|
piękniejemy w lustrach
przed wieczorami
wspinasz się by zabierać kurz
czerstwym politurom
intymność utkwiła w ścianach
z żerańskich cegieł
przodownik pracy to był kamuflaż a ZMP
nie grzech
- nawet lekki gdy dzisiejsi odmieńcy
wybielają jaskrawe fetysze
wmawiając że dotyk nieswojego dziecka
może być co najwyżej
wstępem do performance'u
splot wydarzeń
ciągnie historię za warkocze
jak niedojrzałą dziwkę
za przyzwoleniem
wszechmogącego sutenera
Dodane przez oskari valtteri
dnia 10.04.2013 10:37 ˇ
3 Komentarzy ·
471 Czytań ·
|