, albo umyślne upodobnienie kolędy do legendy zauważyłem, anakolut mi umknął. Pomożesz? |
dnia 26.12.2014 11:31
Mnie nie tyle "suka" razi, bo wiem w jakim znaczeniu zostało
użyte, co "żarcie". Dla mnie jest to zupełnie nie do przyjęcia.
Można napisać mocny wiersz używając szlachetniejszego języka.
Jeśli autora tego tekstu nazwę "Nikiforem słowa", to myślę, że
i tak będzie to komplementem. Nie znalazłem nic na temat
autora tekstu. Gdybym wiedział coś więcej, może zmieniłbym,
choć częściowo, zdanie. |
dnia 26.12.2014 15:05
Ta kolenda właśnie, pomyślalam o upodobnieniu do lwowskiego humoru... |
dnia 26.12.2014 15:06
Upodobaniu, przepraszam...*** |
dnia 26.12.2014 15:10
Dodam jeszcze, że nawet gdyby był to wiersz stylizowany na
któryś z prymitywnych gatunków literackich, nie usprawiedliwia
tego sformułowanie: zginą dwuletni chłopcy , bo nawet
dzieci wiedzą, że chodziło o chłopców do lat dwóch. Czy więc
miesięcznego oseska, można uznać za takowe dziecko?
Anakolut jest i to paskudny:" pierś do ust Jej podaje", gdy
mowa była wcześniej o dzieciątku, a więc "Jemu podaje".
O dziecinie jest mowa dopiero w ostatnim wersie strofy.
Jednym słowem potworek słowny, na dodatek ukazujący
Boga - jako mściwego tyrana. |
dnia 26.12.2014 15:41
podzielam opinię nitjera
zaskakujący wrażeniowiec |
dnia 26.12.2014 16:56
jacekjozefczyk - zwrotki są w wierszu oddzielnymi tekstami, jak w wiejskich piosenkach. Wytłumaczenie każdego słowa znajduje się więc w tej zwrotce, w której ono pada. W pierwszej zwrotce Boże Syn "ma" rodzaj nijaki, w drugiej żeński, a dopiero w trzeciej męski, kiedy zdobywa władzę.
Suka i żarcie to w tym kontekście słowa tego samego stylu, jest to bowiem opowieść o - jakby to nazwać? - przyziemnej stronie macierzyństwa i ojcostwa w "czasie trupów" ;)
O Bogu tyranie w tym wierszu nie ma ani słowa, jest co najwyżej o człowieku, którego dzieciństwo zaważyło na ukrytym w nim Bóstwie.
Przypomnę tytuł kolenda jak legenda, a nie kolęda. Autor miał więc prawo królów (mędrców) zmienić na bogaczy, a chłopców do lat dwóch na dwuletnich. Więcej kazać Świętej Rodzinie zostać wśród trupów, czy w czasie rzezi niewiniątek, co tez nie jest zgodne z przekazem biblijnym.
Autor był prostym rolnikiem, żadnego Nabokova nie znał, ale być może "nikiforycznie" podzielał Jego teorię literatury bezinteresownej? |
dnia 26.12.2014 16:57
potrzaskane zwierciadło - cieszę się, że Tobie również jakoś przypadł do gustu. |
dnia 26.12.2014 20:03
Bóg się zemści na Marcie - dość odważne stwierdzenie,
jak na prostego rolnika, a na dodatek stosującego w zdecydowanej
większości rymy niegramatyczne. Bardziej mi tu pewną premedytacją
pachnie - ale to moim zdaniem. |
dnia 26.12.2014 20:09
W wierszu, Panie Jacku, najważniejsze jest to, co pachnie. |
dnia 26.12.2014 20:19
mocno powiedziane, o ciężkich czasach, czasach zagrożenia życia, kiedy to dzieci są najbardziej zagrożone śmiercią, "najgęściej" umierają, a matki walczą, jak lwice! A że w naszej szerokości geograficznej lwica - to tylko zoo, a suka - to codzienność, więc właściwe rekwizyty zostały użyte. W wierszu jest niepokój, a i w jakimś sensie - ostrzeżenie. I przywodzi na myśl głód na Ukrainie, żeby daleko (w czasie) nie szukać...Pozdrawiam serdecznie, Ewa |
dnia 26.12.2014 20:22
Lubię ten wiersz.
Pani Ewo, z przyjemnością czytałem Pani interpretację. |
dnia 28.12.2014 14:05
Nie znoszę słowa "suka", chociaż samo zwierzę nie jest tu niczemu winne. Niegdyś to określenie podmieniła aktualna "k***a".
Kiedyś bowiem wspomniana "suka" to ta, co za bezdurno odddaje się ... facetom niczym, mająca cieczkę "rozparzona" psina.
Pies na Bliskim Wschodzie jest symbolem wszelkich nieczystości. W jednej z biblijnych ksiąg mądrościowych znajduje się np. wyjątkowo mało estetyczna fraza dotycząca wracającego do rzygowin wymienionego zwierzaka :|
Abstrahuję od religijnego aspektu, ponieważ - moim zdaniem - wiersz dotyczy każdej, bez wyjątku, kobiety-matki.
I ten wiersz, we mnie, osieroconej matce oraz kobiecie budzi zwykłą odrazę. Posądzam, że nie tylko u mnie! Bo my nie "suki", panie adaszewski, tym bardziej nie jest nią Matka Bożego Syna.
Wprawdzie obiecałam panu adaszewskiemu, iż przez długi okres niczego pod pana adaszewskiego wierszami już nie napiszę, tu wszak odstąpiłam od zapowiedzianej zasady.
