|
sękaty dziadek przysypia
na ławce spokojnej jesieni
łączę z rodzynkami
skórę twarzy ciekaw
wniosków z przejrzałości
czego - mruczy posępnie
odgania z gniewem
lub strachem
więc umykam
odchodząc dochodzę
jak działa optyka
czy sterowany
rozwagą czy stanem
albo tysięcznym czynnikiem
miernikiem kołyszę
i patrzę czy dziadek
przestał już dyszeć
badam kątem oka
dziadek zamyślony
przestał właśnie strącać
liście z czubka głowy
może ma raka i czeka
może umarła mu żona
może wyrwałem ze snu
a to go wścieka
nie będę dociekał
na pewno nie zmuszę
by został moim
wolontariuszem
zasłona
Dodane przez Marcin Cienki
dnia 23.09.2013 20:08 ˇ
1 Komentarzy ·
287 Czytań ·
|