dnia 03.04.2013 18:37
A gdzie widziałaś BOCIANA????
no tak to prima aprilis (spóźniony)
.
.
chyba że ostatni wers prawdziwy.
:)) |
dnia 03.04.2013 18:40
tej wielkanocy nie da sie zapomnieć :) i to jest fajne, że inaczej. na tym polega cud, jak w Twoim wierszu.
pozdrawiam |
dnia 03.04.2013 18:49
Januszku, widziałam biedaka w ogrodzie przyjaciół. Może chciał przechytrzyć współbraci. Jego dziób nie był uśmiechnięty... A ostatni wers najprawdziwszy z prawdziwych, jak Babcię kocham. :))) |
dnia 03.04.2013 19:14
jak ten bocian przeżyje przy takiej pogodzie - to będzie cud (choć gdzieś czytałam, że strażnicy przyrody będą próbowali przynajmniej dokarmiać te, które się pospieszyły z przylotem)...Ładny obrazek namalowałaś. Pozdrawiam ciepło, Ewa |
dnia 04.04.2013 06:18
ano śmigus śniegus |
dnia 04.04.2013 07:35
Świetnie oddałaś nastrój tegorocznej, przedłużającej się zimy. Wiersz bardzo mi się podoba, ale pogoda za oknem nie. Pozdrawiam z biblioteki w Nysie. |
dnia 04.04.2013 12:09
Nie widziałam bociana ale reszta dokładnie jak u mnie,
fajnie wyszło z tym śmigusem dyngusem
pozdrawiam El. |
dnia 04.04.2013 12:56
a ja jak ten bociek, czekam na ciepło, czyż nie jest to cud? bezwzględna poetka namalowała obraz bezwzględnej aury, i tak oscyluje między czułością a szorstkością, stąd wiersz jak sopel lodu kapie sobie, kapie, i toczy dziurę w sercu, na wylot, potem już tylko ciepło i ciepło całe lato, czytaj dwa miesiące. ech dorwać taką i potraktować jak marzannę, z ogniem, przytupem. (taki krzesany mój)
JBZ |
dnia 04.04.2013 13:25
nastrojowo dla mnie pięknie pozdrawiam |
dnia 04.04.2013 14:21
Dokładnie tak, Irgo.To coś, co lubię w wierszach - odpowiedni klimat, niby opis, a poetycki, a nie pomieszanie z poplątaniem, gdzie nie wiadomo, co jest czym - wiersz poezja, poezja wierszem, proza z wierszem, poezja prozą...etc. Ni pies, ni wydra. A u Ciebie, jak dla mnie, to, co jest i poezja i wierszem w jednym. |
dnia 05.04.2013 19:51
Szklanko, dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam. Irga
Ewo, przetrzyma, przetrzyma... Dziękuję i pozdrawiam. Irga |
dnia 05.04.2013 19:53
J.J., :)))). Pozdrawiam. Irga
Romanie, jestem ciepłolubem... Dziękuję za dobre słowo. Pozdrawiam. Irga |
dnia 05.04.2013 19:56
el-roso, dziękuję serdecznie. Pozdrawiam. Irga
Jerzy, tylko nie do wody, tylko nie do wody. Litości! Ogień i przytup mogą być ;) Irga |
dnia 05.04.2013 19:57
p. zwierciadło, dziękuję i pozdrawiam. Irga |
dnia 05.04.2013 19:59
Bernadetko, wielkie dzięki :) A to mi sprawiłaś radość swoim wpisem.
Pozdrawiam. Irga |
dnia 06.04.2013 07:24
Wiosna w tym roku zaskoczyła. Mimo wszystko zmartwychwstanie jest, z takie śnieżnej wiosny ulepiłaś radość.
Irga, nie tylko bocianowi chce się deklamować:)
Pozdrawiam,lir |
dnia 06.04.2013 13:33
ten zachwyt nad przyrodą
i nadprzyrodzonymi zjawiskami
zapewnia godziny towarzyskiej
konwersacji a prawda jest taka:
jaki to cud gdy zgrabiały ręce
a z konewki wypadł lód
na mój duży palec od nogi
dotąd mnie rwie jak ...
resztę porwał wiatr i dobrze
pozdrawiam |
dnia 08.04.2013 05:08
lirze, bardzo dziękuję. To prawda, nie tylko bocianowi...Pozdrawiam. Irga
sterany, miło jest pokonwersować, bywa, że wtedy podnosi się temperatura. A jeśli z konewki wypadł lód, znaczy, że mróz odpuszcza, a wiatr osusza ;)
Pozdrawiam. Irga |