 |
Nawigacja |
 |
 |
Wątki na Forum |
 |
 |
Ostatnio dodane Wiersze |
 |
|
 |
Wiersz - tytuł: Jesień. Noc (dyptyk) |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
dnia 26.09.2013 17:55
W tym wierszu jest pewna cecha autora (i w rezultacie peela) - która jest rozpoznawalna. Mianowicie jest to zawadiackość.
Przecież pierwsza zwrotka:
Latarń rozpierzchłym światłem -
noc. Jak atropina
rozszerza źrenice
może powstać jedynie, gdy nie zwraca się uwagi na to co kto powie. Jest to napisane wprost, bez oszukiwania. Światło-noc-atropina to jak dla mnie znakomita kombinacja.
Tupanie deszczu to zdecydowanie inna liga (okręgowa), cyjanek w chryzantemach chyba ma naprowadzić na 1 listopada, albo pośrednio na Japonię.
W drugiej połowie znów deszcz odstaje zbyt mocno na niekorzyść. I znów wspomniana ułańska fantazja w końcówce, z bezpardonowym przejściem z żołędzi na trefle.
Wywaliwszy deszcz, czyli odciągnąwszy wodę, znakomity wiersz. Bliski technice dalekowschodniej, z zachowaniem słowiańskości. |
dnia 26.09.2013 19:22
Jesień (bez deszczu - nie istnieje)...zarówno "Przed północą" i "Po północy"- ciekawie i poetycko. Pozdrawiam :) |
dnia 26.09.2013 20:23
Istotnie jesień jest tak silnie powiązana z deszczem, że nie poszedłbym za daleko w osuszaniu wiersza. Tupanie aż tak bardzo mi nie wadzi. Czy jednak tupie się z nudów? Prędzej ze złości czy chłodu (ale raczej tego zimowego). Drugą strofę sam zapisałbym chyba tak:
tupanina na parapecie
krople rozdeptują krople
Nie można jednak tak zmodyfikować tego fragmentu gdy brakuje koncepcji jak do tego dopasować potem ważną i udaną trzecią strofę. Wycofuję się więc z powyższej sugestii. Druga część dyptyku bardzo udana. W zasadzie nie mam żadnych krytycznych uwag. Bardzo podobają mi się puentowe żałobne trefle. Trochę mnie korci aby w czwartym wersie "Po północy" dodać "miarę".
przebiera miarę kroplami
Też się jednak nie upieram i przy tej swojej propozycji ;)
Pozdrawiam. |
dnia 27.09.2013 05:48
Obawiam się, że komentatorzy mylą zarzut sposobu podania deszczu z postulatem usunięcia deszczu jako symbolu.
Jasne, że jesień to deszcz, ale w tym wierszu ten deszcz jest wystarczająco obecny w oczach (po atropinie są łzy) oraz w mule czy wilgotnych żołędziach. Można pisać wprost o deszczu, ale nie w takiej formie jak powyżej, a najlepiej nie pisać w ogóle, bo jest go wystarczająco dużo. To nie on gra tutaj pierwsze skrzypce.
Tutaj deszcz jest tak smakowity jak frytki dodawane do wszystkiego w macdo. |
dnia 27.09.2013 08:10
o, tak!
oba świetne, a moją uwagę też zwróciła atropina i trefle - pirwszorzędne, bardzo smakowite. |
dnia 27.09.2013 09:09
Postanowiłam się nie odzywać, ale:
jeżeli deszcz rzekomo jest obecny w łzach [kilkakrotnie miewałam atropiną zakrapiane oczy i łzy raczej ciurkiem mi nie płynęły], które na dodatek są słone czy w wilgotnych żołędziach, niekoniecznie zmoczonych przez deszcz, ponieważ istnieje inne zjawisko typu rosa, to ja po raz n-ty gratuluję haikerowi jego nad-wrażliwości oraz nad-spostrzegawczości.
To właśnie ten deszcz jest lirycznym podmiotem mojego wiersza, który w nocy z 24/25 września br. i obserwowałam, i po nim chodziłam. |
dnia 27.09.2013 11:34
No rzeczywiście ciekawe: postanowiłam się nie odzywać, ale się odezwę.
