 |
dnia 03.11.2013 19:18
mocna woda dla mocnych kobiet? Oj, Nelu, trzecia cząstka - chyba najbardziej nośna...Moc serdecznego posyłam, Ewa |
dnia 03.11.2013 20:46
Czyżby haiker jednak "się przegonił"? Nic nie "burcy" ani niczego nie każe wywalać do kosza? |
dnia 03.11.2013 21:39
Nie wiem czemu akurat ta perfuma, bo właściwie można opisać to niemal dowolnym flakonikiem.
Dość proste nutki - był/nie ma. Jest perfuma i jest.
Pewien trop rodzi słowo "mocna" - jedni piją Lazurową Wodę, inne poematy lancome'a. |
dnia 03.11.2013 21:45
dodałbym haczyk: ,
by było:
i tobą jedynie święci humus
bo święci też świecą
pozdrawiam |
dnia 03.11.2013 21:50
Perfumy, panie haiker, perfumy. Wyłącznie w liczbie mnogiej, co podkreślają wszyscy Autorzy słowników poprawnej polszczyzny.
Dlatego za komentarz: szkolna faja!
I wreszcie dlaczego ta "perfuma"? Ponieważ Ten, którego pamięci zadedykowałam ów wiersz, w przeciwieństwie do mnie, opisanego zapachu nie znosił.
On odszedł, pozostał flakon z resztką toaletowej wody prawie na samym dnie. Zapach zakupiony przeze mnie, nie przez Niego. |
dnia 03.11.2013 22:02
Perfuma ma odniesienie ironiczne, ale może nie wszyscy o tym wiedzą.
Wiem, że ten nie znosił zapachu - to wynika z wiersza. Ale nie wiem czemu jest to tak podkreślone, że akurat ta marka perfumy, bo pozostawienie bez nazwy własnej nie zmienia wiersza. Nuta zapachowa nie uzasadnia użycia konkretnej marki, jest przypadkowa.
Ja bym wypił tę resztkę. |
dnia 03.11.2013 22:11
ale zadyma!!!!
per fum (per fumum) czyli przez dym, dymem
i dopiero zupełnie przypadkowo zaczęto: przez wodę
na wypadek
jakby się ktoś pytał |
dnia 03.11.2013 22:34
Ironia trochę sardoniczna, bowiem nie chcę epatować ulubionym słowem pani bols, która reakcje każdego, kto nie identyfikuje się z jej poglądami nazywa "chamskimi". Albo krytykujemy się (w miarę) poważnie, tym bardziej, że sam wiersz nie dotyczy osoby żywej, albo piszemy poprawnie, zgodnie z regułami poprawnej polszczyzny.
Nie chcę być złośliwa, lecz widocznie pan na sztuce perfumeryjnej się nie zna, więc i teraz dziwuje niczym ta cebula, która przypatrywała się tańcującej [z pasternakiem] pietruszce.
Kto natomiast oraz co ma wypić, to sprawa tego, który tę resztkę posiada. Ja natomiast wcale panu nie bronię, żeby pan się nie ululał resztkami brzozowo-pokrzywowej wody na porost włosów. |
dnia 03.11.2013 23:37
Pani abirecka, jest Pani jedyną osobą, wobec której nie zawahałam się użyć takiego określenia i nie żałuję tego.
Warto jest nazywać rzeczy po imieniu, zapobiega to ogólnej demoralizacji. |
dnia 04.11.2013 00:17
Nie wiem, czy jedyną, pani bols, ponieważ inni już na temat pani i pani arogancji pisali mi w prywatnych mailach, na co nie zwracałam uwagi. Natomiast, to już według mnie, każdy, kto używa takiego lub podobnego określenia sam wydaje o sobie świadectwo o proweniencji z hali targowej.
W sumie, to sama powinnam teraz popukać się po głowie wałkiem do ucierania masy, gdyż to ja - ku swojej laickiej naiwności - z powrotem pościągałam sobie do własnego kącika portalowe gryzonie pospolite. |
dnia 04.11.2013 00:44
Uzupełnienie do wcześniejszego wpisu: Oj, pościągałam, pościągałam... Przecież Frau bols uprzednio zdążyła się - używając jej nowomowy - "wizualnie wyeksponować" pod moim wierszem "Październik. Akryl".
