 |
dnia 23.09.2013 14:18
cóż, ciało - ograniczone, duch - nie, więc dociera, gdzie zechce. To "ty" w poincie - zapisane z małej litery można interpretować rozmaicie, i jako drugiego człowieka, drugiego ducha, ale i jako absolut... Jest tajemniczo. Pozdrawiam serdecznie, Ewa |
dnia 23.09.2013 14:21
naprawdę ja ?
oh, Gabryjello, wielcem wzruszon
hey |
dnia 23.09.2013 14:32
Ewo, dziękuję za komentarz. Pozdrawiam. Irga
wiese, przenikliwyś wielce ;) Wzruszyłam się tym, że się wzruszyłeś, aż mię zatchło.
hey |
dnia 23.09.2013 15:41
Ileż w tej nostalgii niepojętej radości, a to za sprawą ostatniego wersu. Szelesty i kolory bez żałoby.
Pozdrawiam,lir |
dnia 23.09.2013 16:20
choć od podłogi po sufit
ściany docieram
gdzie chcę
kamienne kręgi
kurhany i ja
w ciągłej podróży
wiem jak będzie
bardzo źle można
zamknąć oczy
więc leżę w trawie
liczę szelesty kolory
a wszędzie ty
tak bym to widział, nic nie dokładając. |
dnia 23.09.2013 18:31
Ten wiersz jest oparty na znaczeniach wywołanych przez zwroty "kamienne kręgi-kurhany" oraz "[leżenie] w trawie". I one są dobrze zastosowane, bo są archetypowo skuteczne. Mam wrażenie, że nie ma wartości dodanej, tzn. nie widzę niczego ponad efekty uzyskane z samych słów. Na dobrą sprawę można by wpisać tytuł "Kurhan" i... już.
Zbyt niedopowiedziany kim jest rzeczony "ty". |
dnia 24.09.2013 05:06
Nostalgicznie, jesiennie, ślicznie.
Pozdrawiam, Idzi |
dnia 24.09.2013 07:12
Bo ta jesień wszechobecna,pogodna,kurchany tu tylko tłem,ładnie i spokojnie u Ciebie,pozdrawiam,Ewa. |
dnia 24.09.2013 11:20
lirze, dziękuję za dobre słowa. Pozdrawiam. Irga
Parks, dziękuję za trud włożony w "modyfikację" wiersza. Pozdrawiam. Irga |
dnia 24.09.2013 11:23
Idzi, dziękuję za miły komentarz. Pozdrawiam. Irga
Ewko, masz rację, kurhany to tylko tło :). Cieszę się, że właśnie tak odebrałaś mój wiersz. Pozdrawiam. Irga |
dnia 25.09.2013 07:13
Nasza wyobraźnia może nas zabrać w podróż nawet między czterema ścianami. |
dnia 25.09.2013 09:25
Tak, Robercie. Bardzo dziękuję za wpis. Pozdrawiam. Irga |
|
 |