|
Płyną przez morza dostojne fregaty,
strachem i żądzą zieje wichura,
maszty łamane, żagli strzęp kilka,
wszak w porcie przed nimi jest złota chmura.
Huk przeogromny dział kanonady,
wśród bólu i śmierci dusz marynarzy,
trawią płomienie strzaskane pokłady,
każdy wypija rum, który warzy.
Niewielu wpłynie do portu chwały,
a szczątki nasze spoczną w głębinie,
nieważne czy okręt duży czy mały,
w cyklonie wojny o tron każdy zginie.
I czasem tylko mała łódeczka,
w porę zawróci z umysłu czeluści,
i zamiast chwytać się myśli jak brzytwy,
wiatrem wolności przez życie się puści.
Dodane przez Trotor
dnia 25.03.2013 20:40 ˇ
6 Komentarzy ·
300 Czytań ·
|