 |
Nawigacja |
 |
 |
Wątki na Forum |
 |
 |
Ostatnio dodane Wiersze |
 |
|
 |
Wiersz - tytuł: Cerowanie nicości |
 |
 |
Jeśli mnie nie będzie,
słońce nie straci oddechu,
a trawa pozostanie natchniona.
Jestem - ale nikt tego nie widzi,
krzyczę - nikt niczego nie słyszy,
korzeń życia wyniósł mnie w górę
i postawił pod pręgierz artezyjskiej pustki.
Zwierzchność ma ośmioramienne sumienie,
ukryta bojaźń podwaja cło,
a miłość została relegowana,
pozostał duch blady, jak zadośćuczynienie,
nie je i jeszcze za to dziękuje,
przestał zginać kolano przed witalnością.
Spaczony osąd pomnaża winę,
każdy dzień klonuje urągających,
wznoszę się ponad oparami dogmatów,
by nocą cierpieć koszmary.
Wejście surowo wzbronione!
Dodane przez zdzislawis
dnia 10.06.2014 13:10 ˇ
11 Komentarzy ·
564 Czytań ·
|
 |
 |
 |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
dnia 10.06.2014 13:21
Całkiem udany wiersz. Taki - po trosze - w duchu Ryszarda Krynickiego.
Mnie się podoba! |
dnia 11.06.2014 03:06
Dziękuję Ab Twoja opinia jest dla mnie taka ważna. |
dnia 11.06.2014 06:15
Dla mnie bez metafor drugiej strofy i pierwszego wersu trzeciej. Nie do końca mnie przekonuję. Jeśli czytam przesłanie uniwersalne. Czytam je tak :):) i tekst na :):)
Jeśli nie- to proszę wybaczyć skojarzenia :):)-; Peel jest zagrożony, liczy się z utratą życia. Jest szefem ( "korzeń życia wyniósł go w górę"), No i problem- "artezyjska pustka"- kojarzy się ze studnią artezyjską, zbiornikiem wód gruntowych, więc powierzchownych. Jeśli tak to nic peel nie traci,Jeśli to symbol braku wody, to już inaczej.
Zwierzchność o "ośmioramiennym sumieniu"- nie wiem- dla mnie to ośmiornica- skojarzenia z mafią ( może go ściga?) ale dlaczego "sumienie"? Poczucie winy i lęku peel ma duże, więc nie może spać lub śnią mu się koszmary. Ludzie z niego szydzą. nawalił? Żona odeszła? ( tak trochę z przymrużeniem oka.... proszę wybaczyć) Z moralności pozostało niewiele, a jeśli odbierać dogmaty w kategorii wiary- nie ma więc Prawd- nie ma więc Boga (lub zostały z niego opary?)
To tak przez te niejasne dla mnie metafory i epitety, jeśli zaczynam się w nie 'wgryzać". przepraszam za ten"rozbiór wiersza". Moje skojarzenia są typowo "ranne"- może oświecenie nadejdzie w ciągu dnia. Chętnie poczytam wyjaśnień u źródła. :):)
Ale bardzo spodobały się wersy;
"(...) miłość została relegowana,
pozostał duch blady, jak zadośćuczynienie,
(...) przestał zginać kolano przed witalnością.:
Pozdrawiam z sympatią Ola. |
dnia 11.06.2014 08:28
Ja słyszę Twój krzyk, ja widzę Twój wiersz i "pręgierz artezyjskiej pustki". "Bojaźń podwaja cło", "zginać kolano przed witalnością", a "nocą cierpieć koszmary" - może lepiej byłoby zdjąć myśl "Wejście surowo wzbronione!"? - Wtedy (mam w domyśle) rozwiązałyby się węzły gordyjskie uczuć, słońce miałoby wzmożony oddech, a trawa strzeliłaby kłosami ku niebu. |
dnia 11.06.2014 11:32
Olu bardzo Ci dziękuję za wnikliwą analizę rzeczywiście wychwyciłaś sprzeczną symbolikę i nawet te opary dogmatów nie uszły cało. Peel rzeczywiście wątpi w istnienie Boga. To nie ludzie z niego szydzą a znaki, które on po sobie zostawia, s a tak znikome, że stały się źródłem koszmarów. Żona też nie musi spakować walizek, żeby odejść. Jeśli chodzi o zwierzchność nie miałem skojarzeń z mafią, raczej chodziło mi o te wszystkie drobne zwierzchności, którym człowiek podlega od urodzenia, a więc od rodziców począwszy, wszędzie fałsz, obłuda, półprawdy. Szkoła ta sama sytuacja. Praca tu dopiero jest poniekąd mafia. Na całej dotychczasowej drodze Peel nie spotkał ani jednego przyjaciela.
