poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMPoniedziałek, 20.04.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

KONKURSY LITERACKIE

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
slam?
Test, just a test
"Na początku było sł...
Ksiądz Jan Twardowski
FRASZKI
...moje wiersze
Czy ten portal "umarł"?
Bank wysokooprocento...
playlista- niezapomn...
Co to jest poezja?
Ostatnio dodane Wiersze
Śmierć o geniuszu cy...
Zielony zmierzch
O niematematycznym z...
NASZA PIEŚŃ
miara rzeczy ostatec...
Skrzydlata kantata
"Easy Rider"
prawda
Barabasz
Zakochani
Wiersz - tytuł: kac (tuwimopiwożłopia)
stoi na barze bateria piwa
graby się trzęsą głowa się kiwa
stan tak zwykle kac się nazywa

stoi i stoi drażni i kusi
a ciebie męczy
zwyczajnie dręczy
po prostu dusi

uch ale suszy
och ale suszy
uff ale suszy
puff ale suszy

ledwo już sapiesz już ledwo zipiesz
ledwo już stoisz na boki łypiesz...

w knajpie przy stołach w przyćmionej sali
ludzi jak szproty pousadzali

przy jednym siedzą jacyś wałkonie
piją i jedzą świerzbią ich dłonie
przy drugim zgrani koledzy z klasy
przy trzecim damy przeciętnej krasy
przy czwartym kilku wesołych panów
przy piątym gość wciąż wrzeszczy zamów
przy szóstym baba o jaka wielka
w ręce kiełbasa w drugiej butelka
przy siódmym dzieci nocy ulicy
sam diabeł wszystkich pewnie nie zliczy

lecz niechby stołów było i dwieście
nic cię rusza czekasz na szczęście
niechby i przyszło i tysiąc chłopów
i każdy wypił tysiąc mamrotów
i każdy nie wiem jakby się kiwał
nic nie oderwie cię już od piwa

w końcu siup
w kaczy dziób
kapsel syk
gul gul gul
łyk łyk łyk

najpierw powoli jak żółw ociężale
leci przez gardło łyk pierwszy wspaniale
już czujesz w żołądku jak drażni z mozołem
już kręci się we łbie koło za kołem
i biegu przyspiesza i gna coraz prędzej
i czujesz już ulgę raduje się serce

oj dobrze oj dobrze powtarzasz na głos
oj dobrze oj dobrze wydany to grosz
piwo jak balsam po żyłach wnet gna
spieszy się spieszy i wszystko już gra
trzeźwo i jasno patrzysz znów w dal
znika gdzieś chandra i gorycz i żal
znów lekko na duszy już goi się rana
ech piwo na kaca opowieść to znana

a czemu a czemu a czemu to tak
znów czujesz się sobą swobodny jak ptak
i życie znów cieszy znów budzi się duch
i siły masz znowu tak jakby za dwóch


to piwo sprawiło że czujesz się bosko
że mógłbyś kierować nie domem a polską
że jesteś najlepszy najdroższy wspaniały
że mógłbyś obrzygać świat znany cały...

tych wszystkich atrakcji kolego nieznany
doświadczasz ich zawsze gdy jesteś zalany
a kiedy nazajutrz słoneczko znów wstaje
wszystko przemija kac żyć znów nie daje

( autor & k. k. & k. p. )


