 |
Nawigacja |
 |
 |
Wątki na Forum |
 |
 |
Ostatnio dodane Wiersze |
 |
|
 |
Wiersz - tytuł: Pochód |
 |
 |
Kim jesteś, że do ciebie tyle próśb
i taka ufność? Dziwię się, przecież
kronikarze nawet w części nie potrafili
oddać twojej istoty. A kiedy już wydało się im,
że dosięgli, to pojawiałeś się jako srogi sędzia,
który bardziej ogniem niż manną. A jeżeli już
zsyłałeś pożywienie, to miałeś w tym swój interes.
Wybrałeś sobie lud, ale czy ludzi? Tych zamieniałeś
w słup soli, czy topiłeś w falach potopu. Albo sadzałeś
na gnoju ograbiwszy prędzej. Zacierasz ślady.
Tak zacierasz, nie chcesz ujawnić się,
w tajemnicy jesteś wielki.
Ujawniony byłbyś jednym z nas.
Dobrze, że jako syn buntownik stanąłeś
na wysokości zadania. Ale zbudowałeś
dla niego(siebie) stos z dwóch belek.
Panie dwie szczapy palą się długo.
I pozwoliłeś, aby nie mądrość, ale cierpienie
przewodnikiem było od narodzin do śmierci,
śmierć uczyniwszy chorobą.
Wszystko układa mi się w pewien porządek,
logikę, że z A wynika B. Nie jesteś swoim stwórcą?
( Ale któż, mógłby ciebie stworzyć, jeżeli nie ty?)
Ludzie bawią się Tobą, doklejają brodę
i rzeźbią zmarszczki. Dlaczego jesteś starcem?
Kiedy na chwilę stałeś się młodzieńcem
wyeliminowałeś siebie wieszając na krzyżu,
a potem jeśli nawet pozwoliłeś sobie zmartwychwstać,
i to tak nie chciałeś powróci w dawnej postaci.
Raczej jak przepowiednia, pomówienia i plotki,
Gdzieś tam, gdzieś obok.
Dobrze wiesz, że ludzie
kochają tajemnice i upadłe kobiety.
Stąd taka w twoim orszaku.
Ale obejrzyj się i zobacz ilu Judaszy idzie w pochodzie.
Dodane przez Jędrzej Kuzyn
dnia 02.12.2012 10:47 ˇ
10 Komentarzy ·
644 Czytań ·
|
 |
 |
 |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
dnia 02.12.2012 13:39
można byłoby to przerzedzić, co wyszłoby z korzyścią dla tekstu, bo tak zbyt duży słowotok, przez co tekst nie przekonuje.
może trzeba w końcu się zdecydować też w kwestii jak pisać:
wielką literą do B. czy małą?
bo raz tak, raz siak, to nie wiadomo w końcu jak...
ogólnie niezdecydowanie widac w tekście - w sensie językowym i w sensie duchowym :) a to, że Judasze idą...no idą, nie nowina, i będą zawsze.
oni tez maja swoją rolę.
pozdrawiam |
dnia 02.12.2012 15:25
hmm, buntownik peel? Czy przesycony goryczą i zrezygnowany? Czytam - wiersz długi, średnio uporządkowany, układa mi się w coś, co bym nazwała zapisanym "na gorąco" strumieniem myśli". Wydaje mi się, że to celowy zabieg, by pokazać właśnie tę "gonitwę". Cóż, wielu z nas miewa takie przemyślenia, w różnych okresach i okolicznosciach życia...Pozdrawiam Ewa |
dnia 02.12.2012 17:29
W tym wersie czegoś brak:
"i to tak nie chciałeś powróci w dawnej postaci. "rozumiem że -ć
*
a nie ma peel zbyt wiele wymagań, ażeby z Boga zrobić H. Potera aby nam było łatwiej?
A przecież to my sami robimy problem, bo gdybyśmy Go nie zabili, to wtedy DOPIERO Bóg by miał problem.
A może po prostu On ZNA nas za bardzo,bo przecież prorocy już na grube lata wcześniej 'przewidzieli' CO SIĘ STANIE'
Nawet to że mu nóg nie połamią , choć łamali wszystkim,; pierś przebiją, choć nie przebijali nikomu.
gdyby tak było jak tego chce peel, skoro wówczas nie pomogło, nie pomogłoby i dziś.
spróbuj po prostu być naiwnie-dobry a doświadczysz okruch tego co ON (niezrozumienia, wzgardy,powątpiewania, pogardy, wykorzystania do granic możliwości, i zdrady...). dlaczego ? tylko dlatego że bóg jest obok , a nie w nas.
