|
popił rumcajs rumu w żaholeckim lesie
hanka narobiła szumu po lesie się niesie
miast słusznie zbójować jak trzeba na trakcie
gębę wolisz nasmarować z lubością uparcie
z kogo brać ma przykład nasz mały cypisek
w domu bieda nieład no i rumcajs wyszedł
włóczy się po lesie rum szumi mu głowie
susza w gardle serce rwie się i ja nic nie robię
patrzy w blasku słońca w dukcie karawana
migiem wiozą do miskolca jaśniesobiepana
krzyczał już z daleka stać nagle potknął się
zaliczył karcz z fleka cholera co znaczy a fe
a książę pan dobrodziej przystanąć nie raczył
czmychnął niczym złodziej choć wypadek w pracy
morał piszę tutaj na ostatku w nim nauka cała
jesteś cały zdrowy bratku żeby nie gorzała
|