|
Nawigacja |
|
|
Wątki na Forum |
|
|
Ostatnio dodane Wiersze |
|
|
|
Wiersz - tytuł: ANTYKWARIAT. DOM PUBLICZNY |
|
|
Komentarze |
|
|
dnia 25.03.2009 09:52
sprytnie, jak to u Ciebie ;)
pozdr. |
dnia 25.03.2009 10:01
Dokonywać nieudanych prób przeskoczenia siebie/?/, dojrzałość przychodzi od wewnątrz, nie wiadomo, kiedy; niesie spokój i dystans.
Życiowy temat i bezpośredni przekaz.
Pozdrawiam |
dnia 25.03.2009 10:20
i sprytnie i sprawnie, czytelnik odpowie sobie sam
jedyna moją wątpliwość - czy nie powinno być o kilka lat za długo? |
dnia 25.03.2009 12:00
profesjonalnie :) |
dnia 25.03.2009 16:30
"Czy jesteś na tyle skuteczny..." To jakiś szablon, nieszablonowych pytań Wierszofilu? Autor jak ankieter;) Dobre, oczywiście. Bez uwag. Pozdrawiam |
dnia 25.03.2009 16:45
oswajanie słów
jest trudniejsze
niż oswajanie tygrysów
wspomniałam już tę myśl przy innym wierszu dzisiaj ale i tu mi w sam raz. bardzo dobry wiersztu czytam. |
dnia 25.03.2009 19:15
Wiersz mi znany, jak i inne Twoje wiersze, wnoszące tyle nowego do młodej poezji polskiej! Czytam zawsze z emocjami, mimo że tak poważnie, twój podmiot traktuje swoje i obce przedmioty. pozdrawiam i czekam na tom!
JBZ. |
dnia 25.03.2009 20:16
Rzeczywiście słowa oswojone tu z dużą wprawą. Zdecydowanie dobry wiersz.
Pozdrawiam. |
dnia 25.03.2009 21:10
Jak dla mnie podobny do wiersza o dwa miejsca wyżej (Ziemianiejestokrągła, RCN). I podobne mam uwagi, mianowicie skontrastowanie popularnych znaczeń "wyrobione zdanie" i "uprzedzenia" względem mniej uchwytnych zjawisk - po co?
Tani kontrast, pod publiczkę, trochę jarmarcznie. |
dnia 25.03.2009 22:21
jakub jacobsen - dziękuję.
beata olszewska - coś w tym jest, coś przychodzi;)
magda gałkowska - dziękuję. co do kilku lat - może być z "o" i bez "o", tutaj zdecydowałem się na tą pierwszą opcję; co nie znaczy, że ostatecznie;)
vigilante - dziękuję.
Niewierny Tomasz - można to nazwać szablonem, już chyba nie umiem pisać nie zadając pytań;)
cicho - sugestywny fragment, tym bardziej dziękuję.
Jerzy Benjamin Zimny - bardzo mi miło, pozostaje mi tylko podziękować.
nitjer - dziękuję.
haiker - "mniej uchwytnych zjawisk"? - tzn. co Ci tutaj konkretnie nie gra, a co Ci gra, ale na jarmarku (;))? bo jeżeli podważasz sam pomysł na tekst (zasygnalizowany już w tytule) - to niestety nie jestem w stanie nic z tym zrobić;)
pozdrawiam wszystkich. |
dnia 26.03.2009 10:22
dobry kawałek poezji podałeś nam, naprawdę.
dzięki, intelektualnie zadziwiająco przyjemne.
pozdrawiam :) |
dnia 26.03.2009 13:16
Uwag technicznych nie mam. Niby fakt, że "sprytnie", ale:
Nie bardzo rozumiem ten wewnętrzny konflikt. To znaczy nie bardzo rozumiem czy on istnieje, czy to pobożne życzenia "narratora".
Z jednej strony mamy wyrobione już zdanie i to od początku (coś stałego, niezmiennego) i uprzedzenia, z drugiej ciągłe poszukiwania (lektury, liczenie), skąd jednak wypływa ich potrzeba (to mocno kontrastuje z poprzednim obrazem), skąd potrzeba? Czy peel na pewno chce "opuścić"?
Tak, jakoś intuicyjnie. |
dnia 26.03.2009 18:33
wierszofil
przeciwstawiasz (może nieświadomie?) "liczysz atrakcyjne figury
i mrugnięcia okiem" czemu? właśnie czemuś nieuchwytnemu, bo inaczej kontrast nie ma sensu. |
dnia 26.03.2009 19:54
O Wielki Mistrzu Wersyfikacji i Władco Interpunkcji ;) osiągasz zawsze dzięki temu jakiś zapas, przewagę, jeśli jeszcze dodajesz trochę uczucia to wiadomo że wiersz będzie świetny, tym razem jest cień uczucia, albo ja do tego trochę jeszcze nie dotarłam, poczytam więc jutro i poszukam w tych precyzyjnie ułożonych wersach :) |
dnia 26.03.2009 22:54
kropek - dziękuję.