Mam przecież prawo do obrony własnej godności jako symboliczna peelka, szczególnie gdy ma się do czynienia z tzw. poezją. |
dnia 28.12.2014 16:17
Nie trzymać się własnych zapowiedzi, z takich jak wyżej powodów, to dowód cenienia sobie wyżej swej godności od siebie samej. Lecz my się przecież - z Pani woli - do siebie nie odzywamy. Więc tak tylko rzucę w przestrzeń: suka to słowo z tej samej gruby co mięso. Mówił mi pewien wybitny biblista, o czym już pisałem, że w oryginale Słowo stało się mięsem (nie ciałem), więc Matka Boża suką... To oddaje pełną głębię i ostateczny skandal kenozy! |
dnia 28.12.2014 16:18
grupy, oczywiście, a nie gruby - po prostu myślałem o sobie po Świętach. |
dnia 28.12.2014 17:48
Wiem, który to biblista, co wszystko chce tłumaczyć dosłownie, jakby nie znał niuansów języków, na które Słowo Święte jest przekładane.
Już wyjaśniłam uprzednio, co oznacza owo "mięso" [żywa tkanka skraweczka sercowego mięśnia w Sokółce] dlatego - ponieważ przede wszystkim posługuję się ojczystym językiem - przez co frazeologizm "ciało" jest dla nie jak najbardziej oczywiste. Natomiast słowo "suka", oczywiście nadal w moim ojczystym języku, określające kobietę-matkę, zwłaszcza tę karmiącą, ma wydźwięk bardziej niż pogardliwy ["przejechać się po kimś jak po burej suce"...].
Aktualne odniesienie do Matki Boskiej nie tyle obraża Ją, co wystawia marne świadectwo o autorze wiersza, ponieważ nie był on uprzejmy liczyć się z tym, że zwyczajnie obraża religijne uczucia swoich czytelników.
Moderacja potrafiła zareagować na tytuł wiersza "Chrystus był [...]", zdaniem Floriana Znanieckiego "zboczeńcem".
To samo odnoszę teraz do "suki". Bo choć, zgodnie z zapowiedzią, Pańskim wierszom dam chwilowo laicki spokój, niemniej przy takim, jak zaprezentowany wyżej, niezmiennie zareaguję.
Nawet kosztem zbanowania na pewien czas. |
dnia 28.12.2014 18:14
Mną wstrząsnął... Mateczka Boża jak suka... Nie ma lepszej matki niż suka, mam dwie, A jednak w tej Kolendzie (czasami taki zapis jest też w starych nutach kolęd) brzmi zadziwiająco. Pozdrawiam gorąco:)) |
dnia 28.12.2014 19:24
Czuję się zniesmaczona, z powodu nazwania Matki Bożej suką. Rozumiem, to nie Twoja wina. Zatem zmykam. |
dnia 29.12.2014 08:52
Minęło tyle wieków, a ON nadal jest zgorszeniem dla jednych i głupstwem dla drugich.
Zniesmaczenie, pewnie że tak. Samo nazwanie Maryi Matka Bożą było swego czasu dla wielu niesmaczne, bo jak Przedwieczny może mieć Matkę, pytali.
Dzisiaj niesmak nadal wywołuje Wcielenie. Choć oczywiście nie zawsze. Nie dla wszystkim na przykład sadyzm Mela Gibsona był niesmaczny.
Anastazya, to oczywiście moja wina, wina w wyborze, gorsza niż w napisaniu, bo pisanie da się zrozumieć poprzez brak dystansu, wyboru tak się wytłumaczyć nie da.
Jeszcze raz powtórzę na koniec: dla jednych zgorszeniem, dla innych głupstwem. |
dnia 29.12.2014 21:59
Polecam "Balladę o sobakie" Jesienina, po zapoznaniu się z nią to porównanie MB do suki przestanie, być może, razić... A on potrafił ( niebo-wymię,gwiazdy sutki). Ta zrozpaczona suka pocieszyła się po zabiciu szczeniąt widokiem szczenięcia w pełni księżyca, jak św. Faustynka widziała Dzieciątko w Hostii... ***
Adaszesiu, to moja dla Ciebie czekolada... |
dnia 30.12.2014 07:57
Smakowita. |
dnia 30.12.2014 08:28
Wiedziałam*** |
dnia 30.12.2014 13:22
Nadal myślę o tej Hyniukowej MB, że ona taka współczesna Matka Ukrainka, a nawet Polka, do smyczy przywiązana (do komórki), chowana z rodziną na garmażerce, bo czasu nie ma... Może i muzyki w samochodzie ledwie posłucha... |
dnia 30.12.2014 20:59
W moskwiczu... |
dnia 31.12.2014 09:39
Wiedziałam, że też lubisz Karenina, niekoniecznie tamtego, mAM NA MYŚLI PSA KUNDERY... |
dnia 05.01.2015 21:20
Dopiero dzisiaj to odkryłam, wg mitologii słowiańskiej- Dola- duch dobry i opiekuńczy, sprawowała pieczę nad rodziną, jawiła się pod postaciami kobiety, psa, kota albo myszy...*** |
dnia 07.01.2015 10:55
Nie wiedziałem, czy raczej nie pamiętałem. Fajne i istotne spostrzeżenie.
Pamiętasz, Silva, jak według Słowian powstał świat? Powiem, żeby nic nie powiedzieć: od gadania. |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Dodaj komentarz |
 |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Pajacyk |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Aktualności |
 |
 |
Użytkownicy |
 |
 |
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 458
Nieaktywowani Użytkownicy: 3
Najnowszy Użytkownik: Artik23
|
 |
 |
 |
 |
|