poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMNiedziela, 26.04.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

KONKURSY LITERACKIE

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
savastan0 and savast...
slam?
Test, just a test
"Na początku było sł...
Ksiądz Jan Twardowski
FRASZKI
...moje wiersze
Czy ten portal "umarł"?
Bank wysokooprocento...
playlista- niezapomn...
Ostatnio dodane Wiersze
Cała zieleń wychodzi...
Na odznaczenie
Nasze rendez-vous
A JEŚLI
"Autor, autor"
nieznana to do tej p...
Śmierć o geniuszu cy...
Zielony zmierzch
O niematematycznym z...
NASZA PIEŚŃ
Wiersz - tytuł: mieszko
księcia wielki podkomorzy
zrobił audyt raport złożył
i co widział tak wyłożył
książę panie naszych włości
w twych komorach pustka gości
ni tam dziczka ni zająca
tak i tak i wciąż bez końca
a zwierzyny w borze dość ci
sprawa zatem jest gorąca
przerwij chlanie i rusz dupę
dosyć już tych chińskich zupek

rzekł nasz mieszko mój czciborze
nocą się spotkamy w borze
zanim wzejdą ranne zorze
urządzimy polowanie
szykuj psy i rychtuj sanie
dzicz jest w lesie i wciąż żywa
trzeba nawieść nam mięsiwa
bo go jakoś coś ubywa
a tam niedźwiedź łoś i daniel
porzuć lary i penaty
wyprostujesz stare gnaty

czcibor z lękiem szepcze cicho
grzebiąc w garze wielką łychą
nocą w lesie straszy licho
zasadzimy sie nad ranem
już gadałem z kapelanem
przed tak znojnym bracie czynem
pójdź pokrzepić się k nam winem
nie wykręcaj mi sie sianem
osłódź sobie kwaśna minę
siła czasu jest do słońca
nie rób nigdy nic z gorąca

słońce już przez szpary łypie
kac ich męczy plan się sypie
serce wali jak na stypie
a w komorach nadal pustka
więc korniszon więc kapustka
no i klin pradawnym wzorem
zakończyli przed wieczorem
a tu żona jak nie w porę
we łbie trzaski trampek w ustach
głodna służba w kątach knuje
pańskiej łaski nie szanuje

jeśli chcesz czterdziestki dożyć
muszę coś do gara włożyć
nie wiem skradnij złap lub pożycz
w ucho krzyczy mu dziewczyna
prycha wrzeszczy i przeklina
czcibor pijak to ma zwidy
on przyczyną każdej bidy
mieszko pozbądź sie tej gnidy
każdej biby to przyczyna
opój żarłok taki grzech
je i pije i śpi za trzech

mieszko nocą rad nie rad
dosiadł konia ledwo wsiadł
na pięć razy cztery spadł
czcibor za nim też niezdrowy
brat rodzony i ból głowy
ten do łęku przypiął saczek
pół kwaterki i kubłaczek
opróżniony do połowy
ot w połowie pusty raczej
tron i dwór to bratni związek
czas wypełnić obowiązek

niczym cienie lasem borem
wlecze mieszko się z czciborem
przeszukują każdą norę
ni niedźwiadka ni szaraczka
ten z kwaterki ten z kubłaczka
ciągną żwawo każdy swoje
wreszcie gubią się opoje
i lądują w jakiś krzaczkach
i tak zakończyli boje
jeden z drugim z konia spada
nici z łowów szkoda gadać

wstaje ranek nocka z głowy
patrzą niemiec goni krowy
w try miga i plan gotowy
przeskoczyli hyc granicę
co tam nie powrócą z niczem
czas odstawić już dziczyznę
czas skosztować rogaciznę
czas odmienić nam ojczyznę
nikt nie dojdzie że nie dziczek
że to kradzież i co po tym
polowania to kłopoty

brandenburczyk bydła bronił
tłukł ich kijem czym miał w dłoni
że w pijanych siła słoni
net hercules contra plures
więc obili go jak kurę
wszedł nasz mieszko cały w glorii
za nim czcibor do historii
z całym stadem tur za turem
czy przypadkiem nie a priori
i historia wciąż go chwali
et cetera i tak dalej

