|
Była sobie piękna sosna,
Co do nieba prawie rosła;
Pod nią ptaki i szerszenie
znajdowały pożywienie.
Rosła w górę piękna cała,
Do wiatru się kołysała.
Chociaż wiekiem była młoda,
Każdego jej było szkoda :
Tej jabłoni, co nie rodzi,
Tego kotka, co się głodzi,
Tej wilgi, co nie latała -
Ona nad wszystkim czuwała.
Byli nadgorliwi Państwo,
Co jej zrobić chcieli draństwo.
Duża aż pod kable rosła,
Nasza wybujała sosna.
Obcięli jej górę całą,
Zamiast duża - jest już małą.
Lecz morał najistotniejszy :
Gdyby dosięgła nieba, świat byłby piękniejszy.
Dodane przez kuba3
dnia 05.06.2014 15:02 ˇ
3 Komentarzy ·
258 Czytań ·
|