|
Jeśli kochać mi zabronisz siebie
To się stanę niczym morska piana
Która przy pochmurnym niebie
W nicość spłynie strugą deszczu zlana
I z tęsknotą tą odejdę w otchłań wielką
Czując Ewy i Adama smak goryczy
Kiedy to wygnani z raju biedę wszelką
Skosztować im przyszło. Serce krzyczy!
Nie zostawiaj mnie mój Drogi! Wołam Ciebie
Nie porzucaj jak trzewików przedeptanych
Ja się prędzej sama zaprę siebie
Na Twój głos płynący z ust moich kochanych
Dodane przez kaisa 40
dnia 24.01.2014 14:09 ˇ
6 Komentarzy ·
245 Czytań ·
|