poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMNiedziela, 26.04.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

KONKURSY LITERACKIE

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
savastan0 and savast...
slam?
Test, just a test
"Na początku było sł...
Ksiądz Jan Twardowski
FRASZKI
...moje wiersze
Czy ten portal "umarł"?
Bank wysokooprocento...
playlista- niezapomn...
Ostatnio dodane Wiersze
Wspomnienie
Cała zieleń wychodzi...
Na odznaczenie
Nasze rendez-vous
A JEŚLI
"Autor, autor"
nieznana to do tej p...
Śmierć o geniuszu cy...
Zielony zmierzch
O niematematycznym z...
Wiersz - tytuł: Świat się zmienia
Ryczy wół - obora słucha.
W cieniu skryła się kostucha.
Uzgodniona lista pytań,
odpowiedzi, tekstów czytań.
Władza chce rozmawiać z ludźmi.
Dziennikarz się jakiś spóźnił
i pomieszał pytań szyk.
Konsternacja. Większy ryk.
Jakie ślady? Czyje palce?
Hipotezy i zakalce!
Sprawy wymagają czasu!
Nie róbmy o nic hałasu!
Wrze obora poruszona.
Ilu dało się przekonać?
Wątek nie był uzgodniony.
Przed ekranami miliony
dostrzegły w tłumie kostuchę.
Mogłaby wyrazić skruchę,
ale ma być utajniona,
aż zostanie przedawniona.
Spektakl. Telekonferencja.
Po twarzach - inteligencja.
Widoczne jest zrozumienie.
Przekopano na metr ziemię.
Dołożono wszelkich starań.
Odczytano na zegarach,
a generał z BBN
zabroni już dalszych scen.
Ryczy wół - zgoda w oborze.
Zima. Śnieg. Zimno na dworze.
Ludzie poszukują szopek.
Przysypała Europę
propaganda życzeniami.
W wierszach, pomiędzy zdaniami,
zjawiają się wątpliwości:
Jak należy witać gości?
Jak pojednać się na święta?
Dopala się brzoza ścięta
i mocno syczy w kominie.
Przyglądamy się rodzinie.
Widoczne są wciąż podziały.
Narodził się Jezus mały.
Gwiazdy na lodzie upadły.
Reklamy zwyczaj ukradły.
Szlachetną szykują paczkę.
Z MAK-u przyszło drobnym maczkiem:
" Ni ch. siebje"?
Co oznacza? - Licho wie.
Pewnie to dla nas życzenia.
Bóg się rodzi! Świat się zmienia.

Dodane przez Marek Gajowniczek dnia 20.12.2012 23:02 ˇ 7 Komentarzy · 293 Czytań · Drukuj
Komentarze
aleksanderulissestor dnia 21.12.2012 00:20
tak jak utożsamiam się z poglądami pl na współczesne obyczaje polityczne
tak nie zgadzam się dziś z formą zaprezentowanego wiersza
każdy niemal wers wymaga poprawki we wszystkich płaszczyznach
nie chodzi o to że ma się odleżeć
chodzi o to że trzeba go wers w wers mozolnie poprawić
najbardziej razi mnie akcentowanie
marek to nie jest po polsku
dobry materiał jak zawsze ale wyjątkowo mam nadzieję z pośpiechu niedoszlifowany
pozdr
Zbyszek63 dnia 21.12.2012 07:23
eta poem?
potrzaskane zwierciadło dnia 21.12.2012 07:29
panie marku widać u pana są pomysły
warsztat niestety fatalny
pan się nie przykłada piszę szybko nie patrzy co napisał
ale ogólnie ma pan świetnego pomysła
januszek dnia 21.12.2012 08:00
/nie wiem czy Cię tym nakręcę/
Marku , ą weź, /daj przykład/,
swoje sprawy w swoje ręce,
i zrób śledztwo krok po kroku
żeby aleks
dał Ci spokój -
ten komentarz jest z podtekstem
bowiem jestem
za aleksem.
mastermood dnia 21.12.2012 09:37
niestety, modelowa amatorszczyzna.
Marek Gajowniczek dnia 21.12.2012 13:23
Nie cyzeluję...

Nie cyzeluję. Wylewam z siebie.
Wybucham potokiem słów.
W kogo to trafia? - Wybaczcie, nie wiem.
Odbieram ryk świętych krów.

A choćby były to wymiociny,
słowa budzące odrazę -
odporny jestem na pianę kpiny.
Nie skupiam się nad wyrazem.

Lecz kiedy echo wiersza usłyszę,
(a słyszę nawet westchnienia) -
krzyki się moje zmieniają w ciszę
i wtedy słów żadnych nie mam.

Staję się wówczas myślą powrotną
penetrującą przestworze
i długo w niebo patrzę przez okno
wierząc - Gdzieś dotrę. Daj Boże!

Może się śladem w duszy odcisnę,
lub będę ciepłym powiewem.
Może kompresem kojącym bliznę.
Westchnieniem, krzykiem lub śpiewem.

Lecz jeśli myśli nikt nie przygarnie
i gdzieś się błąka bezdomna.
Słowo zapala nową latarnię.
i fala wzbiera ogromna.

Nie cyzeluję. Wylewam z siebie...
aleksanderulissestor dnia 21.12.2012 21:28
to jest dobre
pewnie tak samo spontaniczne jak poprzedni tekst
ale z improwizacjami tak już jest że raz na wozie raz pod wozem
pzdr
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
XII Konkurs Poetycki...
III Wisznicki Ogólno...
XIII Ogólnopolski KL...
XVI Ogólnopolski KL ...
Konkurs Poezji Purno...
XXXI Ogólnopolski Ko...
XLVI Ogólnopolski Ko...
Drodzy panstwo
Promowanie ANTOLOGII...
Literacka Podróż Hes...
Użytkownicy
Gości Online: 20
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 458
Nieaktywowani Użytkownicy: 2
Najnowszy Użytkownik: Artik23

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

89209019 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005