 |
Nawigacja |
 |
 |
Wątki na Forum |
 |
 |
Ostatnio dodane Wiersze |
 |
|
 |
Wiersz - tytuł: dwie Marie |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
dnia 26.06.2013 16:14
Irgo, kaczeńce są zawsze ze mną. Też je wybieram na przekór upływającym wiosnom. Piękny wiersz. |
dnia 26.06.2013 16:19
Maria, matka Chrystusa i Maria Magdalena? A może Marie współczesne? Tak czy siak, bardzo, bardzo na tak. Może tylko w końcówce czas teraźniejszy - Marie wybierają kaczeńce? |
dnia 26.06.2013 17:46
Bardzo pięknie
chociaż ostatni wersik złagodziłabym /a w pierwszym odruchu nawet chciałam go usunąć/
(To) dla nich kwitną
kaczeńce |
dnia 26.06.2013 18:10
Janino, bardzo dziękuję. Pozdrawiam. Irga
Bernadetko, interpretacja należy do czytelnika. Dziękuję Ci bardzo. Pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 26.06.2013 18:13
JagodO, piękne zakończenie dla wiersza :) Wielkie dzięki. Pozdrawiam. Irga |
dnia 26.06.2013 19:46
Właśnie: "Marie wybrały kaczeńce", jak w starej chińskiej baśni, gdzie pewien biedak, który zamiast kupić sobie zapasowy woreczek ryżu, to nabył u kwiaciarki lilię :) |
dnia 26.06.2013 21:10
Myślę, że dwie Marie są tą samą osobą, w różnych wymiarach czasu lub miejsca... Jak zawsze pięknie. Czytam ze szczurem siedzącym mi na ramieniu :) Pa, A |
dnia 27.06.2013 05:52
Bardzo ładnie o kobietach, których życie duchowe przejawia się w codzienności. Pozdrowienia! |
dnia 27.06.2013 06:47
Popularność imienia Maria oraz kaczeńców pozwala tylko domniemywać o które z pań chodzi. Może Kaczyńska i jakaś artystka, która fotografuje, maluje te kwiaty lub przyjęła jako symbol swojej roli.
"wygrzewająca się w słońcu tęsknota/rozproszy lęki" po tamtej stronie grafomanii, natomiast "trzymają się szlaków bezdrożnych
one kładą na szali drewniane kapliczki" zaskakująco podobne do "Na bezludnym szlaku, przydrożne kapliczki" z wiersza Gloinnen znajdującego się tuż pod tym. Nie sugeruję plagiatu (ani tym bardziej bilokacji czy raczej binickacji), wskazuję, że pewne schematy pojawiają się z różnych stron, dochodzi się do podobnych wniosków różnymi drogami.
Co do "nie zawsze najważniejszy jest chleb" - w sensie znaczeniowym - warto przywołać bł. Chmielowskiego, który mówił, że "trzeba być dobrym jak chleb". Ptaki niebieskie ptakami, ale chleb chlebem.
Wiersz, w którym krzyżuje się dużo wątków, a mimo to trudno nazwać go intertekstualnym, raczej interemocjonalnym. |
dnia 27.06.2013 07:31
abirecka, bardzo dziękuję za komentarz :) pozdrawiam. Irga
Magrygale, dziękuję za ciekawą interpretację.
P.S.
Masz przepełnioną skrzynkę |
dnia 27.06.2013 07:33
helutto, dziękuję serdecznie . pozdrawiam. Irga |
dnia 27.06.2013 08:34
pomima zmian nastepujących pod wpływem czasu, pewne przyzwyczajenia pozostają te same. |
dnia 27.06.2013 09:45
Pierwsza strofa - jeszcze zielona.
W drugiej - pojawiają się interesujące motywy.
Zastanowiłabym się nad wyliczanką: "tracą", "trzymają się", "kładą", "piszą", "otwierają". Od pewnego momentu ta monotonia zaczyna robić się męcząca, a można spróbować użyć zróżnicowanych formuł składniowych:
"w mroku ludzie tracą twarze
uczepieni szlaków przydrożnych
one kładą na szali drewniane kapliczki
piszą książki
okna szeroko otwarte
patrzeć przez szybę nie to samo
(...)"
---> oczywiście Ty tu rządzisz, jako Autorka, ale warto zastanowić się, co uczynić z tym "fantem". Obrazowanie ciekawe, puenta otwarta na wiele tropów.
Lubię kapliczki, na naszych górskich szlakach jest ich wyjątkowo dużo. (Stąd i w moich wierszach przydarzają się podobne motywy).
Pozdrawiam.
:)
Glo. |
dnia 27.06.2013 11:34
Już wyczyściłem skrzynkę. A |
dnia 27.06.2013 12:04
januszku, tak, to prawda... czasami z pokolenia na pokolenie. Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam. Irga
Gloinnen i całe szczęście, że ja ;)
A poza tym mam nieskromną nadzieję, że wiersz spodoba się przynajmniej osobom, które lubią utwory "pod publiczkę", wyciskacze łez i kremówki papieskie...
P.S.
I w wielu moich utworach występuje motyw drewnianej kapliczki, mnóstwo ich na Kaszubach. Pierwszą z nich pokazała mi Babcia. Kocham je bezwarunkowo. |
dnia 27.06.2013 12:17
dobry klimacik jest mnie się podoba |
dnia 27.06.2013 12:23
Delikatna historia w wierszu, bardzo na tak, pozdrawiam. |
dnia 27.06.2013 14:41
We mnie tytuł też budzi ewangelijne skojarzenia, opowieść wysnuta w wierszu ociera się o ten motyw niebezpośrednio, aluzyjnie.To dobrze,że autorka zezwala na dowolność interpretacyjną. Pozdrawiam z biblioteki w Nysie. |
dnia 28.06.2013 20:46
zwierciadło, dziękuję serdecznie. Pozdrawiam. Irga
brygido, bardzo dziękuję. Pozdrawiam. Irga |
dnia 28.06.2013 20:51
Romanie, tak, to prawda lubię pisać w taki sposób, żeby czytelnik mógł odczytać treść poprzez pryzmat swoich doświadczeń, żeby nasuwały mu się najróżniejsze skojarzenia. Dziękuję Ci za dobre słowa. Irga |
dnia 29.06.2013 09:10
Znam kogoś, komu się śniła Maria. Ale, okazuje się, że jest ich kilka, jak w Twoim wierszu. Czytam po swojemu :) Pozdrawiam IRGO :) |
dnia 30.06.2013 12:43
Napisałam o mojej Babci i sobie,ale w taki sposób, żeby każdy mógł wziąć dla siebie to, to co budzi jego wspomnienia, albo skojarzenia... Babci nie ma, ale zostało to, co mi wpoiła. Wszystkie wartości, które mi przekazała. Dziękuję Ci, Bożenko, za komentarz. Pozdrawiam. Irga |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Dodaj komentarz |
 |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Pajacyk |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Aktualności |
 |
 |
Użytkownicy |
 |
 |
Gości Online: 27
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 458
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: Artik23
|
 |
 |
 |
 |
|