dnia 20.11.2014 06:05
Świetny pomysł z Wordem i całym cyklem, pozdrawiam. |
dnia 20.11.2014 08:43
Nie tylko Hiob i Kohelet, ciż to biblijni samograje. Wieszczyli jeszcze inni, chociażby lamentujący Jeremiasz, rzucający gromy Ezechiel, nie mówiąc o nader labilnym Izajaszu ;-) A Ozeasz? Ten dopiero miał przerąbane... ;-)))) |
dnia 20.11.2014 11:17
Zadziwiające mogą być biblijne inspirację. Bardzo podoba mi si,,,,,e pomysł na ten wiersz.Pozdrawiam z Nysy. |
dnia 20.11.2014 15:56
Ciekawy pomysł inspirowany Biblią.
Tekst z całego cyklu.... chyba najlepszy.
Pozdrawiam.Ola. |
dnia 20.11.2014 17:42
ano, teraz bywa i tak, że spora część tak zwanego społeczeństwa sięga do Worda i innych inności tego typu. A Word - cóż, marność na marnościami (w porównaniu do innych wartości) - chciałoby się rzec...Tak mi si e pomyślało przy lekturze. Pozdrawiam serdecznie, Ewa |
dnia 20.11.2014 18:04
Bardzo dziękuję za komentarze. Szczególnie Silvie i Oli, bo dostrzegły kontekst całego cyklu. Chce się pracować.
abirecka - poezja to podejmowanie się samograi (samograji?). Wtedy jest udana, gdy zostanie odczytane tak jak zrobił to Roman Rzucidło lub Ewa Włodek. |
dnia 20.11.2014 18:32
Przewrotnie (przepraszam ale komentarz (?) Abi mnie rozczulił) i z przekąsem napisane, z fajnymi odniesieniami, które może nie powalają z nóg, jednakowoż są symptomem potencjału Autora.
Niemniej teks na raz.
pozdrawiam C. |
dnia 20.11.2014 18:47
całkiem ciekawie
hioba word zna rewelacja |
dnia 20.11.2014 18:58
Craonn -- Taka jest poezja dziś. Na raz. Jak setka. Setka nie powala z nóg.
potrzaskane zwierciadło --- Word to stworzenie zaborcze, każe się pisać dużą literą, dzięki za komentarz. |
dnia 20.11.2014 19:20
Oj te poetyckie potyczki, i potknięcia, czasami lepiej nie wiedzieć o co idzie?
Pozdrawiam |
dnia 20.11.2014 19:34
jeśli się kiedykolwiek wiedziało, pewnie tak. |
dnia 20.11.2014 20:29
abirecka, panie adaszewski, zawsze czyta po swojemu, przez co niekoniecznie podług innej niż jej, myśli Autora.
Rzucony w przestrzeń tekst żyć już zaczyna własnym życiem, w zwązku z tym pańska przygana interesuje mnie tyle, co brzęczenie w parku komara. Oczywiście z bezpiecznej - ode mnie - odległości ;-) |
dnia 21.11.2014 06:18
Jaka znowu przygana? Zastanawiałem się nad tym, co Pani - słusznie - zauważyła w mojej pisaninie. |
dnia 21.11.2014 14:57
Fajny pomysł ciekawie zrealizowany, pozdrawiam:) |
dnia 25.11.2014 07:41
Wstyd przyznać, ale chyba muszę uzupełnić wiedzę sięgając do: Świętej Księgi, Siwczyka, Fundacji Kościelskich, Koheleta, ... . Szczerze mówiąc wolę poezję związaną z naturą, ona zadziwia w każdej sekundzie. |
dnia 25.11.2014 14:07
Natura jest niema, jeśli nie tłumaczy jej jakaś "święta księga". |