dnia 03.03.2013 16:47
a ostrzegano mnie kiedyś przed hodowcami rasowych wierszy -:))))
tak będzie w sam raz irgo mam nadzieję
pozdrawiam |
dnia 03.03.2013 16:57
aleksandrze, to Ty nie spotkałeś na swojej drodze rasowych hodowców? Przecież oni różnią się od pospolitych hodowców (czegokolwiek zresztą)... Dziękuję za wizytę. Pozdrawiam :) |
dnia 03.03.2013 17:22
Czyta się z zapartym tchem .
Pozdrawiam serdecznie |
dnia 03.03.2013 17:59
nawet ciekawie :) trochę przypomina wierszyki dla dzieci. jest ikra, jest zabawa :)
fajne by było stworzyć taką serię wierszy dla dzieci np. chorych na raka, dla dzieci, które muszą odejść i jakoś trzeba im to wytłumaczyć. mam to w planach, tylko muszę się odpowiednio "rozpędzić". najpierw jednak mam inne serie w głowie, częściowo napisane. sądząc po tym wierszyku myślę, że i Ty mogłabyś spróbować, jeśli interesuje Ciebie cos takiego.
czekam na kolejne w tym stylu, pozdrawiam :) |
dnia 03.03.2013 19:37
rasowy hodowca -
moze nawet HOŁDOWAC sobie
wierszem
:)))) |
dnia 03.03.2013 19:42
Kasiu, dziękuję. Serdeczności. Brakuje tutaj Ciebie :)
Szklanko, nie myślałam, że można odebrać ten wiersz jako wiersz dla dzieci :) Dla milusińskich też od czasu do czasu pisuję :) Pozdrawiam. Irga |
dnia 03.03.2013 19:44
januszku, jesteś bardzo przenikliwy. Pozdrawiam :) Irga |
dnia 03.03.2013 20:01
hmmm, rasowy hodowca - czegokolwiek - patrzy na to, co hoduje - komercyjnie. Musi na tym zarobić, bez "zmiłuj". Warto zachować dystans wobec takowego...Dobrze było poczytać, IRGO. Pozdrawiam ciepło, Ewa |
dnia 03.03.2013 20:04
no faktycznie takie dziwadło z tego hodowcy
ogólnie mnie zaciekawił |
dnia 03.03.2013 21:15
heh, rasowi hodowcy wierszy:) strach się takich bać na spacerze ze swoimi mieszańcami:)
serdecznie:) |
dnia 03.03.2013 21:36
Zadziwił mnie sposób obrazowania, taki inny, bardzo ciekawy. Zaskakująca puenta. Naprawdę bardzo udany wiersz :)
Pozdrawiam El |
dnia 03.03.2013 22:15
o kim mowa? dziwadło, pytam bo jakoś mi nie przychodzi nic do głowy, o hodowcy wierszy jeszcze nie słyszałem. pozdrawiam.
JBZ |
dnia 04.03.2013 06:40
Czasami strach przebywać z poetami:)) Wiersz w swojej lekkości przywołuje obrazy, portrety spotkań z poetami pod jednym mianownikiem: - ale to przecież poeta.
Pozdrawiam,lir |
dnia 04.03.2013 08:49
jak to dobrze nie być poetą.
można wtedy usiąść, czytać i konsumować.
cokolwiek. cokolwiek nie myśląc.
pozdrawiam. za oknem nawołują się ptaki.
:) |
dnia 04.03.2013 09:07
I mnie strach obleciał, muszę uważać na rasowych hodowców, można im się narazić,a wtedy-strach pomyśleć.
Bardzo ciekawie potrktowane zjawisko.
Pozdrawiam, Idzi |
dnia 04.03.2013 11:21
Ewo, dziękuję za komentarz :) Serdeczności. Irga
zwierciadło, dziękuję. Pozdrawiam. Irga |
dnia 04.03.2013 11:24
sykomoro, strach... Dziękuję. Serdeczności. Irga
el-roso, dziękuję. Pozdrawiam. :) Irga |
dnia 04.03.2013 11:29
Jerzy, nie słyszałeś?! Pozdrawiam. Irga
lirze, oj, strach, strach... ;) Pozdrawiam. Irga |
dnia 04.03.2013 11:30
Idzi, uważaj, uważaj... Pozdrawiam. Irga |
dnia 04.03.2013 13:57
Ja też jestem dziwadło i mam na to papiery. Hodowanie wierszy bardzo mi się podoba, mój sposób uprawiania twórczości poetyckiej też mógłbym tak nazwać. Pozdrawiam z biblioteki w Złotogłowicach, dziś bardzo słonecznych |
dnia 04.03.2013 15:09
Nie jestem najwiekszym zwolennikiem "pisania o pisaniu", tego typu utwory - nawet te najlpesze - utkna w "srodowisku" i swiata nie zbawia a poezja moim zdaniem zbawi jakas tam czesc swiata... |
dnia 04.03.2013 17:03
Wypisz, wymaluj Jacyków:) ale on ci rasowy w innych dziedzinach:)
Dziś rzeczywiście inaczej, z jakimś nerwem na poetów? Pozdrawiam:) |
dnia 05.03.2013 06:04
Romanie, bardzo dziękuję za komentarz. No to hoduj te wiersze, hoduj :)
U nas też słonko. Pozdrawiam. Irga
pawle, co prawda wiersz świata nie zbawi, ale i nie utknie. Będę rozpowszechniać. Ba, już rozpowszechniam :) Pozdrawiam. Irga |
dnia 05.03.2013 06:07
PaULO, nie tylko na poetów... Wielu jest takich hodowców. Bardzo Ci dziękuję za komentarz :) Pozdrawiam. Irga |