Dziękuję Olu i Pozdrawiam ciepło Zdzisław |
dnia 11.06.2014 11:35
Kaźimiero dziękuję przeczytanie i radę może rzeczywiście tę frazę wejścia należy zdjąć.
Pozdrawiam serdecznie Zdzisław |
dnia 11.06.2014 12:37
"spaczony osąd pomnaża winę" - to jest bardzo ciekawe i jest w tej myśli mnóstwo racji, bo jak spojrzeć na siebie subiektywnie (nie da się inaczej), to albo widzimy się gorszymi, nić jesteśmy, albo - lepszymi. Podobnie może na nas patrzeć - każdy, cokolwiek to znaczy. W rzeczy samej - lepiej nie "wchodzić" w dywagacje, o jakich mówi wiersz, lepiej omijać przestrzeń, którą tworzy, to, co zostało opisane...Poczytałam z uwagą. Pozdrawiam ciepło, Ewa |
dnia 11.06.2014 13:28
Zdzislawis- pozdrawiam jeszcze raz. Ta aluzja do ośmiornicy- mafii, to tylko próba pokazania skojarzeń- w detalach, może nieco żartem, żeby zobaczyć, jakie konotacje przywołuje dane słowo w odbiorcy,
W całości tekst pozwoliłam sonie skomentować na samym początku. :););) Pozdrawiam jeszcze raz:) Ola. |
dnia 11.06.2014 17:34
Nie jestem pewna czy do mnie się zdzisławis zwraca, gdyż ja jestem Kazimiera, a nie Kaźmiera, jak wcześniej napisał, ani Kaźimiera, jak napisane powyżej. |
dnia 11.06.2014 18:04
-:))))
tytuł słabo wiąże się z tekstem
podtytuł fantasmagorie uratowałby te wszystkie niejasne acz efektowne metafory
najbardziej podoba mi się ostatnia cząstka ale zapisałby ją tak
spaczony dogmat pomnaża cierpienie
każdy dzień klonuje urągających
wznoszę się ponad opary kadzideł
by uciec od nocnych koszmarów
-:))
pozdrawiam |
dnia 11.06.2014 19:26
Ewo dziękuję za to że jesteś i podzieliłaś się swoimi uwagami, nie pociągnęłaś mnie do tablicy jak Ola ale oczywiście ciszę się z jej wnikliwej analizy.
Pozdrawiam ciepło, Zdzisław
Aleksandrze wydaje mi się, że gdybym tak zapisał tę cząstkę
to musiałbym zupełnie pozbyć się złudzeń co do istnienia Boga, chyba nie jestem na to gotowy. Tytuł miał być alegorią wiersza, wyszło jak wyszło. Dziękuję za poczytanie. Pozdrawiam, Zdzisław |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Dodaj komentarz |
 |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Pajacyk |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Aktualności |
 |
 |
Użytkownicy |
 |
 |
Gości Online: 22
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 458
Nieaktywowani Użytkownicy: 1
Najnowszy Użytkownik: Artik23
|
 |
 |
 |
 |
|