Christos Kargas - coś jest na rzeczy => miałem tutaj na celu uchwycenie pewnego paradoksu, postawy szeroko rozumianego "odbiorcy". inna sprawa - "wyrobione zdanie" może tutaj występować również w innym znaczeniu;) w razie czego - mogę służyć dalszymi instrukcjami, ale myślę, że tyle wystarczy;) jeśli jednak nic z tego - albo nadawca, albo - nomen omen - odbiorca, albo i nadawca, i odbiorca, popełnił jakieś błędy podczas, nazwijmy to, procesu "komunikacji";)
haiker - tak, w takim znaczeniu ciężko znaleźć dla "tego czegoś" nazwę, więc można to nazwać po prostu "czymś nieuchwytnych";) i OK, tylko co z tym graniem pod publiczkę? do tej pory nie spotkałem się z podobnym zarzutem w związku z tym tekstem, inna sprawa - zaskoczył mnie, gdyż to zdecydowanie mało "efektowny" tekst;)
nieza - tak, w przypadku tego tekstu raczej postawiłem na "kalkulowanie";)
co do wersyfikacji - z tym mam ostatnio najwięcej problemów - za dużo możliwości;) ale jeszcze tutaj (chyba) wszystko się zgadza;)
pozdrawiam wszystkich. |
dnia 26.03.2009 22:56
głupio tak chwalić, ale co ja mogę. przeczytać mogę, uśmiechnąć się do siebie i przyznać, że masz łeb :) |
dnia 27.03.2009 09:03
Myślę, że z komunikacją z obu stron nie jest najgorzej jednak. Jest też możliwość, że poszukiwania idą w kierunku weryfikacji, potwierdzenia, a wtedy "wyrobione zdanie" itp. przestają być paradoksem. Skoro mam okazję sprawdzam poziom świadomości ;) |
dnia 27.03.2009 13:25
green girl - dziękuję, pracuję nad tym;)
Christos Kargas - to również jeden z kierunków poszukiwań, istnienie paradoksu nie jest warunkiem koniecznym do odczytania tego tekstu, a przynajmniej tak mi się wydaje;) co do poziomu świadomości - na pewno nie wiem wszystkiego o tym tekście, a takie wymiany zdań pozwalają mi to w jakiś sposób zweryfikować; a więc dziękuję:)
pozdrawiam wszystkich. |
dnia 27.03.2009 16:48
wykończeniówka szczególnie dotarła i została /aczkolwiek pytania w niej zawarte były trochę tendencyjne;))/
zdrówka:) |
dnia 27.03.2009 18:24
W takim układzie powraca do mnie pytanie, czy to rozterki peela, czy narratora. To znaczy wiersz jawi mi się w okolicach obserwacji behawiorystyczno-fenomenologicznych, bez troski o wgląd od wewnątrz. Takie wejrzenie niekoniecznie musi być warunkiem sine qua non, jednak jego brak nieraz może prowadzić do błędnych wniosków. Inaczej mówiąc nie jestem przekonany, czy pytania z końcówki wiersza są istotne dla samego przewrażliwionego podmiotu, czy to nie narrator je wymyślił na podstawie obserwacji. W każdym razie moje wątpliwości wynikają pewnie z tego, że nie wczułem się empatycznie w rolę peela. |
dnia 27.03.2009 19:23
.. przeczytałem z wielką przyjemnością tekst dojrzały i idealnie wydystansowany.. gratuluję i pozdrawiam , st. |
dnia 28.03.2009 00:37
whambam - tak, to na swój sposób również tendencyjny tekst, można powiedzieć, że z premedytacją;)
Christos Kargas - ciekawie postawiony problem; w związku z tym zapytam: czy jeśli Peel dostałby w takim przypadku wsparcie 'więcej wiedzącego" narratora, tekst byłby według Ciebie mniej wiarygodny? zakładam, że mój peel nie jest do końca świadomy swojego "uwikłania";) i dlatego ja jako autor chyba nie jestem w stanie odpowiedzieć jednoznacznie na pytanie, skąd potrzeba ciągłych poszukiwań => sam jestem elementem tego "układu";) jest w tym jakaś przyjemność, pasja, nałóg, zwykłe kolekcjonerstwo, może nawet rodzaj ucieczki;) temat na pewno wymaga rozwinięcia (najlepiej w długiej rozmowie pozasieciowej, niekoniecznie tylko w związku z tym tekstem i moim pisaniem), w każdym razie jestem Ci winny chociaż taką odpowiedź - gdy po raz pierwszy zasygnalizowałeś swoje wątpliwości, zrobiłem unik i zmieniłem temat;)
stani - dziękuję.
pozdrawiam wszystkich. |
dnia 28.03.2009 09:01
Był pewien unik i pozwoliłem sobie, delikatnie po-drążyć mimo wszystko, myślę, że taki małe "konsultacje" są potrzebne i brak ich (zarówno ilościowo, jak i tym bardziej jakościowo) na portalu.
Tekst w takim przypadku mógł być zarówno mniej, jak i bardziej wiarygodny, sporo zależy od założenia pozycji narratora. Temat jest rzeczywiście obszerny i moim zamiarem nie jest podważenie istotności przekazu. Tym bardziej, że w różnych wierszach koncept i kąt widzenia mogą być też różne.
Wiersz mnie zaciekawił na tyle, że do niego wracam, a moje wątpliwości natury psychologicznej są tematem dotyczącym poetyckiego podejścia, ale na krawędziach marginesu, zatem można tu na razie postawić pierwszą kropkę ;) Kolejne podejścia pozwalają mi zrozumieć lepiej peela, a przynajmniej jego wizerunku w oczach narratora.
Pozdrawiam. |
dnia 28.03.2009 10:46
Christos Kargas - czyli w imieniu wiersza cieszę się, że mogliśmy się (za jego pośrednictwem) porozumieć; a więc możemy przyjąć, że Peel jest tutaj bytem kreowanym przez również ujawniającego swoją obecność w tekście "więcej wiedzącego" narratora:)
pozdrawiam. |
|
|
|
|
|
|
Dodaj komentarz |
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
|
|
|
|
|
Pajacyk |
|
|
Logowanie |
|
|
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
|
|
|
|
|
Aktualności |
|
|
Użytkownicy |
|
|
Gości Online: 24
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: chimi
|
|
|
|
|
|