Rzecz jasna, operując "chamami", chamstwem plus wyrazami w hurtowych ilościach ze SWO z końcówkami na "-cja". A gdyby zaś zaistniała - jej zdaniem - nie cierpiąca zwłoki potrzeba, to również "-izmami".
Bo jeżeli ktoś wydrwiwa, wyrażoną w wierszu czyjąś żałobę, ciekawa jestem jak ja mam to nazwać? |
dnia 04.11.2013 08:11
Piękny, wzruszający wiersz. Pozdrawiam ciepło:) |
dnia 04.11.2013 08:14
Dla oceny wiersza nie ma znaczenia paremia de mortuis aut bene aut nihil nie powinna być używana jako schron przed krytyką. Właściwie i w wielu wypadkach życia także, ale to dygresja.
Używasz Waćpani konkretnej nazwy zapachu z jednej przyczyny - bo w realu taki Pani sobie nabyła. Ale dla wiersza, jako formy upublicznianej, nie ma to znaczenia. Nuta zapachowa Poemy nie ma wiele do rzeczy, chyba, że uznamy, że istotna jest nazwa, czyli pozostaje Imcia z poezją. Ale wówczas - po cóż ta maskarada zapachowa?
Na pp jest popierana tendencja pisania o jakiejś konkretnej sytuacji, nic to, że bez uzasadnienia, a na krytykę pada uniwersalny kontrargument "ale na spacerze spotkałam gościa, który miał szare spodnie", albo "w tej książce była rozerwana siódma strona" lub "mój wuj nosił binokle" - i za żadnym razem nie ma przyczynku dlaczego o tym wspomnieć. Dla autora mogą to być istotne sprawy, lecz dla wiersza już nie. O tym należy pamiętać pisząc wiersz, a szczególnie go publikując - musi być rozumiany przez typowego czytelnika, a nie hermetyczny dla autora. |
dnia 04.11.2013 08:30
Pani abirecka, nie poddaję się manipulacjom, a jeśli chodzi o opinię,
może mi Pani ufać - staram się grać w otwarte karty. |
dnia 04.11.2013 10:52
Haiker, akurat co jest na pp pisane, a co nie jest, to sprawa Autorów, którzy pisać chcą na wybrany przez siebie temat. Kiedy już to napiszą, mają prawo kontrargumentować, a pan ze swoimi czarnymi klapkami na oczach, chyba już z przyzwyczajenia, rozdaje razy to tu, to tam niczym jakiś znudzony dozorca galerników czy staropolski ekonom.
Jeżeli haiker chwali, to wyłącznie przez przypadek. No i koniecznie, cenzura, cenzura, cenzura [par.: wiersz M.Frońskiego "Nowy hymn Szwajcarii"].
Pan to może pisać sobie hermetycznie, tak przynajmniej mi wygląda z zaprezentowanych przez pana tekstów? Inni za to "won" i "wara"!
A tak na marginesie: olfaktoryczne reminiscencje są w poezji bardzo ważne, jeśli nie dominujące. Podobnie bywa w życiu. Odświętnym codziennie.
Z kolei dla bols po powyższym wyjaśnieniu nabrałam osobliwego rodzaju szacunku. Szacunku, podkreślam, a to jest dla mnie bardzo dużo. |
dnia 05.11.2013 16:41
Jasne, każdy ma prawo pisać co chce. Piszta co chceta. A wyjdzie jak wyszło. Rzucić parę słów na oślep - może ktoś tchnie w nie sens i życie.
I jeszcze te głupoty, że jeśli chwalę to przez przypadek. I niezrozumienie czym się różni cenzura od nieomijania prawa (by nie wspomnieć o prowokacji).
Tak, zapachy są ważne, tyle, że ten konkretny zapach nie gra roli. Mogło to być 90 innych zapachów, bo ta linia nie gra tu większej roli. |
dnia 05.11.2013 19:55
Nie zaśmiecać mi, proszę, kącika. I strzeż się trolli!!!
A co do zapachu: właśnie, że nie mogło! Gdyby mogło, to nie byłoby tego wiersza. Verstanden? |
|
 |