tu historia całkiem grzęźnie
otto z bolem u nas w gnieźnie
zabawiali się zbereźnie
w rytmie fanfar w cieniu flag
mieli kleine parteitag
gdy przepili bruderszaft
otto we łzach rzecze tak
ojciec twój nam trzodę kradł
zawsze nawiał fakt to fakt
te wycieczki bolo miły
nasze sprawy zabagniły

honorowo dam odstępne
czapkę króla szaty święte
i patrona całą pietę
w rzymie potwierdzimy chrzest
wezmę na octoberfest
zapomnijmy żyjmy w zgodzie
u nas polak zaraz złodziej
zwróć te krowy doceń gest
żyjmy w zgodzie już na codzień
oddasz bydło będzie ulga
nie pójdziemy do strasbourga

bolo krowy znał od dziecka
a że ona jest niemiecka
więc gotowa nowa sprzeczka
nie mieściło mu się w głowie
wprost zatkało go ot powiem
da odpowiedź może z rana
wcześniej spyta kapelana
on znał ojca księcia pana
a to żywa przecież rana
i zostawił dobrodzieja
co miał tatkę za złodzieja

klęczy bolo u spowiedzi
ksiądz wygodnie siadł i siedzi
co ten ględzi pilnie śledzi
słucha słucha potakuje
coś mamrocze wreszcie snuje
być nie może znam się na tem
nie ma świadków kłamie zatem
niby cesarz a szachruje
bądź tu mądry kto tu zbójem
dość minęło tyle lat
w tamtych czasach każdy kradł

prawda taka stryjek z ojcem
tęgie były z nich mołojce
w końcu legli koniec końcem
nikt im wtedy nie podskoczył
ni czechici ni pomorcy
maklemburgi brandeburgi
ani wielki earl z północy
nikt tu nie miał chwili ulgi
dzisiaj tutaj wszyscy pany
wszyscy wokół chrześcjany

po mszy cesarz miał odpowiedź
twoje krowy to mi dowiedź
wpadnij czasem i mnie odwiedź
tak wyjechał rozżalony
raz bez stada dwa mamony
już na wieki jak swiat światem
polak z niemcem nie są bratem
choć i ten i ten ochrzczony
wciąż gadają jak łotr z katem
w polityce wciąż tam gości
stereotyp brat zaszłości

aż raz kiedyś wzeszło słońce
gdzie nie spojrzeć nur fur deutsche
chwała panie dobry ojcze
wersal kaput koniec bidy
te polaczki psy te gnidy
odpowiedzą nam za szkody
krowy wróca do zagrody
tak czy tak nie będzie zgody
przy okazji bekną żydy
na nich też zarzutów zasób
odpowiedzą nam w dwójnasób

chłopie w armii krowa polan
mąż się cieszy dumna żona
dźwignie się nasz naród z kolan
nie ma pracy nie ma frei
wszędzie erzatz gdzie ten raj
nawet pasek zszedł na szelki
będzie krowa niemiec wielki
meine fuhrer w to mi graj
opór padnie zatem wszelki
a kto ma intecje czyste
szybko wpisze się na listę

rozpieprzyli polskę w mig
szantaż gliwitz und blitzkrieg
tędy szwendy myk myk myk
przeszli rzeki pola rowy
i dorwali nasze krowy
lecz nie wszystkie kanclerz musi
część rozbiegła się po rusi
poszli szukać i znaleźli
było ciężko aż ugrzęźli
nie gasł jednak duch w narodzie
zapomnieli już o głodzie

pełnia szczęścia choć w połowie
każdy niemiec ma po krowie
było bosko lepiej powiem
ba niektórzy nawet dwie
ale co ta krowa je
fakt że krowa mleko daje
ale tylko jak się naje
a te łąki kto wie gdzie
gdzie te gaje gdzie te raje
meine hern meine frau
gdzie że w końcu lebensraum

pod tą moskwą śnieg i śnieg
napoleon w śniegach legł
poszedł przodem jeden szpieg
nie tracili już ni chwili
nie ma co i zarócili
pójdą zatem w ciepłe kraje
tam sie bydło potąd naje
tam już byli tam sie bili
tam oliwne rajskie gaje
trzeba wiać tu german trupem
gonią zewsząd leją w dupę

