|
Był świat tak piękny jak kobieta i to nie
We śnie ukazująca się mojej obecności
Lecz na tym widmie jawą zwanym co boleć
Tak potrafi obraz oazy powstaje
I dźwięk był dźwiękiem a nie krzykiem jękiem
Mgłą języka czy szelestem szat czarnej ciszy
Lub rykiem morza tak martwego że aż cuchnie
Jak wyplute "jestem" - myślę lecz mnie brak
I obraz był obrazem a nie gwiazdą z galaktyki
Gdzie pojęcie światła nie istnieje gdzie nawet
Prawda z szat odzierana czarno świeci
Zaś ogień tylko grzeje - pieczone krety
I dotyk był dotykiem nie ciosem w podbrzusze
Wyrwaniem paznokcia czy lawiną soli
W jamę rany zadanej delikatną dłonią
Kochanki - miłość sztylet ostrzy ręka niesie
I woń też wonią była nie padliny blaskiem
Czy zorzą kwiatu w lodzie spojrzeń ptaków
Co nigdy konwalii nieba nie dosięgną co nigdy
Wzlecieć nad lasy wiosenne nie potrafią
Zaś smak to smakiem nie był bo ja tak
Zniesmaczony byłem wszelkimi obrazami
Kalejdoskopu ciałem zwanym a świt umierał
Drżeniem dłoni żyletką ozdobionej
                                        2010
Dodane przez Autsajder
dnia 18.06.2013 19:31 ˇ
1 Komentarzy ·
296 Czytań ·
|