|
Ofiarowanie:
zaczęło się od szklanek, później przyszły
plastikowe kubki.
Degrengolada o smaku powideł śliwkowych,
znacznie lepiej napędzić bimbru.
Można się nim zachłysnąć, ciężko oddychać
przez spalone gardło - milcząc.
Tymczasem mamy słodycz z nikłą nutką
kwaśnych dni roku.
A podobno jest miłość, życie, nawet ręce złożone
w znak umowny. Ponadto ołtarze ofiarne,
skrzętnie ukryte przed wzrokiem tych od osądzeń
i sądów.
Zostało tylko kilka kromek cienko posmarowanych.
Oraz niezobowiązujące, bez przekonania,
amen.
Dodane przez Wierszopis
dnia 26.07.2013 12:41 ˇ
6 Komentarzy ·
372 Czytań ·
|