więc przed soba gonią stadko
albo stado tabun rzadko
krowa z bykiem cielę z matką
ruski kawior polskie buty
torowiska jakieś druty
samochody wagoniki
trzy muzea pół fabryki
lecz chłop w chłopa każdy struty
przyjdzie pójść do ameryki
tam jest wszystko co kto zechce
tu w europie nikt nas nie chce

ameryka to kraj cud
ameryka łąk ma w bród
siła paszy jest dla trzód
ameryka raj wyśniony
dawno zjadła swe bizony
dała radę z dzikich zgrają
terytoria wolne mają
nawet klimat maja przedni
teren zatem odpowiedni
u nas zima u nich zima
nie ma wyjścia wyjścia ni ma

wódz indiański mężny orzeł
blade twarze tam za morzem
mają plany być nie może
o przestrzeni wielkie marzą
na kapitol leci z twarzą
dalej straszyć tym prezesa
dotąd w wojnę się nie mieszał
że przed brama stanie rzesza
co to mroczne duchy wskrzesza
duchy śmierci duchy snu
strzeż nas wielki manitou

prezes myśli ja chromolę
zdepczą mi golfowe pole
ten i taki nie pozwolę
wiem obiję szkopom mordę
wezmę medal albo order
jak pomyślał pędem zrobił
skopał niemca gębę obił
posłał w diabłi dziką hordę
ruski pomógł gada dobił
acz nieufność w krąg panuje
krzyczą zgoda każdy knuje

Dodane przez aleksanderulissestor dnia 21.02.2013 22:04 ˇ 13 Komentarzy · 1116 Czytań · Drukuj
Komentarze
Bogdan Piątek dnia 22.02.2013 12:37
Mości Kronikarzu:), trzeba było ów zapis podzielić na części:), bo choć czyta się:), to jednak wicie rozumicie:), czas pędzi, i trza czytać, oraz pędzić:), pozdrawiam brata Polaka:)
muki dnia 22.02.2013 14:20
ufffffffff .... dojechałam kółkiem do końca ......
Antoni Gołubiew napisał "Bolesława Chrobrego ", a to co Ty napisałes ..... no powiedzmy , że dam do analizy historykom ...... może będzie z tego cosik poczytnego , ale jeszcze wieeeeeeeele pracy przed toba
:) Marta
PaULA dnia 22.02.2013 16:51
Oj, było co poczytać, ale z historii, to słaba jestem, a to polowanie na krowy niemieckie to mi się z Kargulowym polowaniem na dzika skojarzyło:)
Wiem, wiem, że nie do śmiechu tu jest. Pozdrawiam:)
el-rosa dnia 22.02.2013 17:12
Aleksandrze, ciężko przez to przebrnąć, za długi. Jest pomysł dobry, ale moim zdaniem dobrze byłoby go skondensować. Wybrać esencję. Wiem, że twoim celem jest satyra, ale przez formę wiersza ten cel się rozmywa.
Twój wiersz, moje odczucia, mam nadzieję, że się nie obrazisz:) pozdrawiam El
Jacek Madynia dnia 22.02.2013 17:17
Dzisiaj jestem zachwycony. Rytm jak tralala. Chociaż jakby się uparł, to jakiś tam ślad po pająku by się znalazł. Ciekawy pomysł z krowami. Kto wie, może i tak to się zaczęło, ale chyba już niedługo się powinno skończyć, bo krowy już od paru lat oddajemy :)
Gratuluję Aleks i robię to radością, bo mogłeś sobie pomyśleć po dotychczasowych moich u Ciebie komentarzach, że jedynie złośliwie trolluję

