poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMPiątek, 02.01.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
Czy ten portal "umarł"?
FRASZKI
playlista- niezapomn...
Co to jest poezja?
"Na początku było sł...
Czy są przechowywane...
GRANICE POEZJI
Bank wysokooprocento...
Limeryki
Forma strony interne...
Ostatnio dodane Wiersze
"Ławeczka"
teraz
przepuklina
"Kompromat"
O angielskim sexie
Cnoty główne
wieczorynka
Rzeka niewierna
Grudniowy. Przednówek.
Dramatyzm Bierdiajewa
Wiersz - tytuł: Przytłoczony, a świat schodzi
Na obiad je rosół, a marzy o sałatce
z tysiąca wysp. Wzrok utkwił w punkcie
między łyżką a widelcem. Opowiada o Pekinie
i chłopcu, który na rogu ulic smażył kapustę

we woku. Gorączkuje się - wiecie, wiecie,
jemu w dłoniach rodziło się światło i ulatywało
aż pod Chiński Mur, a może nawet dalej.


Tnie temat - zabiera nas w podróż balonem dookoła
świata. Jest ładny, ma wzory ptaków z origami.
I pomyśleć, że lekarz na ostatniej wizycie
powiedział mu - pan jest pojebany.
Dodane przez otulona dnia 10.12.2008 06:56 ˇ 25 Komentarzy · 1015 Czytań · Drukuj
Komentarze
magmis dnia 10.12.2008 08:03
pierwsze zdanie zniechęciło mnie,ale wytrwałam w czytaniu...i nie żałuję;))konstrukcja odpowiada, ciekawe skojarzenia, zaskakująca puenta-jednym słowem na tak-taka moja subiektywna opinia.pozdrawiam,magda
Robert Furs dnia 10.12.2008 08:17
spodobał się, pozdrawiam
Christos Kargas dnia 10.12.2008 09:04
Jakoś nie mogę sobie wyobrazić lekarza, który tak powiedział do swojego pacjenta i nie widzę też do tego uzasadnienia w tekście, który ogólnie jest niezły, tylko jakoś gryzie mi się "Pekin" i "Chiński mur" z "origami", ale tak bardzo lekko.
bols dnia 10.12.2008 09:24
Azjatyckie ornamenty-dekorują i wiersz jest ładny /jak mi się wydaje. /Psycholodzy czasem potrafią siebie przeskakiwać/.
bols dnia 10.12.2008 09:31
Skąd u mnie ten nadmiar nawiasów, przepraszam.
Miron dnia 10.12.2008 10:21
mi pasuje wszystko, a rzadko się to zdarza. temat można odgrzewać na różne sposoby i to duży plus dla autorki, jestem dziś zdumiony wysypem dobrych tekstów na PP - całe 2. pozdrawiam
ps. może tylko zastanowiłbym się nad tytułem, troszkę nie po drodze mu z tekstem, wydaje mi się???
Wojciech Roszkowski dnia 10.12.2008 11:01
Różne rzeczy mówią lekarze. Wiersz dobry, do podobania - a puenta bomba :)
Pozdrawiam.
otulona dnia 10.12.2008 11:52
Magmis jeśli dotarł to dziękuję.

Robercie F, wiem lubisz prawdziwe

{b]Chkargasie [/b]- a to prawdziwe słowa - jak można powiedzieć coś takiego schizofrenikowi, jeśli czuje, że coś z nim jest nie tak i pyta lekarza, a ten odpowiada mu takimi słowami. Wg mają uzasadnienie w tekście. A co powiesz na zachowanie świetnego( nawet na świecie) ordynatora szpitala co na obchodzie
przy łóżku chorej, która fizycznie jest ap( ale nie umysłowo), mówi do lekarzy - z tej już nic nie będzie, nadaje się na śmietnik.
Słyszała to moja znajoma, która leżała na łóżku obok.
Nie, wiem co jest powodem - zmęczenie zawodowe, utrata empatii,
utrata człowieczeństwa? Nie tylko jacyś tam pijaczkowie, dresiarze, kibole mają przetrącone kręgosłupy moralne.

Beato zapewne nie tylko oni. Chciałam pokazać - swoimi słowami ( to akurat moje wyobrażenia, o czym opowiada) jaką jest wrażliwą osobą, jak mówił jego brat - jest pozbawiony zupełnie jakiejkolwiek agresji. Jedynym mankamentem jest to, że ma omamy.

Miron musi pasować bo historia prawdziwa. Z tytułu nie jestem zadowolona, niestety nie potrfafię na razie wymyslić innego.

Roy niestety tak, a chciałoby się żeby byli lekarzami od serca - ciała i duszy.

