|
Nefrytowe szkliwo co wykłada nieckę
podłoża piarżystego Przemarzłego Stawu
jak wody oko rusałczanej barwy
w głąb ciągnie odpychając magnesem nostalgii.
To również słońce które sześcian bieli
mego domeczku niczym kostkę Rubika
osadzoną na skarpie. Tam gdzie osuwisko
umacnia skalne ziele z rodziny goździków.
Zapachu przypomnienie lotnego tworzywa
lub czasu kulistego kiedy swój ogon pożera
słodkich także fiołków z gorzką pomarańczą
i (na przestrzał) otwartych ramion nieba
a w nich serce moje niespiesznie szybuje
białą kartką cirrusa bądź treflowym asem
26.10.2012
Dodane przez abirecka
dnia 19.05.2013 20:26 ˇ
4 Komentarzy ·
420 Czytań ·
|