*
pozdrawiam serdecznie. |
dnia 02.12.2012 19:13
ogólnie to coś tu jest
ja osobiście nie lubię tego typu tekstów
co nie znaczy że to nie jest wiersz
pozdrawiam |
dnia 02.12.2012 20:58
Szklanka
W zasadzie to wolałbym małymi literami, ale przyjęło się, że dużymi, więc to moje niezdecydowanie jest jakby podążaniem ku małym literom, co jakby miało zrównywać Jego boskość z naszym człowieczeństwem. Bo On może istnieć, ale i on może być przez nas wymyślony i tyle jest Go naprawdę ile jest jego w nas.
Ewa Włodek
Właśnie tak, mógłbym hermetycznie, ale dla mnie poezja jak proza i odwrotnie.
januszek
Bardzo trafnie to nazwałeś, bo to właśnie jest taki H. Poter. Prawdziwy jeżeli się jest to tylko w nas, reszta, to ozdobniki.
Pozdrawiam
potrzaskane zwierciadło
:) |
dnia 03.12.2012 14:33
Konkluzja jest taka: Bog to ktos kogo mozna obwiniac za wszystko co zle. Byly juz: zbawiciel, stworca, zlota rybka, sedzia, kat, swiety Mikolaj...
W chwilach watpliwosci radze wczytac sie w slowa Jezusa bo KIM JEST AUTOR zeby kierowac swe pytania do samego Stworcy? (!) i chocby zyl milion lat to kim jest autor zeby sam Stworca mu odpowiedzial? (!)
Przedszkolne bluznierstwa - to tak jak malpy wypuszczone z zoo buszujace w swiatyni - ktos bedzie musial pozbierac kupy... |
dnia 03.12.2012 17:42
ja mam inaczej, z szacunku do Stwórcy zwracam się do Niego, bądź gdy wspominam o Nim, to wielką literą. gdy pisze do mnie jakiś facet i używa małej litery, jest spalony na samym wstępie. tym bardziej sądzę, że miłe jest Bogu kiedy pamiętam o wielkiej literze. to nie tylko kultura i pewien smak, który człowiek gdzies tam wysyła, jednocześnie tworząc obraz swojej osoby, ale i logiczne myslenie, lub jego totalny brak.
nie przekonuje mnie Twoje wytłumaczenie, ale oczywiście to wyłącznie Twoja sprawa i Twój świat. |
dnia 07.12.2012 19:41
pawel kowalczyk - Odnoszę wrażenie, że Twoje pojmowanie Boga zatrzymało się, gdzie w okresie bierzmowania i już takie pozostało. A małpy zawsze pozostaną w świątyni, są bezwzględne i w finale będą strażnikami świątyni. Wrócą do korzeni. Bo budowały ją ci co nie chcą być małpami, ale natury się nie wyzbędziesz. Odczytuję to po twoich komentarzach, jednoznacznie wydajesz sądy, ale jest to cecha młodości, za kilka lat zobaczysz jakie zaczną nachodzi Ciebie myśli.
Pozdrawiam |
dnia 07.12.2012 19:48
Szklanka- Przecież to nie jest list do Boga, ale tekst, który usiłuje być literaturą. Ale literatura wynika z logiki, ale i podświadomości. Tutaj ateista pisze jak wierzący, ale i może być odwrotnie. Czy literatura nie może domniemywać, że religie, których jest tak wiele na świecie, nie są tylko projekcjami ludzkimi? Autor ma prawo, do takiej rozmowy, czy może jest mu to zabronione, a jeżeli zabronione to dlaczego? Niewiara i wiara są równoważne, czy może wierzący są w czymś lepsi, a może tylko szukają immunitetu? A po co im on?
Pozdrawiam |
dnia 07.12.2012 23:53
Niewiara i wiara są równoważne
zgadzam się, przekonałeś mnie :) na tym świecie są równoważne, a potem?
ale tekst, który usiłuje być literaturą nie może być jednocześnie listem do Boga? |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Dodaj komentarz |
 |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Pajacyk |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Aktualności |
 |
 |
Użytkownicy |
 |
 |
Gości Online: 14
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 458
Nieaktywowani Użytkownicy: 2
Najnowszy Użytkownik: Artik23
|
 |
 |
 |
 |
|