|
maluję obraz mojej młodości
dobieram farby, kreski, cienie i światło
delikatnie zagłębiam się w strukturę przyszłych wydarzeń pojmowanych wielkością wielokropków
mój obraz to światło przetykane pastelami
oprawione w drewniane ramy
mimo wszystko i przede wszystkim
zapach jaśminu i piwonii
otulony subtelnym zefirem uśmiechu
i ławeczka obok domu
zapełniona jak zwykle miłością
wiosna mojego życia
to obraz stulistnej niezapominajki
pośród śniegu codzienności
Dodane przez Irena Plucińska
dnia 06.05.2014 16:42 ˇ
8 Komentarzy ·
420 Czytań ·
|