|
Dziś słyszę myśli i przemilczam słowa
Co są tak nieme jak groby mych pustek
W których resztki słońc na zawsze pochował
Czarny co głody wyhodował tłuste
Dbał on o ciała zagonek starannie
Nawiózł go gnojem pługiem życia orał
Aż w głębi duszy lub też w mózgu na dnie
Ocknęła się śpiąca obłędu zmora
Uciekałem przez zimne nocne sady
Wyzbyte owoców jak cisza echa
Spragnione jednej nikłej kropli wody
Kogoś kto choćby gdzieś nad trumną czeka
Tonąłem w stawach chcąc wyłowić gwiazdy
Drżącymi jakże bezradnymi dłońmi
A ziemska woda pragnień wyobraźni
Zabić nie mogła nawet sztyletami
Mrozu w rynsztoku lub pustego brzucha
Fioletowego ducha w trzewiach który
To martwego człowieka chce oszukać
Że jego zgon to tylko dymu mury
Dodane przez Autsajder
dnia 17.04.2013 21:16 ˇ
1 Komentarzy ·
258 Czytań ·
|