Dodane przez aleksanderulissestor dnia 02.10.2014 18:33 ˇ 26 Komentarzy · 1514 Czytań · Drukuj
Komentarze
bezecnik dnia 02.10.2014 18:50
Doskonała zabawa. By zachować formalną wierność piewowzorowi (i nie tylko z tego powodu) tu i tam trzeba jeszcze naoliwić rytm.
silva dnia 02.10.2014 19:58
Ubawiłam się, chociaż rytm trochę zgrzyta, ale może to zamierzony efekt wskazujący na zachwianie równowagi. Usunęłabym tylko wers z drugim wielokropkiem, zbyt obsceniczny, pozdrawiam.
Mithotyn dnia 03.10.2014 06:03
zmarnowany czas na czytaniu takiego pierdosłowia
zdzislawis dnia 03.10.2014 06:18
Pewnie sam Julek się uśmiechnął czytając, świetny. Pozdrawiam.
abirecka dnia 03.10.2014 07:16
Aleksandrze: nic nie zgrzyta! Zostaw! To piwna czkawka przed konsumpcją i po... (z) wierszem jako zagrycha.
Cudownie opisana knajpa V kategorii, czyli "Popularna". Czasem mordownia.
Kto już pamięta czy widział nawet lokomotywę. Lecz piwne lokale - jak najbardziej. W metropoliach z Angolami, natomiast na "słodkiej prowincji" - ze wszystkimi :-) Lub "prawie wszystkimi" :-))))
aleksanderulissestor dnia 03.10.2014 12:37
-:)))))

dziękuję bardzo za opinie i uważne czytanie -:))

bezecnik
myślę że po jednym czytaniu zawsze w całkowicie nowym tekście sypie się rytm to znane zjawisko
niech wprawa recytatora tym razem będzie tą oliwą jak powiadasz która zapanuje nad tymi pijanymi strofami
dzięki bardzo
pozdrawiam -:))))

silva
piszę wiersze dla uciechy innych wszystko więc w porządku
co do twojej propozycji
nie byłoby to po tuwimowsku o czym będzie poniżej
dzięki bardzo
pozdrawiam -:)))

mithotyn
tak samo myślało grono pedagogiczne w pewnej publicznej szkole onego czasu
szanowna wysoka komisja oceniająca uczestników konkursu recytatorskiego wystąpiła z wnioskiem do derekcji o zawieszenie w czynnościach ucznia jednego z uczestników
za wiersz tuwima pt ,,na pewnego endeka - co na mnie szczeka''

próżnoś repliki się spodziewał
nie dam ci prztyczka ani klapsa
nie powiem nawet pies cię jebał
bo to mezalians byłby dla psa

no i komisja się wściekła

masz szczęście że nie byłeś w tej komisji bo dziś byłbyś słynny na całą polskę
cały artykuł na stronie pt
,,całujcie mnie w dupę ! - wiersz juliana tuwima

dzięki za opinię
pozdrawiam -:)))

zdzislawis
niekoniecznie
z anegdot o nim wiadomo że był trochę przewrażliwiony na punkcie swojej twórczości
jak każdy poeta

dzięki bardzo
pozdrawiam -:)))

abirecka
jak już tłumaczyłem kiedyś wszystkie moje teksty są trochę pijane trochę chropowate i trochę się zataczają nie brzmią jak długa seria z karabinu szturmowego bo nie o to chyba chodzi przy długich lub bardzo długich tekstach monotonia jednostajność słabo służą przekazowi
dziś mało kto używa formy więcej niż trzystrofowej summa summarum
do trzech strof a szczególnie w tekstach jednostrofowych można a nawet trzeba pokusić się o sylabotonikę tu niekoniecznie ludziom nie chce się nawet prawdziwym poetom czytać dłuższych tekstów bo ich zwyczajnie nudzą z powodów jw.

u nas słynna do niedawna ,,drewutnia'' została rozebrana a była pod nosem
tam to dopiero była atmosfera
współczuję krakusom i okolicy z powodu najazdu angoli a mówią taki kulturalny naród prawie jak niemcy naród poetów i filozofów
dzięki bardzo
pozdrawiam -:)))
Ola Cichy dnia 03.10.2014 13:57
Zabawnie i z podtekstem- jak u Ciebie.
Co do rymu czy rytmu- jak zauważyłeś w "komencie" do innego tekstu- wyszedłeś "obronną ręką", a nawet nogą- dodałabym, co do chwiejnego kroczku kompanii.... szacownej oczywiście.:):)
Pozdrawiam z uśmiechem.Ola.
Bogdan Piątek dnia 03.10.2014 15:09
Znam z autopsji, i to jak, oby nigdy więcej. Pozdrawiam,
aleksanderulissestor dnia 03.10.2014 17:26
-:))))

