|
mama uczyła
pomagać w potrzebie. dzielić z potrzebującymi.
czy wie pan, że zbywa mi na sobie?
__________________________________
świeże, pachnące
mięsko.
skusi się pan? a może pan? proszę
spojrzeć. aż ślinka cieknie.
może nóżkę? może pierś?
dla każdego coś smacznego.
oj nie! proszę
się nie obawiać. nie wstydzić. to nic
zdrożnego. nic złego. nikt
krzywo nie popatrzy.
ależ to będzie uczta
panowie! nic tylko życzyć sobie
smacznego.
ale hola! chwileczkę! prawdziwych uczt
już nie ma. pożerają
kulturalnie. wedle etykiety. byleby
nie ubrudzić. splamić kobietą.
zapewne są przekonani o słabości.
odczekuję i
jednym pogardliwym spojrzeniem
czynię nas równymi sobie.
_______________________________
drogi czytelniku!
oczywiście ten wierszyk został napisany
w przypływie ślepej złości,
a autorka ma wąsa i jest zgorzkniałą starą panną.
Dodane przez datura
dnia 02.11.2013 08:36 ˇ
3 Komentarzy ·
274 Czytań ·
|