dnia 01.12.2014 01:05
"perła nowiu" - ładne
w ogóle całość ładnie obrazuje
galeria poetycka
pozdrawiam |
dnia 01.12.2014 06:00
...hurtownia wysilonych gadanin - naciąganych "środków" o wymiarze niby
lirycznym, gdzie sucho, płytko i nijako, jak w trakcie ogłoszeń parafialnych
- że tylko: mikrofon, pogłos i nieodłączna sutanna
komentarz, to nie jest złośliwość względem zapodanych newsów, a obiektywizm
płynący z odbioru |
dnia 01.12.2014 07:09
Gdy zobaczyłem tytuł wiedziałem, że to Twój wiersz. Bardzo podobnie myślimy Nelu, ja również dodałem wpis o tej tematyce. Tyle że ja się zająłem ciemną stroną charakteru ostatniego miesiąca w roku. Natomiast u Ciebie zdumiewa mnie bogactwo środków stylistycznych, tu nie zgadzam się z moim Szanownym przedmówcą, chociaż bardzo jego zdanie cenię. Może ten wiersz jest odrobinę wyidealizowany, ale ja nie znam się na poezji. Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 01.12.2014 09:22
Mithotyn: raczej subiektywizm, bo u Pana obiektywizmu nie starcza nawet na ziarenko soli ;) |
dnia 01.12.2014 10:42
Migawki bardzo ulotne i przejrzyste. Czyta się lekko, swobodni.Pozdrawiam z biblioteki w Nysie. |
dnia 01.12.2014 11:14
Zastanawiam się, po co było to wszystko opisywać... Brakuje mi wrażliwości? Coś mnie omija? Dużo tracę? Pewnie tak. |
dnia 01.12.2014 12:25
adaszewski, współczuję Waćpanu, ponieważ Pan tak naprawdę nie był nigdy zakochany: i w urodzie Wszechświata, i w Kimś Najważniejszym na Świecie ;)
Pisząc swoje "Migawki" przypomniała mi się zasłyszana w dzieciństwie piosenka Hanny Rek pt. "Oddaj mi", a szczególnie zwrotka:
"Nam tylko miłość
otwiera oczy
na małe cuda, które niesie zwykły dzień.
Na gwiazd spotkania
w ogrodach nocy
na deszczu blask i trawy zwinny cień.
Refren: Oddaj mi... etc."
Miłość, tak: Miłość. Kocham i wciąż jestem kochana... :-) |
dnia 01.12.2014 12:50
Od kiedy stałem się właścicielem kawałka lasu i takiego samego kawałka ogrodu oraz mini winnicy moje postrzeganie świata zmienia się. Ja dziecko miasta, nagle odkrywa te same wartości malarskie. I każdy dzień każda pora roku niesie nowe palety barw i wzruszenia. I ten przełom dwóch ostatnich miesięcy roku. Ze świętą Barbarą moją patronką na początku grudnia, która niesie przysłowie Barbara po lodzie Boże Narodzenie po wodzie, która jak żadne sprawdza się od wielu lat. Tak samo jak na swój sposób boję się, że Barbara upomni się o kilku chłopaków i zabierze ich do siebie prosto z kopalni. Oby w tym roku była bardziej litościwa.
Pozdrawiam |
dnia 01.12.2014 13:58
Jędrzeju K.: przy modlitwie do św. Barbary, moja Mama, od dwóch dni w agonii, bardzo rozradowana przeszła do wieczności:
Teraz, a wtedy przy płonącej gromnicy, przypomnę swoją modlitwę (18.04.2012, godz. 09:30):
"Wszechmogący Boże, święta Barbara, męczennica, dochowała wierności Tobie aż do śmierci, za Jej wstawiennictwiem broń nas od wszelkich niebezpieczeństw i w godzinę śmierci umocnij nas sakramentem Ciała i Krwi Twojego Syna..."
tu urwał się oddech, bo odchodząca na Tamtą Stronę, bardzo Kimś, albo Czymś się ucieszyła...
Mama od 1932 roku codziennie modliła się do św. Barbary o dobrą śmierć. Dzisiaj zaniosłam ofiarę i poprosiłam mojego X Proboszcza o odprawienie przezeń [rodowitego Ślązaka z Gliwic] Mszy św. dziękczynnej ku czci św. Barbary... :)
Serdeczne wyrazy szacunku :))) |
dnia 01.12.2014 14:51
"W znaku Strzelca" i "Mgły" - te migawki zimowe spodobały mi się szczególnie, Nelu...Pozdrawiam ciepło, Ewa |
dnia 01.12.2014 15:31
Delikatność, zwiewność, liryzm. Tak, tak.