dzięki ola
łatwiej napisać niż poprawiać
muszę więc polegać na elokwencji żeby się obronić
coś w tym jest
w gruncie rzeczy sprawa ma się tak czytałem gorsze teksty a zdaje się że w literaturze przy ocenie utworów metoda porównawcza jest najczęściej stosowana sam ją stosuję w praktyce już podczas samooceny
mógłbym pisać lepiej ale nie jest to moje główne zajęcie ani cel w życiu
nic mnie nie mobilizuje do tego a atmosfera tutaj taka sobie żadnej polemiki repliki filipiki czy też paszkwilu nie uświadczysz wierszem oczywiście
-:)))))
pozdrawiam

dzięki bogdan
to temat rzeka każdy z nas ma swoje doświadczenia z tą panią każdy zdrowy chłop kto tylko raz spróbował wie co to jest przekładanie kaca czyli ucieczka przed kacem
znam paru gości co nie wytrzeźwieli od stanu wojennego
a tych co wyszli z nałogu trzeba autentycznie podziwiać
picie to życie
trzeźwienie to cierpienie
kto tego nie zna nie wie co to jest jedno czy drugie
pozdrawiam -:))))
Ola Cichy dnia 03.10.2014 20:39
Aleksandrze! Ta "noga" i kroczek w pozytywnym znaczeniu. Wszak pion utrzymany... :0 i o to chodzi. O.
etszked dnia 04.10.2014 07:42
No cóż, że sama prawda nie budzi wątpliwości. Temat zawsze na czasie a na domiar tego w świetnym wykonaniu. Nawet gdyby literki się chwiały byłoby dobrze. Spójrzmy wokół czy tak faktycznie nie jest. Najpierw chwiejny krok, trzęsące się ręce przy zakupie trunku a za jakiś kwadransik ten sam gość już podbija świat. Może nie jest to i nic nowego ale napisane fajnie, z dużą dozą humoru ale i lekko ujętą przestrogą. Szacuneczek aleksanderulissestor.
abirecka dnia 04.10.2014 08:08
abirecka, "kresowa pani" woli już okrutne Dzikie Pola :-) ta Europejka władająca paroma językami i zaściankowa "madame".
Na Dzikich Polach jeśli kogo wbijano na pal [brrrr, wewewewe] było wiadomo za co, Anglicy oraz Fryce czynili z tortur swoiste widowisko.
Bo Anglicy, to barbarzyńcy, a Fryce? Obserwowałam niegdyś pewnego profesora Niemca- estetę o delikatnych, kobiecych dłoniach i autora swoistej mongrafii poświęconej Złu, którym się ten skądinąd - jakże przemiły Pan - tak fascynował...
Miał twarz oraz sposób bycia Benedykta XVI. A przecież dla mnie Kardynał Ratzinger jest najwyższym Autorytetem. Bardzo Go kocham i stale za Niego się modlę...
Paradoks, Aleksandrze, paradoks. Dlatego - moim zdaniem - pozostaw swój wiersz w - obojętnie jakim spokoju - oraz nikogo już nie słuchaj.
Jest to swoiste dzieło lirycznej sztuki, dlatego - mówiąc kolokwialnym językiem Mithotyna - wszelkie rady "ad kosz". Łącznie z komentarzem wyżej wyszczególnionego Pana.