Pozdrawiam.
Ewa Włodek dnia 22.02.2013 20:15
no, tos opisał, Aleks, mową wiązaną historię dobrosąsiedzkich stosunków polsko-niemieckich z rozszerzeniem na Europę, Azję i Amerykę, czyli o zasięgu globalnym. Powiem szczerze, że mnie by wystarczyło opowieści do Zjazdu Gnieźnieńskiego. Ale - reszta też może być. Tylko: literówki sobie popraw, "kubłaczek" zmien na bukłaczek i "Maklemburów" na Meklemburów, bo się nam jeszcze na śmierć obrażą! A uśmiałam sie czytając, fakt. Pozdrawiam serdecznie, Ewa
aleksanderulissestor dnia 24.02.2013 08:37
utwór powstał kiedy cała polska kłóciła sie o to co faktycznie wydarzyło sie pod jasną górą odbyła się w tym temacie nawet sesja sejmu było b.wesoło
potem westerplatte też ciekawy spór nie dokończony do dziś
skusiłem się więc o napisanie krótkiej nie wiem czy alternatywnej historii polski tym bardziej że o tamtych czasach wiemy najmniej
faktem jednak są nasze wyprawy łupieżce na sąsiadów po niewolnika również
faktem jest łupienie wikingów przez pomorców
utwór w sumie oparty jest na faktach ukazanych w innym świetle
czy chodziło o krowy nie wiem
ale ja pamiętam wojnę futbolową wojnę dorszową (współcześnie) i jeszcze kilka omniejszych wojenek o prestiż kilku wysepek
bogdan
nie udało się edeytować tego tekstu inaczej takie są ograniczenia niestety w tej dziedzinie
dzięki za pozdrowienia i za czytanie -:))))
muki
rozbawiłaś mnie setnie swoimi uwagami -:)))
zapomniałaś jednak dodać jaka to praca przede mną jeszcze
chętnie bym sie dowiedział
z góry dziękuję
pozdrawiam -:))))
paula
dzięki za obecność
nic sie nie przejmuj w naszej historii już i specjaliści zaczynają sie gubić
-:))))
pozdr
el
to jest na razie szkic większej całości
to jakby scenopis główny wątek
brak tu
opisów przyrodu
sposbu rządów
charakterystyki życia codziennego
całego folkloru
i to jeszcze przede mną
dzięki za opinię
-:)))))
pozdrawiam
jacek
z przykrością muszę stwierdzić( i z bólem ) że wszystko co tutaj ludzie wklejają jest poezją
utwory różnią się pomiędzy sobą stopniem formalnego zorganizowania a odbiór podyktowany jest estetyką czytającego
dziękuję za opinię
a resztą nie przejmuj się -:)))))
ewa
miałem problemy z wklejeniem tego tekstu i byłem z tego powodu mało czujny stąd literówki za które przepraszam wszystkich
to prawdziwa radość czytać że cię tekst ubawił
dzięki i pozdrawiam
-:)))))))
mastermood dnia 24.02.2013 13:24
przyznam, że do końca dotarłem dopiero za trzecim podejściem, ale dotarłem.
aleksanderulissestor dnia 24.02.2013 15:55
ależ master
wyobraź sobie że to tylko stumetrówka nie maraton i wszystkiego trzy oddechy starcza -:)))
dzięki za poczytanie
pzdr
bombonierka dnia 24.02.2013 16:54
No Dzidek ! ;-))))) dałeś czytelnikowi popalić...;))))))
chociaż usmiech tu i ówdzie zagościł...nie powiem umeczyłam się..a czytać na raty musiałam ( bo 3 razy podchodziłam i zawsze czasu zabraklo;))))))))))))
Usmiech serdeczny posyłam;)))M
aleksanderulissestor dnia 24.02.2013 17:15
mam rozumieć bombonierko że mam nie pisać tej epopei
rozwijać tego swoistego scenopisu
a tyle jest w naszej historii opacznie przedstawionych sytuacji
że aż sie proszą zeby je sprostować
jeśli nie my to kto
jeśli nie teraz to kiedy
pamietasz -:))))
w sumie nie było pewnie tak źle da się czytać próbowałem i też mi się udało -:)))
dzięki
za uśmiechy szczególnie
mastermood dnia 25.02.2013 11:32
Tobie łatwiej, bo znając treść mogłeś gnać, ale my po malutku...
aleksanderulissestor dnia 26.02.2013 10:34
teraz dopiero mi łatwiej master
już znam go na pamięć
-:))))
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
XII Konkurs Poetycki...
III Wisznicki Ogólno...
XIII Ogólnopolski KL...
XVI Ogólnopolski KL ...
Konkurs Poezji Purno...
XXXI Ogólnopolski Ko...
XLVI Ogólnopolski Ko...
Drodzy panstwo
Promowanie ANTOLOGII...
Literacka Podróż Hes...
Użytkownicy
Gości Online: 9
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 458
Nieaktywowani Użytkownicy: 2
Najnowszy Użytkownik: Artik23

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

89192694 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005