poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMPoniedziałek, 27.04.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

KONKURSY LITERACKIE

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
savastan0 and savast...
slam?
Test, just a test
"Na początku było sł...
Ksiądz Jan Twardowski
FRASZKI
...moje wiersze
Czy ten portal "umarł"?
Bank wysokooprocento...
playlista- niezapomn...
Ostatnio dodane Wiersze
Wspomnienie
Cała zieleń wychodzi...
Na odznaczenie
Nasze rendez-vous
A JEŚLI
"Autor, autor"
nieznana to do tej p...
Śmierć o geniuszu cy...
Zielony zmierzch
O niematematycznym z...
Wiersz - tytuł: Co widać a czego nie widać

Święty spokój jest najdroższy odwaga się zdewaluowała
w tej wielkiej metropolii ma wartość mniejszą
niż jeden grosz

nie interesują mnie korporacje i sofizmat rozbitej szyby
protestujący na ulicy czy nurkujący w kontenerze
freeganie przedstawiciele generacji X lub Y
z pokolenia klapek i iPodów
niebo zawisło szybki trzepot skrzydeł ptaka i cisza
słowa więdną milknę

A gdyby tak skręcić za róg i nigdy nie wrócić
pomyślała Liz jej oczy pamiętają zapach utraconego raju
z którego pozostał pył
matematyki teoretycznej piękno struktur
Człowiek wyspa - wyspa wtłoczona w morską toń

mam napady szału pogrążam się w rozmyślaniach
pomarzyć dobra rzecz ludzie unikają mojej osoby
wymyśliłam sobie własny świat nauczyłam chińskiego
zapamiętując mandaryńskie słówka

Codzienna egzystencja byłaby znośna
ale tracę poczucie tożsamości wpadam w złość
nasilają się urojenia mówię do siebie słyszę głosy
które pragną mojego samobójstwa

Żyć długo i szczęśliwie jestem bezdomna śpię obok
drzwi probostwa Panie jakże wielu jest tych
którzy mnie trapią

senne miasteczko w nim szukam ukojenia
zanim zaszyję się na jakimś odludziu przestanę jeść
i umrę wrócę do domu

Dodane przez drachma dnia 08.11.2012 12:36 ˇ 8 Komentarzy · 649 Czytań · Drukuj
Komentarze
Jerzy Beniamin Zimny dnia 08.11.2012 19:38
widac tu frustracje, a nie widać- poezji.
JBZ
drachma dnia 09.11.2012 06:19
tak, bo to pan decyduje co to jest poezja, bo tak myśli każdy pyszałek.
drachma dnia 09.11.2012 06:21
Mała errata:

Co widać a czego nie widać

Święty spokój jest najdroższy odwaga się zdewaluowała
w tej wielkiej metropolii ma wartość mniejszą
niż jeden grosz

nie interesuje mnie konsumpcjonizm i sofizmat rozbitej szyby
protestujący na ulicy czy nurkujący w kontenerze
freeganie przedstawiciele generacji X lub Y
z pokolenia klapek i iPodów
niebo zawisło szybki trzepot skrzydeł ptaka i cisza
słowa więdną milknę

A gdyby tak skręcić za róg i nigdy nie wrócić
pomyślała Liz jej oczy pamiętają zapach utraconego raju
z którego pozostał pył
matematyki teoretycznej piękno struktur
Człowiek wyspa - wyspa wtłoczona w morską toń

mam napady szału pogrążam się w rozmyślaniach
pomarzyć dobra rzecz ludzie unikają mojej osoby
wymyśliłam sobie własny świat nauczyłam chińskiego
zapamiętując mandaryńskie słówka

Codzienna egzystencja byłaby znośna
ale tracę poczucie tożsamości
wpadam w złość nasilają się urojenia słyszę głosy
one pragną mojego samobójstwa

mówię do siebie Żyć długo i szczęśliwie jestem bezdomna
śpię obok drzwi probostwa Panie jakże wielu jest
tych którzy mnie trapią