Serdeczności wiele, i - ewentualnego spotkania się (kiedyś) bardziej w Zaświatach niż w realu przy akompaniamecie pitolącej muzyczce do kotleta, w wykonaniu szemranej orkiestry.
Mithotyn dnia 04.10.2014 10:39
a kierując się wazeliniarsko-teofobicznym językiem hipokryzji
poniższej autorki...

abirecka dnia 04.10.2014 10:08
(...)
Miał twarz oraz sposób bycia Benedykta XVI. A przecież dla mnie Kardynał Ratzinger jest najwyższym Autorytetem. Bardzo Go kocham i stale za Niego się modlę...
Paradoks, Aleksandrze, paradoks. Dlatego - moim zdaniem - pozostaw swój wiersz w - obojętnie jakim spokoju - oraz nikogo już nie słuchaj.
Jest to swoiste dzieło lirycznej sztuki,
dlatego - mówiąc kolokwialnym językiem Mithotyna - wszelkie rady "ad kosz". Łącznie z komentarzem wyżej wyszczególnionego Pana.


dubluj waść i powielaj (do znudzenia) niezliczone warianty "Lokomotywy" oraz insze, wybitne twory, do powyższego "dzieła", które powstaje nakolannie na wszystkich, akademickich nocno-intelektualnych imprezach przy C2H5OH, aby tylko tego starczyło, acz jak wyśpiewywał imć pan Gołas:
jakby nam kiedyś tego zabrakło,
Nie... nie zabraknie...
niebieskieucho dnia 04.10.2014 11:16
Hahaha. Saaamo życie. Moja dygresja nt. kaca:

Kowalski ćwiarę obraca
Kowalska litra połyka
Kowalski dostaje kaca
Kowalska tylko kacyka
aleksanderulissestor dnia 04.10.2014 13:23
-:))))

olu !

zrozumiałem
ale lubię sobie pogadać -:))))

etszked
takim oto sposobem wiersze trafiają pod strzechy pod szerokie strzechy
grupa ludzi do których kieruję ten tekst jest w polsce większa niż myślałem -:)))))))

dzięki
pozdrawiam -:))

abirecka
ja jestem nudziarz jak większość parających się satyrą choć amator
nudziarz- amator
zawodowcy są nie do zniesienia a to ichnie poukładanie bo w końcu prowadzą interes jest rozczarowujące
co do spotkania zdaję się na los bywa nieprzewidywalny zawsze daje jakąś szansę tylko trzeba ją dostrzec
jestem zaszczycony

też ciągnie mnie na wschód mimo że dziś jest to w opinii wielu nienormalne
nie mam z nimi związków - ;))))ale to siedzi w nas polakach bo na dobrą sprawę kiedyś byliśmy jednym narodem z jednym językiem
dlatego dziś szczególnie na obcej ziemi dajmy na to w eurokołchozie słowianie dogadują się bez potrzeby korzystania z ichnich języków

pozdrawiam -:)))

mithotyn

słabo wychodzi ci udowadnianie wyższości świąt jednych nad drugimi
oj słabo
ale nie łam się nauka radziecka też nie dawała rady
będę ci kibicował i jak ci się poszczęści pierwszy przylecę z gratulacjami

pozdrawiam -:)))

niebieskieucho

dzięki za czytanie opinię i wierszyk

pozdrawiam -:)))
RokGemino dnia 04.10.2014 14:06
no popatrz Aleksandrze, jak pewne trendy zabetonowane są. kac tarmosił pra pradziadów ich kolejne pokolenia po prawnuki, jak nic złośliwy gin uroki zadał. wariacje na kanwie wieszcza udane, oj udane. w takiej sytuacji co Tobie rzec, pogratulować tylko zostało celności satyry. Pozdrowić tyż zostało, więc pozdrawiam, a nie, nieskacowany.
Mithotyn dnia 04.10.2014 16:52
aleksanderulissestor dnia 04.10.2014 15:23

mithotyn

słabo wychodzi ci udowadnianie wyższości świąt jednych nad drugimi
oj słabo
ale nie łam się nauka radziecka też nie dawała rady
będę ci kibicował i jak ci się poszczęści pierwszy przylecę z gratulacjami


