|
Nie jestem poetą wiszących, skazanych za brak kręgosłupa,
nakazów, zakazów, przykazań, wartościującego ducha.
Nie będę namawiał i prosił, przepraszał, dziękował czy karcił,
otchłani krawędzi nie wskażę, nie będę się także martwił.
Nie jestem poetą cierpiących, choć cierpieć jest częścią bycia.
Nie jestem poetą walczących, pragnących wolnego życia,
nie muszę krwi swej przelewać za możność wolnych wyborów,
jedyną co muszę i chcę robić - rozwojem zmierzać do przodu.
Nie jestem poetą uśmiechów, wściekłości, smutku czy żalu.
Pedagogiem nie będę, moralnych pisał wykładów.
Nie rozstrzygnę słowem, religii odwiecznych zagadek,
Bóg, Allach, Zeus czy Jahwe, a może wszystko to razem.
Nie jestem poetą natchnienia, więźniem pragnienia miłości,
miłość jest najpiękniejsza - banał koloru szarości.
Mistrzem sonetów nie jestem, metafor, aluzji, przerzutni,
możesz na rymy zwyciężyć, grać lepiej na strunach lutni.
Nie pragnę monet cesarskich, poklasku masy człowieka.
Litera Słowa jest domem, w nim Myśl zamknięta już czeka.
Choć Słowo tworzywem twardszym niż spiż, złoto czy diament,
ja tego jedynie pragnę - by Słowa nie wygnać w niepamięć.
poniżej link do posłuchania w wolnej chwili, jest to interpretacja własna powyższego tekstu:
https://soundcloud.com/iwan-bezdomny/iwanbezdomny
Serdecznie witam Wszystkich użytkowników portalu poezja-polska.pl, wszelkie komentarze mile widziane :)
I.B.
Dodane przez IwanBezdomny
dnia 04.01.2014 22:54 ˇ
3 Komentarzy ·
302 Czytań ·
|