senne miasteczko w nim szukam ukojenia
zanim zaszyję się na jakimś odludziu przestanę jeść
i umrę wrócę do domu
RokGemino dnia 09.11.2012 06:35
dla mnie jak najbardziej duuużo poezji
Marek Bałachowski dnia 09.11.2012 07:58
Dla mnie poezji jest tu zbyt dużo, z naciskiem na "zbyt"Zagłaskać można nawet kota, jak wiadomo.
Autor pokazuje tak wiele (zbyt wiele?!!!) że sięgnę aż do Herberta i Gintrowskiego: u tego pierwszego wielotygodniowe cyzelowanie, zastępowanie brzmień celniejszymi bądź - bardziej wyciszonymi, u tego drugiego - zasada: jeśli z wiersza da się, bez utraty sensów, usunąć słowo, zwrot - to nie jest to dobry tekst,
A tu, u tego akurat autora widzę olbrzymi potencjał - to taka latarnia morska, która chce wszystkim latarniom ulicznym pokazać "jak się świeci"
No i -oślepieni - głosują za ulicznymi.
Z całym szacunkiem i życzliwością - jest pan znakomity, nie tylko dobry, ale- więcej pokory!
Niczego nikomu nie musi pan udowadniać; wiersze mogą być bardziej zwarte. mniej kawy na ławę, dosłowności i przekonywania. prosze napisać coś od niechcenia,w miarę krótko i - poszukać, co mozna z tekstu usunąc jeszcze.
jeszcze raz, z całą życzliwością - autor, zupełnie niepotrzebnie sprawia wrażenie wygadanego, elokwentnego i mądrego człowieka, którego stado głupców zagnało do kata i zmusiło do pośpiesznych, wywołujących salwy rechotu wypowiedzi.
pozdrawiam, ze zrozumieniem i serdecznie, MB
Ewa Włodek dnia 09.11.2012 14:12
dla mnie - otwarcie, pierwsza cząstka - kapitalnie nośna! By zachować ów świety spokój często nie wystarcza odwagi na nic... Ta cząstka, w połączeniu z ostatnią, dla mnie wystarczyłaby za całość, za "strumień świadomości" peelki, która przeszła "szkołę życia", by stanąć na skraju przepaści. Pozdrawiam serdecznie, Ewa
drachma dnia 09.11.2012 16:59
Jomkobalt: dziękuję, może i tak, właściwie dużo czy mało nie jest takie ważne,
w taki sposób pojmuję lirykę, nie każdemu musi to pasować. :)

Marek Bałachowski: może masz rację, starałem się pisać ściśle, wiersz wynika
z rzeczywistości, w pewnym sensie jest studium schizofrenii, tyczy kobiety
która opuszcza metropolie, całą tę powierzchowność bogactwa jego blichtr,
aby odnaleźć się w drugiej chwili, w małym miasteczku będąc bezdomną
mimo ukończenia prestiżowej wyższej uczelni. ale to wszystko nie jest wyłożone
jest tylko w niedomówieniach, zawsze oczywiście można to i owo przyciąć,
wydaje mi się jednak że jest optymalnie, ale mogę się mylić:)
od niechcenia nie potrafię pisać, muszę dociekać sensu słowa, zresztą rzecz jest
wynikiem ścisłych faktów jak ich smaków, rozwinięcia niekoniecznie wynikłego
z faktów, to taka moja wariacja na temat osoby realnej która umarła, taki miks.
podmiot wiersza był wygadany skoro w wieku czterech lat zaczęła ta osoba czytać,
ja nie jestem.

Ewa Włodek: pierwsza cząstka zasłyszana od Jana Jakuba Kolskiego, coś podobnego
mówił u Wojkowickiego na kanapie w TV, tylko w innym kontekście,
u mnie podmiot liryczny ubolewa na rświęty spokójr1;, zauważ że wielkie metropolie
właśnie tworzą taki stan anonimowości jak i komfortu obojętności,
ludzie są sobie obojętni, nieciekawi wyzwań, lub funkcjonują na orbicie
i nawet jeżeli jest bunt to z klapkami iPodów, taka ciut nieprawdziwa kontestacja,
gdy nie ma się nic to życie ciut inaczej wygląda, peelka
skręcając za róg świadomie odrzuciła kierat konsumpcjonizm co ją w istocie
kosztowało życie, trzeba nadmienić że była osobą wszechstronnie
utalentowaną z majętnej rodziny.



Pozdrawiam
konto usunięte 29 dnia 11.11.2012 06:29
Co widać (...)


.......................że - jest wiersz

a czego nie widać


.......................grafomanii
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
XII Konkurs Poetycki...
III Wisznicki Ogólno...
XIII Ogólnopolski KL...
XVI Ogólnopolski KL ...
Konkurs Poezji Purno...
XXXI Ogólnopolski Ko...
XLVI Ogólnopolski Ko...
Drodzy panstwo
Promowanie ANTOLOGII...
Literacka Podróż Hes...
Użytkownicy
Gości Online: 15
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 458
Nieaktywowani Użytkownicy: 3
Najnowszy Użytkownik: Artik23

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

89224163 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005