w odróżnieniu od ciebie niczego nie muszę udowadniać sięgając (jak w twoim przypadku) po utęsknioną, niedawną jeszcze synergię "bratnionarodową", co do, której co chwilę się odnosisz udając, że "tworzysz", coś oryginalnego... zaś klaka udaje, że jej się podoba, i że z niczym takim wcześniej się nie spot-kała... kontynuując myślę, że najważniejsza, jest dobra (niektórym wystarczy pusta) zabawa, dlatego tak ochoczo się kłapie w łapki i winduje ochy ;-)

zaś gratulacje uchowaj dla siebie, dobrze jest w twoim przypadku mieć czasem coś na podorędziu w momencie flauty - wtedy jak znalazł, bo widziałem, jak u innych autozachwyconych to działa
aleksanderulissestor dnia 04.10.2014 17:57
-:)))

juliusz
dzięki za opinię

chociaż mogę się mylić
istnieje pogląd szerzony prze nieustalone dotąd grono kobiet znajdujący coraz większy posłuch nawet wśród młodych mężatek że na kaca najlepsza jest praca i powietrze z materaca
nic tylko świat na psy schodzi
pozdrawiam -:)))

mithotyn

jestem rozczarowany powód jest jeden nie umiesz do żadnego tekstu podejść merytorycznie zawsze przy pierwszym wejściu prowokujesz a potem już tylko eskalacja ad personam
żałosne

mógłbym ci dokopać szczególnie za ignorancję ale nie będę się do twego poziomu zniżał
masz prawo nie lubić czyjejś poetyki dotychczasowej spuścizny historycznej historii politycznej kraju ale jak chcesz żeby ludzie zwracali się do ciebie per panie poeta to trzeba się na tym wszystkim znać
waść masz braki i to duże a może podstawowe nawet
waść mi tu propagandę sprzedajesz i gazetę czytasz

i nie urządzaj mi tu więcej najazdów hiszpańskiej inkwizycji
nudzisz mnie

pozdrawiam -:)))
Mithotyn dnia 04.10.2014 18:31
aleksanderulissestor dnia 04.10.2014 19:57

ale jak chcesz żeby ludzie zwracali się do ciebie per panie poeta to trzeba się na tym wszystkim znać


próba przeprojektowania (jak zwykle) nieudana, jak też i fantazje dot. wiedzy
a na merytorykę to tekst (autor) musi sobie zasłużyć i nie stać mnie na geriatryczne teksty, z których wynika tylko pustosłowie ku chwale "chwał"

- to na pp jest moda na tytuł "poety", którego sobie dokleja każdy, kto tylko długopis potrafi w ręku utrzymać lub wymachiwać kontraktem akademickim

HOWGH!
aleksanderulissestor dnia 04.10.2014 19:55
-:))))
teraz to ubawiłeś mnie do łez
nie interesuje mnie twoja merytoryczna ocena a la sufit kapelusz czy inna część garderoby np. czapa
w teorii literatury taki tekst jak ten ma swoją definicję i specjalista skupia się na tym na ile dany tekst ją wypełnia i o taką ocenę merytoryczną cały czas chodzi
coś jest merytoryczne bo... a nie dlatego że ty tak mówisz widzisz różnicę
konfabulacje zostaw sobie na wieczorki autorskie zrobisz tam furorę no chyba że ja przylezę

co do moich poglądów i zapatrywań mimo identyfikacji ze wschodem jego bogatą różnorodną kulturą nigdy nie odważyłbym się nazwać polskę priwislanskim krajem tak jak ty nazywasz zieloną górę grunberg
głupota czy nonszalancja

