poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMPoniedziałek, 20.04.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

KONKURSY LITERACKIE

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
slam?
Test, just a test
"Na początku było sł...
Ksiądz Jan Twardowski
FRASZKI
...moje wiersze
Czy ten portal "umarł"?
Bank wysokooprocento...
playlista- niezapomn...
Co to jest poezja?
Ostatnio dodane Wiersze
Zielony zmierzch
O niematematycznym z...
NASZA PIEŚŃ
miara rzeczy ostatec...
Skrzydlata kantata
"Easy Rider"
prawda
Barabasz
Zakochani
WYMYŚLAM
Wiersz - tytuł: Proszę nie bij mnie tato
Nie byli jego dziećmi-a jednak
kochał ich bardziej niż mnie
lubił słuchać ich pieśni ich westchnień
czarną płytę ich- włączał-na chwilę
mnie miał na co dzień

Przeżywając radość słuchał ich namiętnie
każdego dnia.
Płodząc mnie-radość przeżył
tylko raz.
Więc jestem.

Nie nauczyłem się jeszcze
śpiewać i grać jak oni
nie stać mnie na żaden instrument.
ani na żadną dorosłość
bo za mało mam lat
by radować twe serce

Kiedy wyłączasz płytę
proszę nie bij mnie tato
bo jeszcze nie potrafię
spełniać twych oczekiwań
nie nauczyłem się ciebie.
Nie znam w pełni twoich pragnień
twojego bólu
nie patrzę na świat-jak ty.

Tak bardzo pragnę malować
uśmiech na twojej twarzy
lecz bolą mnie moje rany
przez ciebie zadane-tato.
Wiem że jesteś moim właścicielem.

Kiedyś się zestarzejesz
i przestaniesz mnie bić
nie będziesz miał siły-by włączyć
starą skrzeczącą płytę
wówczas przypomnisz sobie o mnie
lecz czy nadal-ja-będę cię kochał-tato.

Marzę o tym-by mógł
adoptować mnie inny ojciec
dla którego byłbym ważniejszy
niż-stara zdarta płyta
i dla którego będę codziennie grał
wtedy gdy spełnię jego oczekiwania
i wtedy gdy mi coś nie wyjdzie.

Dzisiaj na płycie mojego serca
możesz napisać każdą melodię
jaką tylko zechcesz.
Proszę skorzystaj z tej szansy
a będę tobie grał
jak mnie wcześniej tego nauczysz

A gdy się zestarzejesz
i gdy opuszczą cię siły
ja będę twoją siłą.

Gdy nastroisz moją duszę i serce
to w moich myślach
i w moich pieśniach
i w moim sercu

będziesz ciągle żywy
i ciągle kochany.


Dodane przez Alfred dnia 21.11.2014 19:20 ˇ 14 Komentarzy · 671 Czytań · Drukuj
Komentarze
abirecka dnia 21.11.2014 21:44
Pewne niedostatki z powodzeniem można przeredagować. Mimo to, sam temat nośny jest na tyle, iż warto się nad nim wnikliwiej zastanowić.
Parę tygodni temu sparafrazowałam tekst "Z drogi krzyżowej skrzywdzonej przez ojca dziewczynki" [zamieszczony na Portalu POSTscriptum] który to wiersz plus odautorskie komentarze - w ramach glosy do przedstawionego wiersza - zamieszczam.
Mam nadzieję, iż Autorowi nie sprawię tym specjalnej przykrości :)

