dnia 18.09.2013 04:06
Rozumie, że to opis dzieciństwa. Ale to też pasuje do teraźniejszości. Ukłony. |
dnia 18.09.2013 06:11
Bardzo fajne! |
dnia 18.09.2013 06:51
Słodki zapach dzieciństwa,każdy wiek ma swoje problemy,)
wiersz sie podoba,pozdrawiam,Ewa. |
dnia 18.09.2013 07:15
Kurcze skopałem trochę temat, bo nie taki tytuł puściłem w edycję.
Winno być:
po obejrzeniu Sierpniowego nieba
sory. |
dnia 18.09.2013 07:45
Jest dobrze, a tytul? Tylko tytuł nie nadąża za wierszem (w poprawionej wersji lepszy) |
dnia 18.09.2013 08:02
Nie wiem, zaćmiło mnie z tym tytułem. |
dnia 18.09.2013 08:45
no, no, całkiem bliskie :)
u mnie się to nazywało podwórko
ale może drobnych poprawek dokonać?
zdobyczne schmeissery w tym zapisie
są, jak wojenne podchody, zabawą
przez --> a dlaczego nie w ?
dlaczego chcieliśmy tworzyć? przecież je tworzyliście, tak jak i ja :)
a karton mógłby być z unrry ?
hey |
dnia 18.09.2013 08:50
wiese: wymyśliłem sobie że "podwórko" mogłoby kojarzyć się z obszarem wiejskim a tematycznie chciałem nawiązać do miasta. co do "przez" - chodziło mi o ciąg czasowy, poza tym "w" jest wers niżej i śmiesznie trochę by wyglądało.
resztę propozycji poprawek przemyślę, dzięki. |
dnia 18.09.2013 09:36
nie mam nic przeciwko podwórzu, tyle, że dla mnie
brzmi zbyt dostojnie, jak podwórze przed dworkiem
czy rezydencją; we wrocławiu T to moje miasteczko)
- między kamienicami ( w nielicznych kwartałąch,
które przetrwały), było niewiele wolnej powierzchni,
pewnie dlatego deminutiv wydaje się bliższy;
sądzę, że 2 początkowe wersy w trzeciej części
i tak wymagają przebudowy;
przez- w tym kontekście zawsze będzie złe;
przez- oznaczające w tym przypadku czas poświęcany
jakiemuś działaniu- wymaga pewnej określoności, domknięcia
przedziału, np. napiszę to przez noc, przez dwa dni będę zajęty,
przez tydzień chorowałem; ale do takiego znaczenia-letnie
wieczory nieszczególnie pasują;
spróbuj jeszcze zastanowić się nad formą narzędnikową :
letnimi wieczorami tak jak : latami czekaliśmy,
miesiącami walczyliśmy - to jest właśnie forma określająca,
jak to nazwałeś, ciąg czasowy;
i nie chodzi mi wcale o to, by Ci dokuczać czy pouczać,
ale o to, by ładny pomysł został ładnie ubrany :) |
dnia 18.09.2013 09:58
wiese: no wiem, że nie douczasz ani nie pouczasz :)
chodzi o to, że teraz jestem w tzw. robocie i po prostu nie mam tzw. warunków twórczych :)
na pewno pomyślę nad tym co napisałeś bo i tekst to świeżynka, pewnie że można nad nim popracować. serdeczne dzięki za zainteresowanie, naprawdę :) |
dnia 18.09.2013 13:59
Na prośbę Autora tytuł wiersza został zmieniony.
Jego poprzednia wersja:
po obejrzeniu Sierpniowych nocy |
dnia 18.09.2013 17:40
Trochę za mało. Pierwsze dwie to opis całkiem zwykły, może tam dodać jakiś akcent, ale jeśli pozostawić jako tło to jednak "nasza mała ojczyzna" to za mało nadal. Brakuje jakiegoś... buciora! |
dnia 18.09.2013 18:52
A mnie w pierwszej kolejności skojarzył się z czasem prawdziwej wojny, a nie zabaw w nią. Ciekawy wiersz. Pozdrawiam:) |
dnia 19.09.2013 09:12
haiker: bucior... źle mi się kojarzy szczerze mówiąc. wolę bez :)
Paula: taki był zamysł, powiązać tamten z obecnym czasem. |
dnia 21.09.2013 19:12
Jakoś tak bez lekko patetycznej "tej naszej" mi się czyta, b.dobrze czyta.
Pozdrawiam |
dnia 25.09.2013 03:25
są różne ojczyzny więc jest też i "nasza" :) |
dnia 25.09.2013 14:45
Wydaje mi się jednak, że jest już wyraźne określenie "o którą - czyją" ojczyznę chodzi - peela i innych bohaterów tego wiersza: szkicowaną kawałkiem cegły na rozerwanym kartonie.
Pozdro :) |