dnia 09.06.2013 16:25
no brawo, delikatnie, półszeptem, a raczej półpluskiem.... Zawsze lubiłeś motyw wody, pięknie nim operujesz. "wzburzebie wody przyciągającej blask..." - obraz który sam rysuje mi się przed oczami. Myślę, że dotyku nie zabraknie... byle by szaleństwa za dużo w nim nie było. Tylko po co ten deszcz ???? Ok, Irgo, jak zawsze bardzo ciepło i po uczniosku głowę pochylam przed mistrzostwem. Pozdrawiam, A |
dnia 09.06.2013 16:36
szaleństwem byłoby :
"wzburzenie wody
przygarniającej blask" rodzącej
parę,
która może zachmurzyć niebo i
kiedy parę kropli spadnie, wtedy ...
uciekniemy jak poparzeni |
dnia 09.06.2013 16:53
przyciąga polifonią plusku
pieszczotliwie połyskliwie
ORAZ
dotknij nie parzę
:-) |
dnia 09.06.2013 17:25
Ten mający za chwilę zasyczeć deszcz wydaje mi się tutaj niezbędnie potrzebny. Wiele mówi o peelce, jej grze i zasobach wewnętrznej gorącości. Najbardziej podobają mi się cztery ostatnie wersy.
Pozdrawiam. |
dnia 09.06.2013 17:58
heh,
powinno uruchomić słuch
a wywołało obraz,
namieszałaś:)
i dobrze:) |
dnia 09.06.2013 19:50
plusk, szum, syk - dźwięki. I blask - czyli obraz. To przemawia do "uszu" i "oczu". A to, że peelka nie parzy, mimo, że deszcz zasyczy, gdy na nia spadnie - przemawia do myśli. Gorąca "dziewczyna", ale nie skrzywdzi tego, kogo - zaprasza...Tak odbieram (to dobre słowo) Twój wiersz. Pozdrawiam serdecznie, Ewa |
dnia 10.06.2013 00:13
czy to lato stuka?
jest dobrze, tętnią dzwięki jak stopy malca po deskach aż tu
wzburzenie pod stopę się kładzie i zabrania
omijam
szaleństwo
wzburzonej wody
przygarniającej blask
w pędzie, czasu mało nie zagaduj
dotknij nie parzę
zasyczy deszcz
o tej porze wszystkie "dzwięki" mogą się zdarzyć
pozdrawiam |
dnia 10.06.2013 05:13
Pięknie to wszystko oddane. Przez chwilę tam byłem.
Pozdrowienia. |
dnia 10.06.2013 07:51
przyciąga plusk polifonią
pieszczotliwy połysk
szum szepcze szelestem
szaleństwo
wzburzenie wody w blask
dotknij nie parzę
za chwilę zasyczy deszcz
pozdr:-)) |
dnia 10.06.2013 09:54
Pytają po co ten deszcz nie miałem na uwadze jego zbędności czy nieuchronności, ale lepiej niech spadnie później, dajmy trwać chwili póki gorąca, nie studźmy jej przed właściwym czasem.... :) Pozdr, A |
dnia 10.06.2013 11:20
prześliczne nic więcej nie powiem nie trzeba pozdrawiam |
dnia 10.06.2013 11:28
Sz,sz,sz....ale wprowadż nastroj chwili. Pozdrawiam:) |
dnia 10.06.2013 11:32
Magrygale, bardzo dziękuję. Pozdrawiam. Irga
januszku, miło mi, że zajrzałeś. Pozdrawiam. Irga |
dnia 10.06.2013 11:38
amilo, dziękuję za komentarz. Pozdrawiam. Irga
nitjerze, dziękuję, ciszą mnie Twoje słowa. Pozdrawiam. Irga |
dnia 10.06.2013 11:41
sykomoro, ucieszyłaś mnie. Pozdrawiam. Irga
Ewo, bardzo dziękuję za interpretację wiersza. Pozdrawiam. Irga |
dnia 10.06.2013 11:50
sterany, pominięcie "za chwilę" stwarza pole do nieco innej interpretacji. I to mi się podoba. Dziękuję, że zechciałeś zająć się wierszem. Pozdrawiam. Irga
Robercie, dziękuję za miły komentarz. Pozdrawiam. |
dnia 10.06.2013 11:54
J.J. i znowu zmiksowałeś na amen... hm... Dziękuję za wizytę. Pozostanę jednak przy swojej wersji ;) Pozdrawiam. Irga
zwrciadło, cieszę się. Pozdrawiam. Irga |
dnia 10.06.2013 11:55
zwierciadło, przepraszam za opuszczenie literki w poprzednim komentarzu. |
dnia 10.06.2013 12:11
PaULo, właśnie dla uzyskania efektu zastosowałam anaforę tutaj i w pierwszej strofce :) Pozdrawiam. Irga |
dnia 10.06.2013 13:03
:) |
dnia 10.06.2013 13:54
Ależ u Ciebie szeleści, syczy...jak w naszym ojczystym języku. Może dlatego tyle w nas jadu?
I jeśli mogę, Irgo, to zastosowałaś nie anaforę, bo ten środek to powtórzenie tego samego wyrazu bądź części wypowiedzenia na początku wersów. Ty posłużyłaś się instrumentacją głoskową albo, zwaną też, brzmieniową. |
dnia 10.06.2013 14:30
Masz rację, Bernadetko, ja potraktowałam to jako powtórzenie :) |
dnia 10.06.2013 15:10
Wiersz przemawia dźwiękiem i obrazem. Wezmę go na spacer, będąc nad morzem, lub jeziorem ;) |
dnia 11.06.2013 11:28
i obraz urzeka..i dzwięk miły uchu...taki delikatny, wiosenny;-)))))))) |
dnia 12.06.2013 18:01
P jest bardzo przyjazną literą dla celów tautogramicznych. I pierwsza zwrotka jest urokliwa, lecz czy przez opuszczenie nazbyt dosłownej "pieszczotliwie" nie byłaby trafniejsza?
Druga jest taka, jaka powinna być.
W drugiej połowie usunąłbym "dotknij nie parzę". Nie dlatego, że jest niehaikowe. Dlatego, że niepotrzebnie wprowadza antropomorfizm do niezobowiązującego i dobrego wiersza. |
dnia 12.06.2013 19:41
Elżbieto, dziękuję za komentarz. Pozdrawiam. Irga
bombonierko, dziękuję , cieszę się. Pozdrawiam. Irga |
dnia 13.06.2013 10:24
Ireno, :) Pozdrawiam. Irga |
dnia 14.06.2013 21:45
Czytam sobie po proponowanych zmianach Haikera i podoba mi się jeszcze bardziej (tekst, ma się rozumieć...) ;-)
Trafne wskazówki.
Pzdr. :-) |
dnia 15.06.2013 06:12
amilo, bardzo dziękuję za komentarz. Zostanę jednak przy swojej wersji :) |