"Jeden z Poetów-duchownych napisał cykl rozważań dotyczących rozmaitych "krzyżowych dróg", nie tylko Chrystusa, po czym te swoje "krzyżowe drogi" opublikował na jednym z tzw. literackich Portali.
Wśród nich znalazła się owa "Droga krzyżowa skrzywdzonej przez ojca dziewczynki"
Skąd u mnie ten wątek? Jest to odpowiedź na refleksje Ojca markakarola, gdy ostatnio jedna z moich byłych (małych) sąsiadek, przysiadłszy na parkowej ławce, mimo woli rozpoczęła ze mną rozmowę. O moim śp. Tacie, wychwalając pod niebiosa Jego zwykłą, ludzką dobroć.
Małgosia była przez swego ojca maltretowana, Tata chodził się wykłócać do jej rodziciela w sprawie bitego dziecka, za co obrywał słownie oraz ordynarnie za wtrącanie się tam, gdzie nie trzeba [najłagodniejszy epitet: "Ukrainiec"]. Małgosia miała kiedyś czerwoną, bez rękawków, sukienkę w białe groszki...
N. b. Ojciec marekkarol nie uważa swoich tekstów za wiersze, choć moim skromnym zdaniem, w 100% poetyckimi one są.
Poniżej jest moja odpowiedź na odautorską skargę maltretowanego Dziecka:

"Śmierć

Dlaczego,

Uderzyłeś mnie, ojcze? W czym przed tobą zawiniłam?
"

...rzemienny pas
zostawia pręgi
na chudych ramionkach
nóżkach patykowanych -
- - - - - - - - - - - - - - - -
zdrętwiały i stwardniały
zapadnięte pośladki kościste plecy

Nie ubiorę
tej czerwonej sukienki
w białe groszki -
bez rękawków

Wstydzę się sińców...
oko dnia 21.11.2014 22:04
smutny, szczery list
tak nieporadny, że w ogóle trudno rozpatrywać w kategoriach liryki, literatury
ale jest w nim prawda, są emocje, dlatego jakoś daje się doczytać do końca.
Alfred dnia 21.11.2014 22:54
Droga abirecka, w każdym z nas po trosze jest dziecko,które szuka akceptacji i miłości. Rany na ciele pół biedy...rany na duszy bolą często przez lata.Wszystko to sam przeżyłem i jeszcze więcej.tak to właśnie postrzegam oczami dziecka,którym tak naprawdę nadal jestem. Kulawy koń jest nadal koniem? A i kulawy koń radośnie rży na widok przyjaznej dłoni.Pozdrawiam.Oko dziękuję za komentarz.masz racę łzy,emocje;gesty i czyny przemawiają często bardziej niż słowa.Pozdrawiam
Jędrzej Kuzyn dnia 22.11.2014 00:50
Nie wierzę temu wierszowi, jest nadęty i sztuczny. Pisany przez dziecko, które nigdy nie ma szansy stać się dorosłym. Bo albo się jest świadomym o czym się piszę, więc tak się już nie pisze, albo nigdy nie dojrzeje i przez całe życie rozpamiętywać będzie się urazy z dzieciństwa. A to jest porażka świadomości. Dać się ponieść podświadomości i żalom to przyznać się do porażki. A przecież trzeba samemu wyjść w labiryntu. Przecież żyjemy w świecie walki i bezwzględności skąd wiec bierze się to poszukiwanie w sobie świętego, czy aby z niedojrzałości? I nieumiejętności, jednak zapomnienia i przebaczenia?
Pozdrawiam
abirecka dnia 22.11.2014 09:32
Jędrzeju K., wiem, że mogę zostać posądzoną o tzw. "Selbstreklame", mimo to odsyłam Cię do mojego "OPĘPNIENIA". Nie masz racji: trauma - choć podśwadoma - tą traumą pozostanie nadal.
Wcześniej napisałam, iż ten wiersz pod literackim względem wymaga korekty, ale pod względem emocjonalnym szczery jest. Aż do łez dojrzałego - fizycznie - mężczyzny.
Dziękuj Panu Bogu, że nikt się nad Tobą ani fizycznie, ani psychicznie nie znęcał.
I wcale nie piszę tego z sufitu. Przeżyłam oraz przeżywam, a przecież w oczach innych uchodzę za o wiele lepszą od niejednej "profesjonalnej" terapeutki, znawczynię duszy.
potrzaskane zwierciadło dnia 22.11.2014 10:56
zgadza się tekst jest rzeczywiście szczery i to wszystko

