 |
Nawigacja |
 |
 |
Wątki na Forum |
 |
 |
Ostatnio dodane Wiersze |
 |
|
 |
Wiersz - tytuł: deizm |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
dnia 18.03.2013 07:57
Przepraszam, że się wtrącę w Twój wiersz ale , samo mi się czyta w poincie,a Bóg jest jak to Bóg
- i tam i tu
Rozumiem, że jest to podsumowanie przesłania nowego Papieża o
biednym kościele czyli kościele dla biednych.
Jestem na tak tej miniaturce, mądrze pokazałeś temat.
Troszkę boli w tym wszystkim brak dużych liter, bo jednak pewnie zacofana jestem, ale to mnie przynajmniej poraziło na pierwszy rzut oka. Oczywiście to tylko zapis:)
Pozdrawiam Eliza |
dnia 18.03.2013 07:58
Czekałam na taki tekst. Dziękuję autorowi. Sama myślę o napisaniu czegoś godnego Jej osoby. Bo myślę, że warto o Niej i o Jej dziele czasem przypomnieć ludziom, tak jak Ty uczyniłeś, Jacom. I myślę, że udało Ci się uczynić to godnie.
Widzę tylko jeden drobiazg do poprawki: zdaje się, że w ostatnim wersie zgubiłeś "i". Czy nie powinno być:"i tam i tutaj"?
Pozdrawiam. |
dnia 18.03.2013 08:34
delikatnie zarysowany problem rozchodzenia się praktyki z teorią
deizm
tu i tam jest ten sam bóg ale jakże inny -;))
pozdrawiam |
dnia 18.03.2013 15:21
ooo, to, to, JJ!!! Bóg - to Bóg, jeden dla wszystkich, bez względu na wzgląd, na to jak Go (lub go) nazwiemy czy sobie wyobrazimy....Tak Cie czytam. Pozdrawiam serdecznie, Ewa |
dnia 18.03.2013 19:37
"i tam i tutaj" ale każdy wie o co biega w temacie bardzo jestem na tak takiemu pisaniu |
dnia 19.03.2013 06:39
Przyznam ze nie bardzo rozumiem zwrotu:
"krzyż obarczyła cudzym cierpieniem"
Wydaje mi się ze Matka Teresa z Kalkuty zrobila AKURAT coś odwrotnego: Miłość płynącą z Krzyża zaniosła tam gdzie było owo "cudze cierpienie" i w ten sposób 'oswoiła je' tzn: wprowadziła w życie słowa: "cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najbiedniejszych Mnieście uczynili".
Ona pomogła Chrystusowi nieść Jego krzyż.
A my? czy potrafimy przynajmniej TO zrozumieć?
pozdr.:) |
dnia 19.03.2013 10:07
Panie Janku drogi, pozwolę sobie odpowiedzieć Tobie publicznie, bo uważam, że autor żadnego b ł ę d u w przytoczonym przez Ciebie wersie nie popełnił. Jestem wielbicielką Matki Teresy i jej roboty od ponad 20 lat. Sens tego wyrażenia widzę tak: współuczestnictwo Jej biednych (bo sama ich nazywała "swoimi") w krzyżu Chrystusa
A za ten wers "święta nieświęcie" - chapeau bas! - drogi Autorze.
Bo niestety mało kto wie, jakiej ciemności wiary - nieodczuwania obecności Boga - doświadczała przez lata Matka Teresa. Tym, których to interesuje, polecam gorąco książeczkę "Matka Teresa. Kochałam Jezusa w ciemnościach." P. Murraya OP, wyd. W drodze, 2010. |
dnia 19.03.2013 21:05
do: Agnieszka Sroczyńska
normalnym jest ze autor (poeta) używa skrótów myślowych, które potem mogą być różnie rozumiane dlatego wówczas (kiedy mam jakieś wątpliwości) PYTAM, a by autor dane wyrażenie wytłumaczył, a zwłaszcza intencję użycia.
również o"ciemnościach wiary jako nieodczuwania obecności Boga i to przez długie lata masz rację , ale czy 'TO' wyraża wyrażenie
święta nieświęcie" to druga sprawa .Trzecią jest jak to wyrażenie rozumieją czytelnicy sadze że tak jak Ty bardzo niewielu.
Czekam na odkomentarz Autora.
bo np i wers ostatni:
"- i tam tutaj "
może być zarówno słusznym
jak i ironią do : Jestem który Jestem,
jest to niewiadomą
tym bardziej jeżeli tekst jest wyzbyty dużych liter. |
dnia 20.03.2013 06:29
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/naukowcy-obalaja-mit-matki-teresy,1,5438726,wiadomosc.html
mój tekst jest tak naprawdę komentarzem do powyższej wiadomości,
a Bogu należy dziękować że każdy czytelnik interpretuje po swojemu:-)
pozdr |
dnia 20.03.2013 09:38
A jednak pan Janek miał rację, inną "nieświętość" Matki Teresy autor miał na myśli. Przykre to i bardzo niesprwiedliwe wobec Jej osoby.