Nie wiem co miałaś zakrapiane, ale łza to nie tylko wydzielina oka, ale każda ciecz wypływająca z niego. Także ciecz wprowadzona do oka (do worka spojówkowego). Prawdopodobnie nie miałaś podanej atropiny w ilości 0,00001 ml czyli w formie kryształka, lecz w kroplach (czyli 0,03-0,06 ml), a jedna kropla= jedna łza. Poza tym masz muł i te żołędzie. Odnosząc się do zarzutu nadspostrzegawczości i nadwrażliwości przyjmiesz jak rozumiem uwagę o twojej podspostrzegawczosci i podwrażliwości.
Rozumiem co robiłaś i co chciałaś przekazać, ja pisałem jednak o tym co przekazałaś i jak przekazałaś. Jeśli chodziło o deszcz to fatalnie postawione akcenty w wierszu - światło nie na to co chciałaś poszło. |
dnia 27.09.2013 12:01
Uważam Twój dyptyk za udany. Pozdrawiam. Irga |
dnia 27.09.2013 13:54
Haiker, tyle razy panu tłumaczyłam, iż sobie tykania nie życzę. Owszem, mogę przeprosić za "głuptactwa", czyli ostre słowa; zawnioskować o usunięcie raniących pana postów, jednak dystans nadal pragnę utrzymać!
A co do samej interpretacji, to ja nikogo nie przymuszam, aby wiersz odbierał "po mojemu". W przeciwieństwie do pańskiej nad-przemądrzałej postrzegawczości w zakresie tego, co - zdaniem pana - autor powinien mieć na myśli.
Oczywiście tylko "powinien", gdyż kiedy to już opisze oraz o tym napisze, to i tak nadal - według pańskiego nad-subiektywnego mniemania - zaraz wiersz sknoci. |
dnia 27.09.2013 15:35
Słuchajcie abirecka, przecież cię nie tykam, to jest twoja nadinterpretacja, ja cały czas zachowuję formę pan/pani, a że odczytujesz coś innego to już kwestia nadinterpretacji. |
dnia 27.09.2013 17:04
Przez "wy" haiker, proszę się zwracać do sobie podobnych. Chwila - moment, a znowu wyjmę z zamrażarki "pańskie głuptactwo". Na dodatek tragicznie-groźne, ponieważ nad-interpretator, każdemu bez wyjątku nie tylko stara się wcisnąć swoje zezowate oko do jego myśli, ale jeszcze dyktuje mu to, czego ten nie powiedział, nie napisał, nie mówiąc o myśleniu samego piszącego. |
dnia 27.09.2013 17:25
Najbardziej podoba mi się tupiący deszcz po parapecie i przerobienie żołędzi na trefle. Świetnie. Pozdrawiam:) |
dnia 28.09.2013 06:33
Nie podoba mi się lekceważąca forma, w jakiej Autorka rozmawia z Czytelnikami swoich wierszy. |
dnia 29.09.2013 20:17
no, to jest nic, jaka lubię. Pomijając fakt, że źrenice rozszerzają się w ciemności, przez co oczy stają się ciemniejsze i tajemnicze. Jest tutaj gorzki (kwas pruski) aromat chryzantem, które dla mnie są kwiatami szczególnymi i nie wiąże ich z cmentarzem i dniem Wszystkich Świętych, lecz z kwiatami dawanymi kobiecie przez mężczyznę. Jeśli włączyć w symbolikę deszcz, to poza tym, że obmywa i ożywia, to jeszcze symbolizuje akt seksualny. Ale - jak by nie patrzeć - życie się kończy, a u jego kresu - trefl, "kreuz", jak go niektórzy nazywają...Oj, wiersz bardzo w moim guście, i jak go czytam, to usilnie mi się nasuwają paralele z dwoma moimi wierszami, zatytułowanymi "Dzień chryzantemy" (I i II). Ale to oczywiście mój subiektywny odbiór. Pozdrawiam serdecznie, Ewa |
dnia 29.09.2013 20:21
noc, a nie "nic" - rzecz jasna...Z przeprosinami i serdecznością, Ewa |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Dodaj komentarz |
 |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Pajacyk |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Aktualności |
 |
 |
Użytkownicy |
 |
 |
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 458
Nieaktywowani Użytkownicy: 3
Najnowszy Użytkownik: Artik23
|
 |
 |
 |
 |
|