|
Biegnie przez noc na cmentarz ociera
Łzy włosami odmierza bezkres krokami
Nieomal że w czerni tonie ale jest ciągle
Z bijącym sercem w piersiach z ciepłem oczu
Na wpół naga duszą przecięta szablą
Krwawi lecz tę czerwień zlizuje i jest
Tak bardzo obecna przy nas już spopielonych
Na szarym dróg bezdrożu w wodzie już wyparowanej
Zrywa łańcuchy na bramie i jest po drugiej
Stronie rzeki gdzie brzeg choć obcy
To swoją twarzą znajome rysy nasuwa
Może śmierć jest dubeltowym lustrem
Wreszcie staje przed zamgloną mogiłą w cierniach
Zmiata puste znicze ze szkła rękami ziemię
Rozkopuje rozbiera się cała i do trumny schodzi
To piękne że ona tej nocy jest nekrofilem
Dodane przez Autsajder
dnia 18.12.2012 13:41 ˇ
2 Komentarzy ·
295 Czytań ·
|