dnia 14.08.2013 06:33
Jestem za tym wierszem. |
dnia 14.08.2013 06:33
Ale który Piłat? Z Ewangelii? Z Ostatniego kuszenia Chrystusa? Z Piłata i innych? Z Jesus Christ Super Star?
Oblepienie baranią sierścią - super to "oblepienie" (mimo jakiejś asocjacji do doktora Smoły i profesora Pierza - autonomiczne.
Polityka ma to do siebie, że w złych rękach prowadzi donikąd, mimo doraźnych efektów. |
dnia 14.08.2013 10:33
Piłat był jeden - interpretacji wiele. |
dnia 14.08.2013 19:59
Być może z jego akt wynika (o ile są) że zdecydował się na polityczny kompromis, ale potem i tak przypłacił to utratą stanowiska, czy więc osiągnięcie celu było takie jak być powinno? Szczerze mówiąc wątpię.
pozdrawiam. |
dnia 14.08.2013 20:02
cd.
a tego dnia chciał zostać moim przyjacielem powinno być chyba w "...", lub też kursywą |
dnia 15.08.2013 07:38
Potem to było potem. Cele wszak są krótko lub długo - falowe, mniej lub bardziej ważne... :) |
dnia 15.08.2013 08:56
Czyli autor nie oglądał Rashomona?
Odpowiedź autora wskazuje, że nie panuje nad poruszonym tematem. Wręcz nie wie, co chciał powiedzieć, zasłaniając się możliwościami interpretacji. |
dnia 15.08.2013 15:57
E tam. Pan usiłuje przypasować treść do konkretnego obrazu. A mi się uwidział swój.
Co by było gdyby... przypadków nie ma. A kompromis rzecz święta. |
dnia 15.08.2013 17:19
Tyle że święte kompromisy w tym wypadku byłyby dwa:
1 - ukrzyżujmy Barabasza i Jezusa
2 - uwolnijmy Jezusa i Barabasza
a tak to po prostu Piłat dał d.
:) |
dnia 16.08.2013 04:17
Te dwa rozwiązania to byłaby kapitulacja a nie kompromis... :) |
dnia 16.08.2013 06:21
:)
uważam jednak inaczej
to on skapitulował przed tłumem,
który winien był mu 'niewolniczy posłuch , wszak Żydzi skapitulowali przed Rzymianami, a Rzymianie nie mieli Mu (Jezusowi) nic do zarzucenia, bo zarzut czynienia rozruchów był nieprawdziwy, a jeżeli już, to za to przysługiwała kara ubiczowania.
pozdrawiam serdecznie. |
dnia 16.08.2013 10:10
Tłum... a gdzie "ojciec - surowy" i jego wola...? |
dnia 16.08.2013 10:59
Ojciec (czyżby surowy)
objawił się przy chrzcie w Jordanie:
To jest Mój Syn Umiłowany - Jego słuchajcie (cyt. z pamięci)
i co ??? słuchali Go?
I wtedy i dziś ciągle to samo , ciągle ten sprzeciw.
to nie surowy jest Ojciec ale my wciąż surowi - czytaj niedojrzali jesteśmy do Jego Ojcowskiej Miłości, który aż tak umiłował świat że Syna Swego Jednorodzonego dał abyśmy nie zginęli,ale mieli Życie Wieczne więc bardziej surowy dla Siebie niż dla nas, a my czy to rozumiemy należycie?
dwa/trzy dni temu trafiłem na :
http://www.voxdomini.com.pl/sw/gloria_polo.htm
pozdrawiam serdecznie |
dnia 16.08.2013 11:04
PS.
Od kiedy wola , rozhisteryzowanego tłumu jest Wolą Ojca Niebieskiego?
który tylko przewidział naszą reakcję. |
dnia 17.08.2013 06:16
Piłat był zbyt leniwy, miał w dupie bo jak by mu zależało, to by go im nie oddał. Inaczej to to jakby Jezus był w promocji to każdy chciał by go kupić. A jakby Jezus sobie chodził po świecie to dziś byłoby tak samo nikt by go nie zauważył, pozdrawiam |
dnia 17.08.2013 07:20
do femme
oczywiście to co jest zawsze tego 'obecności' nie "zauważamy" to fakt, ale Jezus jako 'TOWAR' to chyba lekka przesada ?
z Twego komentarza wybrałem myśl: 'kompromis polityczny szansą dla leniwych'
pozdrawiam serdecznie. |
dnia 17.08.2013 08:48
do januszka nie rozumiesz,
Inaczej to to jakby Jezus był w promocji to każdy chciał by go kupić? |
dnia 17.08.2013 21:59
On jest pro - mocą. femme. |
dnia 17.08.2013 22:01
i każdy może Go kupić (darmo)[prawie] |