Zerknęłam na artykuł. Przeczytam go jeszcze raz zapewne dokładniej, ale już z ogólnego zapoznania się z nim - nóż otwiera mi się w kieszeni. Dlatego znowu muszę się odezwać.
Jak się okazuje historia krzyżowania człowieka b a r d z o dobrego się powtarza. Faryzeusze zarzucali Jezusowi np., że wyrzuca złe duchy z człowieka, że uzdrawia chorych w szabat.
Zarzut stawiany Matce Teresie, że źle prowadziła domy dla chorych, że panowały tam złe warunki sanitarne, jest dla mnie absurdalny. Wybacz. Z całym respektem dla ważności standardów sanitarnych, gdybyś był bezdomny trędowaty lub umierający z głodu - wolałbyś wegetować i umierać na ulicy, czy trafić do domu, który może nie spełnia norm sanitarnych, ale w którym są osoby podchodzące do Ciebie z miłością i robiące, co w ich mocy, by ulżyć Twojemu cierpieniu?
Bo ja zdecydowanie wolałabym znaleźć się w domu Misjonarek Miłości. A warunki panujące w nich były i są takie, jakie pozwalają fundusze płynące i wyłącznie z darowizn, bo zgromadzenie nie utrzymuje Kościół.
A co do pieniędzy, które nie wiem na co i gdzie by trwoniła Matka Teresa, jak nie na swoje dzieło, chcę powiedzieć, że - z autopsji - znam warunki panujące w takich domach. I zapewniam Ciebie, drogi Jacomie, że misjonarki oszczędzają najbardziej na sobie i prowadzą życie prawdziwie ewangelicznego ubóstwa. Wstają o 5 rano - do pracy - i o 22 kończą dopiero służbę. I nie mają dni "wolnych" od tej służby. A jak mi nie wierzysz, odwiedź je sam i przekonaj się, jak jest naprawdę.
I znowu cisną się słowa z Ewangelii: "źdźbło w oku brata widzisz, a belki w swoim nie"...
Dlaczego złośliwość i głupota ludzka nie ma granic?...oto jest pytanie. |
dnia 20.03.2013 12:32
"jest coś pięknego w akceptacji cierpienia przez biednych, tak jak cierpiał Jezus Chrystus. Świat zyska dużo na tym cierpieniu"
Jeżeli to jest prawdziwe zdanie, to mnie ono poraża
może mi się wydaje ale miłosierdzie nie polega na adoracji cierpienia
stawiam pewne pytanie...tylko tyle
Pozdr |
dnia 20.03.2013 14:06
Dobrze wiesz, że zdania wyrwane z kontekstu często zyskują na innym znaczeniu, niż to, na którym jego autorowi faktycznie zależało. Wszystko można przerobić na swoją modłę. I z Jezusa zrobić "skurwysyna", a z Matki Teresy Hitlera.
Czy "adoracją cierpienia" nazwiesz ciężko fizycznie pracę od rana do wieczora przy chorych i bezdomnych? Bo taką właśnie pracę , czasami w katorżniczych warunkach, wykonują Misjonarki Miłości. Proszę, bądź bardziej odpowiedzialny za swoje słowa, bo kiedyś komuś możesz wyrządzić tą nieodpowiedzialnością wielką krzywdę. Ponoć to najpoważniejszy portal poetycki w Polsce. Proszę, więc zanim wstawisz tu tekst kogoś o c e n i a j ą c y, poczytaj o tej osobie więcej niż tylko jeden artykuł.
A co do wyżej przytoczonego zdania Matki Teresy, postawię pytanie: co jest lepsze dla chorej osoby - akceptacja stanu rzeczy, czy rozpacz? Tylko akceptacja może być punktem wyjścia do walki z chorobą, walki o zdrowie, rozpacz prowadzi do depresji, a nie rzadko do samobójstwa. Czy to ma być zarzut wobec Matki Teresy, że uczyła godzenia się z zaistniałym cierpieniem, chorobą, czy biedą? Pokazując przy tym Swojego Mistrza, który ofiaruje cierpiącym miłość i swoje królestwo?
To naprawdę nie jest trudne do zrozumienia...Jacom. |
dnia 20.03.2013 16:27
Poprawiam się: oczywiście powyżej miało być "ciężkĄ fizycznie pracę". |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Dodaj komentarz |
 |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Pajacyk |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Aktualności |
 |
 |
Użytkownicy |
 |
 |
Gości Online: 11
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 458
Nieaktywowani Użytkownicy: 1
Najnowszy Użytkownik: Artik23
|
 |
 |
 |
 |
|