|
Chciałbym być porankiem
Który Ciebie całą obudzi do życia
Twój ogród zmysłów odwiedzi
I sprawi że rosa powstanie na trawie
Ty podróżujesz przez sny sama
Tunelami marzeń aż po świt
Budzisz się rano z tęsknotą na oczach
Lecz nie ma Cię gdy do drzwi pukam
Nie byliśmy nigdy całkiem sami
Tajemnicą jest wciąż doznań kształt
Wiesz że znam drogę za kulisy
W teatrze naszych intymności?
Krew we mnie umiera i gnije
Twoją dziką nieobecnością
Uśmiechem królujesz w ogrodach
Czytając powietrzem nudne olśnienia
Czerwona fasola już zakwitła w Tobie
Pozwól więc zerwać te westchnienia
Które moją świadomość ogarniały
Możemy najpełniej ich posmakować
Dodane przez Autsajder
dnia 16.03.2013 18:54 ˇ
4 Komentarzy ·
272 Czytań ·
|