|
był raz bal
co za bal
były pierwszy wprost szalał po sali
koszyk raz
kółko dwa
ani razu się chłop nie wywalił
a ten tam
siedział sam
zamyślony on siedział przy oknie
w oku łza
cicho łka
widać cierpi bo blady okropnie
nagle wstał
w oczach szał
szmer sie rozległ jak wystrzał po sali
rubik grać
rubik gra
i zaprasza do tańca z szablami
cała sala tańczy z nami
a ten taniec
to jest taniec z szablami
na tym balu nad balami
każdy polak każda polka jest z nami
raz się żyje
zatańczmy ten taniec dziś wraz
nasz kaukaski taniec
w sam raz
na mą skroń
podaj dłoń
cały zachód od dawna jest z nami
łap za miecz
wroga siecz
goń i goń tych łobuzów tych drani
ucho skłoń
kujmy broń
wróg znów nie śpi i knuje nocami
łapy precz
męska rzecz
rozniesiemy go razem szablami
i znów tańczy cała sala
a orkiestra przygrywa tralala
co za bal co za gala
młody kuroń się buja przy garach
wszyscy tańczą ten taniec
ten taniec dziś wraz
nasz kaukaski taniec
w sam raz
(w ręku stal
w sercu żar
tyle trudu jest jeszcze przed nami
wulkan wre
bawmy się
tak czy tak znów pójdziemy z torbami)
*
wszelkie podobieństwo do historycznych zaszłości jest zupełnie przypadkowe i niezamierzone
|