dnia 28.11.2012 08:55
ogród życia, ogród marzeń peelki, ogród jej nadziei. Przysypanych ogrodową ziemią? Cóż, w pewnym okresie życia już się nie stawia pytań o sens czegokolwiek...Jest się nad czym zamyślić IRGO, jest. Dobrze Cię było poczytać, a gra słów - bardzo wymowna. Pozdrawiam serdecznie, Ewa |
dnia 28.11.2012 09:06
ogród strzaskanych złudzeń.
dziwne, nie trafione czasem boli.
pozdrawiam |
dnia 28.11.2012 09:08
czyżby jak się ma żon - kilo (tyle)
to znaczy ze jest żon - kilowo?
:)
pozdrawiam bez pytania o sens |
dnia 28.11.2012 09:27
I w pozornym bezsensie jest sens, tyle, że ukryty. Wielce nastrojowe i urocze. Serdeczności. |
dnia 28.11.2012 10:34
Wielce nastrojowo, choć wacale nie sennie, i intrygująco.
Pozdrawiam serdecznie, Idzi |
dnia 28.11.2012 17:18
z tymi żonami to nie drwina
gościu był pewnie kiedyś drwalem
palce przy pracy poucinał
został mu tylko jeden palec
a jego żona żartownisia
która gdy mąż podawał grabę
mówiła palców mój ma dzisiaj
tyle ile miał w życiu babek :)
Pozdrawiam. |
dnia 28.11.2012 17:38
późną jesienią ogrody najpiękniejsze są w wierszach. a nawet można w nich siać zielony groszek.
JBZ |
dnia 29.11.2012 09:43
Ewo, dziękuję za komentarz. Pozdrawiam. Irga
kropku, dziękuje za wizytę. Pozdrawiam. Irga |
dnia 29.11.2012 09:45
januszku, czasami lepiej nie pytać... Pozdrawiam. Irga
Bogdanie, bardzo dziękuję. serdeczności. Irga |
dnia 29.11.2012 09:47
Idzi, bardzo dziękuję. Pozdrawiam. Irga
Jacku, dziękuję za wierszyk. Pozdrawiam. Irga |
dnia 29.11.2012 09:48
Jerzy, tak, jedynie w wierszach... Przepadam za zielonym groszkiem, tylko nadejdzie wiosna- posieję :) Irga |
dnia 29.11.2012 10:32
A ja tu widzę peela, jego samotność i starość, a im bliżej tym mniejszy strach, większa ufność i refleksja: jakie to życie piękne było z kobietami. Pozdrowienia :) |
dnia 29.11.2012 12:07
ogólnie smutny ten ogród, choć tyle w nim kwiatów...
czy bale są dla tych co lubią tańczyć?
tak sobie pomyślałam, że...
pozdrawiam, Irgo |
dnia 29.11.2012 23:16
Tak smutno ale ciekawie, peelka bardzo mi bliska przez tą miłość do kwiatów i ogrodu. A o sens to nie ma co pytać, siła uczuć jest irracjonalna
Pozdrawiam:) |
dnia 30.11.2012 08:51
Tak mi się skojarzyło z pachnącym groszkiem Trzebińskiego
Pozdr;-) |
dnia 30.11.2012 21:36
maciejowy, dziękuję za wizytę. Pozdrawiam. Irga
Szklanko , czasami po prostu powinno się być- z takich czy innych względów. Niektórzy lubią... Pozdrawiam. Irga |
dnia 30.11.2012 21:39
el-roso dziękuję. Pozdrawiam :)
J.J., zajrzałam na stronę, ale nie udało mi się odszukać wiersza. Jakaś podpowiedź? Bo jestem bardzo ciekawa. Pozdrawiam. Irga |
dnia 02.12.2012 20:27
O niebieskim pachnącym groszku
groszku pachnącego przyniosłaś mi w dłoni
dałaś groszek r12; dłoni nie chciałaś już dać.
stoi tu na biurku r12; i milczy jak płomień,
zmusza do milczenia tak jak ty r12; twój kwiat.
niebieskie płomienie o zimnym kolorze
spalają najprędzej... niech spalą na proch!
a ze mną myśl gorzką, żem dłużny ci może
choć dałaś kwiat groszku, a ja ci r12; łez groch.
jak zawsze i jak wszystko r12; annie
Andrzej Trzebiński
Pozdr;-)) |
dnia 02.12.2012 21:52
Poczytałam. Hmmm ... ma coś w sobie pachnący groszek, że chce się o nim pisać. O tym, co to o ścianę- też. Dodam, że za zielonym również przepadam. Pozwolę więc sobie wznieść okrzyk: Górą groszek! :)
Irga |
dnia 02.12.2012 22:19
zatrzymałaś na dłużej słowami, podtekstami, grą słów.
śliczności pisanie (bez ironii)
serdecznie, emba |