załóż kółko będzie was tam paru mogę podać nazwiska ale ty wiesz lepiej
,,pokrzywdzonych przez umiejących utrzymać długopis w ręku'' tam znajdziesz zrozumienie mnie się nie wypłakuj otake polskę walczyłeś jak żeś zeznał nie bity swego czasu miej pretensje do siebie
generalnie nie umiesz przewidzieć skutków swojej paplaniny to się nazywa infantylizm twoje ulubione słowo swego czasu

pozdrawiam -:)))
Mithotyn dnia 04.10.2014 21:59
przezabawny do końca - króciutki jesteś, dlatego tylko wierzganie ci pozostało
i zagadywanie do znudzenia, no ale skoro takie parcie, to trudno ci ową majtaninę zabierać

baw się - zawsze to coś
aleksanderulissestor dnia 05.10.2014 06:48
-:))))
mithotynie

znowu majaczysz
nie obchodzą mnie twoje natręctwa zwróć się do specjalisty
twoje stany i związanie z nimi przemyślenia nie są przedmiotem dyskusji
zrozum to w końcu
to nie ten adres
-:))
pozdrawiam
bombonierka dnia 05.10.2014 08:17
Dzidek - może i przyczepiłabym się do kilku momentów gdzie rytm się z lekka chwieje,hi hi... ale biorąc pod uwagę stan peela przymrużam ( uśmiechnięte) oczy
ba, nawet puszczam jakieś perskie
razem z uśmiechem od ucha do ucha;-))))))))))))))))))))
po-zdrówka
aleksanderulissestor dnia 05.10.2014 08:55
-:))))
ano
bombonierko
ten typ tak ma
czasami kiedy siadam do pisania ( wcale tych wierszy na kolanie nie piszę)
to mam taki szczery zamiar żeby zrobić to perfekt ale jest jedno ale
posiedzę chwilę i z pierwszą frazą zaraz mi przechodzi tak to jest z leniami patentowanymi siadają i czekają aż ochota do pracy im przejdzie
z drugiej strony perfekcjoniści to nudziarze z górnej półki

ten uśmiech jest jak słońce u nas mówi się też jak na budyniu był kiedyś taki budyń w torebkach z szeroko uśmiechniętym pyzatym dzieciątkiem

chyba nie czytałaś poprzednich komentarzy
wynika z nich że i ty zostaniesz zaliczona w poczet klakierów niejakiego autora i jak ty sobie dziewczyno z takim piętnem poradzisz -:)))))

dzięki za opinię
pozdrawiam -:))))
Jacek V dnia 07.10.2014 19:08
Z zachwytem i rozbawieniem przeczytałem Pański wiersz, no i tak mi się jakoś napisało:

Usiadł poeta w kącie przy stole
Podrapał zmarszczki na mądrym czole
O ja chromole...
Dyskretnie wytarł katar w serwetę
Zgarnął na parkiet resztki kotleta

W kieszeniach grzebie
Bo jest w potrzebie
Odnaleźć siebie
I być znów w niebie

Do tego trzeba mu walnąć drinka
Na samą myśl tę leci mu ślinka.
Nikt mu dziś jednak nie chce postawić
Więc kombinuje, jakby to sprawić
By jednak boski wlać w siebie trunek
Rozjaśnić myśli, przegnać frasunek
Oparłszy łokcie na blacie stołu
Uważnie wodzi wzrokiem dokoła
Naciągnąć kogoś chyba nie da się
A właśnie nie jest dzisiaj przy kasie
Więc raz kolejny sięga w ubranie
W małej nadziei, że cud się stanie
Westchnienie ulgi mu się wyrwało
Kiedy w kieszeni coś zabrzęczało
Jest! Monet kilka, wprawdzie niewiele
Tyle, co ukradł z tacy w kościele
Lecz to wystarczy, by alkoholem
Usprawnić umysł i wolną wolę
Powstał i zmierza prosto do baru
Nic już nie zmieni jego zamiaru
Za chwilę wraca z radością wielką
Do stołu niosąc sporą butelkę
Nic tak nie cieszy, jak ta nadzieja
Że po wypiciu świat pojaśnieje
Pierwszej szklaneczki jeszcze nie czuje
Druga dopiero gardło smaruje
Trzecia już trzewia lekko rozgrzewa
Po czwartej poeta zaczyna śpiewać
Po piątej wytchnąć trza odrobinę
By szóstą wypić w równą godzinę
Siódma to dobry czas na toasty
Po ósmej na chwilę bohater zasnął
Dziewiąta budzi go znów do życia
Zaś na dziesiątej kończy się picie
Dobrze byłoby wypić coś więcej
Ale niestety, nie ma pieniędzy...

