|
Co się tyczy w interesie
Byłem w Rzymie i w Odessie,
I w Hamburgu, w Petersburgu
- Czy jak on się teraz zwie -
Nie jechałem tam w salonce
- Czy ja jestem Królem Słońce? -
Rzec nie da się, w której klasie,
Ale w takiej jak ta - nie!
Pociąg czekał już nad ranem,
Wagon jakiś niedogrzany...
Rzecz to pewna, że był z drewna -
Poprosili nas, by wejść.
Nikt nie wiedział, gdzie ma przedział,
Całą drogę nikt nie siedział,
Była gadka, była szmatka,
A na koniec było zejść.
Znam ja dobrze zagranicę,
Mnie nieobce żadne Ritze
Czy Savoye - czy się boję?
No a czego tu się bać?
Nikt mi tego nie odbierze,
Ze spędziłem tydzień w Perze...
Jest pan w szoku? Daj pan spokój!
Byłem, bo mnie było stać!
Mówiąc o mnie - to już wszystko...
A tu? Co to jest? Letnisko?
Hotel Plaza? Chyba Skaza?
Ale trudno, dają - bierz!
Kiedy miejsca brak w Windsorze,
Zwykły barak też być może,
To się liczy, że na pryczy
Więcej miejsca wzdłuż niż wszerz!
Dodane przez Maciek Froński
dnia 02.10.2014 18:32 ˇ
4 Komentarzy ·
547 Czytań ·
|