|
mój indywidualny dzień
nieśmiało proponuje mi zmianę czasu na letni
ja - zanurzona po horyzont we wspomnieniach
nie wyrażam zgody
wtedy on
nie waha się użyć swoich najsilniejszy atutów:
- piękna bosych stóp
- rosy między wąsami trawy
- przelotnego uścisku
- pokoju pachnącego ciastem
ulegam
nadmiar ciężkości
w jednej chwili staje się preludium do piosenki lata
moje ciało unosi się jak piórko
(opadnie dopiero po szóstym kawałku ciasta!)
Dodane przez Irena Plucińska
dnia 29.11.2013 00:10 ˇ
4 Komentarzy ·
477 Czytań ·
|