Ach, gdyby wypić tak wannę całą
Wszystko by proste, łatwe się stało
Geniusz takiego sięgnąłby szczytu
Że świat by cały jęczał z zachwytu!

Nagle r11; strach!
Krzesło r11; trach!
Ciało r11; bum!
W głowie r11; szum!

Leży
Pod stołem
Myśląc
Z mozołem
Oczęta
Przeciera
Z trudnością
Się zbiera...
Lecz ciało nie słucha wysiłków poety
Na szczęście pod stołem leżała gazeta
I wzrok swój zamglony nań biedak skierował
Choć z trudem, to jednak odczytał z niej słowa
I przyszło na niego znienacka olśnienie
(Tak właśnie objawia się w życiu natchnienie)
By zebrać tytuły i zmieszać je razem
Zmieniając dowolnie kolejność wyrazów
Tak oto powstanie genialny poemat
Ze sensu, że rymu i rytmu w nim nie ma?
Rym wszak to przeżytek, dobry dla profanów
Prawdziwa poezja nie jest dla bałwanów
Co rytmu i sensu w utworze szukają
Oni się zwyczajnie na niczym nie znają
A media i tak będą się nim zachwycały
Bo dziś rym niemodny, dziś modny wiersz biały
No a modą kierują znani dyktatorzy
Zaś dyktator to bóstwo, choćby chałę tworzył
Poeta, chociaż mętnie, to tyle rozumie
A do rymu pisać zwyczajnie nie umie.

Bo po co, bo na co dziś komu jest rytm
Do rymu wiersz pisać dzisiaj to jest wstyd!
Poezja mieszanką wyrazów ma być
W rymowanych strofach nie musi już tkwić!
Wiersz jest wtedy dobry, kiedy nic nie znaczy
Przecież każdy co chce sobie w nim zobaczy!

Marząc tak o szczycie na skale Kaliopy
Nasz poeta wstał ciężko i skierował stopy
Ku miękkiemu łożu w zaciszu domowym
Nie zapomniał gazety, gdzie zaznaczył słowa
Wydrapując paznokciem tak na chybił trafił
Jutro się pochwali, co stworzyć potrafi!
aleksanderulissestor dnia 08.10.2014 08:13
-:))))

jacek

to dobrze bo to co robię robię ku uciesze innych inaczej pisanie byłoby całkowicie pozbawione sensu

też często mam wrażenie że współcześni poeci chcą zadziwić skonsternować czytelnika wykreować jakąś nową rzeczywistość nie przebierając w środkach
efekt jest taki że nikt tego nie czyta siłą rzeczy zjawisko to przenosi się na wszystkich zainteresowanych

tobie też nie brakuje pomysłów i zdrowego podejścia do tej działalności

dzięki za opinię pozdrawiam -:))))
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
XII Konkurs Poetycki...
III Wisznicki Ogólno...
XIII Ogólnopolski KL...
XVI Ogólnopolski KL ...
Konkurs Poezji Purno...
XXXI Ogólnopolski Ko...
XLVI Ogólnopolski Ko...
Drodzy panstwo
Promowanie ANTOLOGII...
Literacka Podróż Hes...
Użytkownicy
Gości Online: 8
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 458
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: Artik23

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

89035586 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005