bardzo ciężki w odbiorze napisany nieudolnie
za szybko bez poetyckiej myśli
pisanina jakich co dzień powstają setki
nic nad czym można się zatrzymać na dłużej
Edyta Sorensen dnia 22.11.2014 11:06
Bardzo nieudolny i bardzo męczący tekst.
Za dużo "ich" i za dużo płyty.
Płyta nie "skrzeczy", płyta trzeszczy, właśnie ta stara, czarna, winylowa, bo ma duszę.
W dwóch krótkich zwrotkach, można swobodnie ten wiersz ująć.
RokGemino dnia 22.11.2014 11:34
skalpel konieczny, pozdrawiam
Alfred dnia 22.11.2014 12:33
W tym wierszu-uczę się właśnie pisać wiersze, ojciec jest wyrazem wszystkich osób i instytucji, odpowiedzialnych za kształtowanie postaw i świadomości dzieci. Dzisiaj dzieci wykorzystywane są do nierządnej i niewolniczej pracy. Wielu zdrowym dzieciom nie pozwalamy się narodzić.W obronie księdza, który molestował dzieci jego biskup stwierdził ,- to one same przychodziły się tulić.
Stare przysłowie mówi"czym skorupka za młodu nasiąknie-tym na starość trąci". Świat tak naprawdę składa się z bitych i tych, którzy biją.Pozdrawiam
abirecka dnia 22.11.2014 15:17
Alfredzie, ale czy te tulące się do księdza dzieci nie potrzebowały przypadkiem zwykłej czułości?
Teraz już strach nawet własne dziecko wziąć na ręce, nie mówiąc o kąpaniu lub nawet... przewijaniu... kiedy się porobi ;)???
Nie wylewaj rzeczywiście tego dziecka z kąpielą, a nad tekstem jeszcze popracuj. I nie bądź rozszczepiony! Mimo wszystko facetem jesteś ;-))))
Ewa Włodek dnia 22.11.2014 17:29
czytam wiersz i przypominam sobie pradawne czasy, kiedy podczas studiów przez pięć lat byłam wolontariuszką w ośrodku kuratorskim (było kiedyś coś takiego) dla dzieci i młodzieży z rodzin patologicznych. Na co ja się tam napatrzyłam, i czego się nasłuchałam! W wierszu jest dramat dziecka, które jest dla ojca "chłopcem do bicia" - narzędziem (tak to, chyba dobre słowo) do odreagowania własnych frustracji i resentymentów. To maltretując to dziecko facet mści się na "życiu", "świecie" i tak dalej za to, czego nie osiągnał. Dziecko zaś jeszcze chce kochać, ale postępowanie ojca może z czasem zabić w nim i miłość i człowieczeństwo, I z czasem ono samo może być takim ojcem, który...Ech, zamknięty krąg. Względem formy - najlepsza, moim zdaniem, jest czwarta cząstka... Pozdrawiam serdecznie, Ewa
Alfred dnia 22.11.2014 19:53
Dziękuję za wszystkie komentarze. Wniosek: po cnoty stracie;trzeba wciągnąć gacie.Pozdrawiam
Ola Cichy dnia 22.11.2014 22:42
Temat trudny. :(
Jest szczerość w tekście.
Oczywiście trzeba popracować nad formą.
Warto, jeśli jest potrzeba.
Pozdrawiam ciepło. Ola.
Anastazya dnia 23.11.2014 20:15
Alfredzie. Wiersz prawdziwy, bez nadęcia i sztuczności. Czym prędzej bierz go na warsztat poprawek. Szkoda żeby poległ. Pozdrawiam.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
XII Konkurs Poetycki...
III Wisznicki Ogólno...
XIII Ogólnopolski KL...
XVI Ogólnopolski KL ...
Konkurs Poezji Purno...
XXXI Ogólnopolski Ko...
XLVI Ogólnopolski Ko...
Drodzy panstwo
Promowanie ANTOLOGII...
Literacka Podróż Hes...
Użytkownicy
Gości Online: 5
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 458
Nieaktywowani Użytkownicy: 4
Najnowszy Użytkownik: Artik23

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

89025105 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005