Pozdrawiam. |
dnia 01.12.2014 15:37
abirecka dnia 01.12.2014 10:22
Mithotyn: raczej subiektywizm, bo u Pana obiektywizmu nie starcza nawet na ziarenko soli ;)
to pogląd ludzi niezadowolonych z mojego spojrzenia, odbioru, oceny
i mieszkających nazbyt blisko chlorku sodu |
dnia 01.12.2014 16:03
Mithotyn to Mithothyn: Wszechkrytyk wszechczasów. Chyba pójdę sobie zrobić coś niedobrego? ;-) Ale wcześniej łyknę jeszcze naparstek nalewki z aronii, po czym się..........................................................................................................................................................................................................................rozmyślę ;-))))))))))))))))))) |
dnia 01.12.2014 16:14
Zazdroszczę tej wrażliwości. Ja w tym momencie nie potrafiłbym tak pisać.
Może czas mi do spowiedzi? Pozdrawiam. |
dnia 01.12.2014 18:15
Na wzór wschodu. Na pewno mama je wszystkie widziała.
Niosą spokój.
tę najbledszą
[*]
Pozdrawiam |
dnia 01.12.2014 20:00
Wszystkim za życzliwe oraz dobre słowa pod moimi "Migawkami" najserdeczniej dziękuję :)))
Do Mithotyna zdążyłam się przyzwyczaić ;) Może jeszcze Panu przypomnieć ulubione powiedzonko uprzedniego Pańskiego wcielenia na temat "mrówki i słonia"? :-))))
Adwent, toteż i na wyżej wymienionego Mithotyna macham spracowaną przez świąteczne porządki, ręką :-))) |
dnia 01.12.2014 20:31
Dobrze znowu ujrzeć Ciebie jesienno zimową damę w tym perliście oszronionym wierszu.Na białym śniegu czystej duszy bliżej do nieba.Nie przejmuj się bałwana mi, wszak to owoce zimy.Pozdrawiam ciepło i żałuję że nie widziałem ostatniego uśmiechu mojej mamy. |
dnia 02.12.2014 06:50
Śliczne przedzimowe migawki, najbardziej trzecia i czwarta...można znaleźć urok w tej z pozoru nieatrakcyjnej porze roku, pozdrawiam:) |
dnia 02.12.2014 08:10
abirecka dnia 01.12.2014 21:00
(...)
Adwent, toteż i na wyżej wymienionego Mithotyna macham spracowaną przez świąteczne porządki, ręką :-)))
wzruszająca religijność |
dnia 02.12.2014 10:04
Mithotyn: uhuhuhu, uhuhuhu, uhuhuhu :-D :-D :-D
Najpierw pomachałam prawą, dzisiaj pomacham lewą rączką, natomiast za plus-minus tydzień, kiedy zamieszczę swoje nowe, na "pp" strofki, to pomacham oboma skrzydełkami :-) I jeszcze na dodatek poproszę Kota Filusia, wielkiego Przyjaciela Pani Ewy W. oraz mojego, aby "na Cię", prócz mnie, machnął swą prawą łapką :-)
Na miauczenie bowiem Filka trzeba sobie u niego zasłużyć ;-))))) |
dnia 03.12.2014 08:11
Cudne ulotności:):)
II i III dziś w szczególności... widać i u mnie, że lubię mgły. Te Twoje jako "mokre gazy" przez które przeziera"(nie)realne światło" - to mistrzostwo świata. Odświeżające skojarzenie:):).
No, a mój znak - strzelca- u Ciebie bezwstydnie cudowne kolory maluje.:)
Pozdrawiam ciepło.:).Ola |
dnia 07.12.2014 18:06
Każde zauważa "coś to" w tych miesiącach roku lecz nie każde potrafi o tym napisać.
Prócz głównych narodowo-świątecznych tematów niewiele zauważa wierszy prezentujących ten z wolna zapomniany a zarazem dość nieszczególny okres a zwłaszcza w sposób jaki tu prezentujesz - kolorowy.
Tak więc chwała i wielki brawo tobie za to!
W nagrodę przybij piątkę; <łapka>
Ech! Jak czas by tu cofnął choć chwilkę
dzień po dniu tak minęła nam jesień
jest już grudzień a po nim niebawem
znów; listopad, październik i wrzesień. |
dnia 07.12.2014 20:51
Bardzo malarsko przedstawiłaś całe przedzimowy plener. Podoba mi się:) |
dnia 08.12.2014 09:22
Spoks, wreszie Ktoś docenił moją - najpiękniejszą - przekornie, porę roku, kiedy - nieprzytomnie zakochana - niegdyś: marząc napisałam, w odniesieniu do Pieśni nad Pieśniami [2, 13-14]:
"Kobiecą urodę chwila pielęgnuje
niczym pory roku Światło jak artysta -
Bo zima bez mrozu i śniegu - przejrzysta.
Też potrafi być bardzo piękna."
:)))))) |