|
Wiersz, którego Stefan N. nigdy nie spróbował napisać. Choć mógłby:
Wiadomości z drzewa. Dobrego
dnia życzą sobie
tradycjonaliści.
Piekło we mnie.
Zamarza, w temperaturze wrzenia. Na niebie
chmury. Krystalizacja.
O poranku czerstwe bułki, popłuczyny
z przedwczorajszej kawy.
Podziękowanie dla sił wyższych.
Bo tak najłatwiej. Zasłużyłem
na co najmniej medal.
A tu: o kant potłuc i zamieść.
Pod dywan.
Poezjo
- idź i się utop. Igrzysk.
Chleba. Porannej prasy.
Z cyklu: Exodos; post
Dodane przez Wierszopis
dnia 03.07.2013 11:43 ˇ
4 Komentarzy ·
363 Czytań ·
|