 |
Nawigacja |
 |
 |
Wątki na Forum |
 |
 |
Ostatnio dodane Wiersze |
 |
|
 |
Wiersz - tytuł: Orfeusz |
 |
 |
Zstąpiłem do piekieł,
nie po drodze mi było do nieba.
Dwie diablice parzyły się z sobą,
jurny satyr dołączył do nich,
dobiegł mnie bełkot o duszy.
Po trzykroć wstrzymałem oddech,
nim spełniłem się w bezimiennym ciele,
skomlącym pod ciężarem lędźwi.
Miłość uleciała skąd przyszła,
uczyniła Boga silniejszym,
by tworzył nowe światy,
gdy zabraknie naszego.
Przyzwałem wspomnienie dłoni
wędrujących wzdłuż zwrotnika
Koziorożca, na przednówku cudu
nazwałem cztery żywioły,
piąty pozostawiając sobie.
Przemierzyłem kolejne kręgi,
wciąż bezimienny.
Dodane przez Magrygał
dnia 01.07.2013 22:08 ˇ
9 Komentarzy ·
599 Czytań ·
|
 |
 |
 |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
dnia 02.07.2013 17:04
Orfeusz, szalony piewca miłości. Bardzo ładna czwarta cząstka, szczególnie odniesienie do "Zwrotnika Koziorożca" - to wszak specyficzna powieść. I ten pięty żywioł - czy to szaleństwo, Andrzeju, ale takie, jakim bywają tknięci "jurodiwyje"?...Poczytałam z uwagą. Pozdrawiam serdecznie, Ewa |
dnia 02.07.2013 19:07
nazwałem cztery żywioły,
piąty pozostawiając sobie.
tylko to |
dnia 02.07.2013 20:09
W moim odczuciu pierwsza strofa odstaje in minus. Pozostałe - tak zdaje mi się - są do obrony.
Pozdrawiam. |
dnia 02.07.2013 20:29
Drodzy czytelnicy, Ewo zwłaszca.... Orfeusz, piewca szalonej miłości, tak. Piąty żywioł, to miłość. Tak to kiedyś wyznaczyli wielcy filozofofie. Ale nie miłość codzienna, tylko ta wszystko ogarniająca. Uniwers. Bóg karmi się nami (gnoza) miłość to dla niego najlepsza pożywka. Łaknie jej i czeka. Miłość nie jest gdzieś, jest w nas, i stanowi boski element. Tylko raz kochałem.... Obraz rozpustny jest rzeczywisty, byłem w jednym z warszawskich klubów wczoraj, i obserwowałem miłość dwóch lesbijek przy udzuiale przypadkowego uczestnika.... Sam nie bylem bezgrzeszny, zresztą kto jest.... Wszystko tu jest do obrony, Nijter, bardzo cenię sobie trwoje komentarze, reny mniej, bo po kobiecemu są złośliwe i nieracjonalne. Twoje in +. Pierwsza zwrotka jest bardzo prawdziwa, byłem jej świadkiem. Pozdrawiam serdecznie, A |
dnia 03.07.2013 10:03
Bardzo prawdziwe. Nie można przejść koło tego wiersza obojętnie. Pozdrawiam. Irga |
dnia 03.07.2013 11:31
Dzięki, Irgo. |
dnia 03.07.2013 15:20
Opis nadęty, mimo odniesień do Millera, więc trzeba szukać drobinek. I są!
"Miłość uleciała skąd przyszła,
uczyniła Boga silniejszym,"
oraz
"nazwałem cztery żywioły,
piąty pozostawiając sobie."
O ile drugi klejnocik przypomina staffowskie - cytuję z pamięci, więc może być nieściśle - "z dwunastu podarunków dawanych do wyboru trzynasty wybiera" to pierwszy wchodzi w rozważania ontologiczne, a raczej zasadnicze. |
dnia 04.07.2013 09:11
Haiker - dzięki za komentarz. Pierwszy to gnoza, drugi to pojęcie miłości jako piątego elementu. Pozdr, A |
dnia 19.07.2013 10:11
Smutne, ale prawdziwe, niestety... Rzeczywiście pierwsza strofka jakby troszkę odstaje od całości. To chyba efekt natręctwa tej sytuacji w Twojej głowie, chciałeś jak najszybciej to z siebie wyrzucić... Albo celowy zabieg uzyskania "suchości"?...
Całość wciska się do trzewi.
Pozdrawiam i kłaniam się :-) |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Dodaj komentarz |
 |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Pajacyk |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Aktualności |
 |
 |
Użytkownicy |
 |
 |
Gości Online: 20
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 458
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: Artik23
|
 |
 |
 |
 |
|