|
Po której stronie stoisz
niech zgadnę
albo lepiej zaszeleść papierkiem
po czekoladce tej z kącika ust
jestem ślepcem
ramiona wyciągam do nikąd
i donikąd idę znów
przybity do drzewa dotykam gwoździa
kością i krwią
czując Jezusa ale on znika
w ranie pokrytej rdzą
zimno
żywicą pachnie czas
który to moment jasnowidzenia
stał się niewidzialną
talią dat
odliczam twarze
jasne na nie
wyblakłe na tak
po której stronie stoisz
mych płuc
kiedy próbuję oddychać
jako ryba nie ptak
Dodane przez Czapski Tomasz
dnia 10.06.2013 18:19 ˇ
11 Komentarzy ·
354 Czytań ·
|