|
Gwiazdy mydlą oczy gdy twoja galaktyka
Moją się staje gdy posłaniec na cicho drżącej
Asteroidzie umysłu odległego o dotyk snu
Będącego wiernym jawy synem powiedział:
Chodź do sadu i zdejmij twarz horyzontów
I wyciągnij dłoń na lekką długość zorzy
Umysłu - prawdziwy bohater bawi się sam
Więc naostrz nóż nagości i wejdź na mgłę
Tak twardą jak beton pozorów wylany na
Kwitnącą łąkę ogranych barw co drżą
Nudą dopalanych zniczy śpiewających pieśni
Skończone tuż za murami Jerozolimy
Cóż mam począć gdy wszystko za mnie zrobił
Ten co wkradł się nocą mózgu w moje ciało
I zjadł najbardziej płodne głody - to kobieta
Duch w iście materialnym ciele
Dodane przez Autsajder
dnia 02.03.2013 14:42 ˇ
1 Komentarzy ·
275 Czytań ·
|