pozdrawiam państwa
Jacom Jacam dnia 10.12.2008 12:42
dla mnie ok;-)
Christos Kargas dnia 10.12.2008 13:03
Jeżeli to prawda, jest to oburzające. W ten drugi przypadek mogę uwierzyć, bo znana mi jest obojętność i okrutność wielu klinicystów, zdaje się, że ten zawód krzywdzi ludzi, albo tak jak to w przypadku władzy, przyciąga ludzi skrzywionych, trudno rozstrzygnąć.
Pisałem o "uzasadnieniu", dlatego że nie odczytałem z tekstu, że chodzi o osobę chorą umysłowo, wspomnienia o podróżach, lub nawet bujna wyobraźnie nie opisują od razu człowieka dotkniętego jakąś chorobę, tym bardziej, że inne osoby z wiersza dają się ponieść owej wyobraźni.
Chyba, że tekst ma na przykład znaleźć się w jakimś większym zbiorku o tej osobie i razem teksty uzupełniają się i wtedy obraz staje się pełniejszy. Ten jeden tekst i tylko ze wzmianką o "lekarzu" na końcu, chyba troszkę za mało, przynajmniej dla mnie.
hewka dnia 10.12.2008 13:25
mnie wiersz przekonuje, ma klimat, nie jest rozgadany, a to na plus, serdeczne sle:) na koronkach sniegowych oblokow:)
nieza dnia 10.12.2008 15:09
dałaś czadu , gorzko , tak jak lubię, chociaż dostało mi się puentą po głowie ;) w każdym razie dobrze napisane
pozdrawiam :)
Łucja d dnia 10.12.2008 15:51
Apropo puenty...pozostaje mi tylko skomentować, że wiersz jest zajebisty. ;o) Pozdrowionka !
nitjer dnia 10.12.2008 16:19
Wiersz życiowy. Rzeczywiście gorzki. Przez to m.in. i dla mnie dość przekonujący. Faktycznie niełatwo do niego dopasować najbardziej właściwy tytuł. Mnie chodziły po głowie takie: 'diagnoza', 'jak przed diagnozą', 'rzucone zaraz po <<primimum non nocere>>', 'prześwietlony', 'ktoś tu przedawkował'. Z żadnego jednak z tych tytułów nie jestem w pełni zadowolony. Pewnie wymyślisz wkrótce znacznie ciekawszy :)

Pozdrawiam :)
magmis dnia 10.12.2008 17:13
Chkargas jak dla mnie tekst ten jest dość wyrazisty aby odczytać z niego,że peel jest "osobą cierpiącą umysłowo",osobiście nie widzę więc konieczności wprowadzenia tekstów uzupełniających .

Nie, wiem co jest powodem - zmęczenie zawodowe, utrata empatii,
utrata człowieczeństwa? Nie tylko jacyś tam pijaczkowie, dresiarze, kibole mają przetrącone kręgosłupy moralne.

A i owszem też tak uważam-niejednokrotnie lekarze okazują się bezdusznymi straszydłami,którzy nawet nie próbują zrozumieć osoby którą powinni leczyć.Jednak chciałam "troszeczkę" stanąć w ich obronie-pan/pani doktor zanim zostaną lekarzami przeprowadzeni są przez 6 lat ciężkiej pracy-zarówno fizycznej jak i psychicznej,później wprowadzeni są na oddziały często bez żadnej pomocy ze strony innych współpracowników, nauka medycyny dzisiaj często opiera się na teoretycznym wkuciu zależności między czynnikami powodującymi chorobę a możliwością jej wyleczenia;zapomina sie niestety o zdobywaniu doświadczenia właśnie przez kontakt z pacjentem(już w czasie studiów) i chyba właśnie dlatego lekarze traktują swoich podopiecznych przedmiotowo(co dla mnie na dzień dzisiejszy jest karygodne) nie zaś z powodu tego że zawód ten przyciąga ludzi skrzywdzonych-przynajmniej nie zawsze....mam tylko taką nadzieję;)
studentka medycyny
Bogumiła Jęcek - bona dnia 10.12.2008 17:29
Tak, puenta czymś nowym i zaskakującym u Ciebie, wiersz podoba mi się, na tak.
Pozdrawiam
:)
creo dnia 10.12.2008 20:58
czyta sie, początkowo nastrojowo tak jak zawsze u Ciebie, natomiast tak jak wspomniała bona puenta jest czymś nowym, zaskoczyła mnie, ale....

ale tak jak pisała już magmis chociaż wśród lekarzy i klinicystów może po pewnym czasie pojawić sie jakaś obojętność, to jednak naprawde wątpie żeby psychiatra / psycholog mógłby coś takiego powiedzieć, także puenta jest mocna ale w nią nie wierze, troche naciągana, chyba, że pisana na faktach autentycznych, pozdrawiam
otulona dnia 10.12.2008 21:02
Jacom j - jeśli ok to chyba ok

Chkargas - mówi się - trudno.

Hewko jesli przekonuje to dobrze. ja pozdrawiam jak na razie z sinej chmurki, choć w sumie niech to będzie chmurka w opisie Dzieczyny z perłą.

Nieza- tak po głowie nie moimi słowami. wiesz, że nigdy bym tak nie powiedziała. Prawda jest gorzki.

Magmis wiadomo lekarze są ludźmi, a ludzie są różni.
Ja bym tam raczej młodych broniła, to raczej efekt "starzenia się materiału". Życzę powodzenia, ja zaczęłam i zrezygnowałam ( stwierdziłam, że to nie dla mnie).

Bono tak zapewne ( jednorazowe zaskoczenie)

pozdrawiam państwa
otulona dnia 10.12.2008 21:04
Creo - jak najbardziej na autentycznych faktach. Pozdrawiam.
henpust dnia 10.12.2008 22:20
Sedecznie pozdrawiam. Nie będę już mnożył mądrych komentarzy, bowiem - jak mówi Pismo - "mądrość przysparza pracy". Jak miło powitać po miesiącach mej niebytności na PP. Henryk
magmis dnia 10.12.2008 22:21
jak już wspomniałaś wielu jest ludzi...nie wszyscy potrafią sobie poradzić i dobrze spełniać swoją "misję".A co do sytuacji-jak najbardziej jestem w stanie sobie to wyobrazić.jeszcze raz-bardzo dobry wiersz:)

Dziękuję...chociaż pewnie nie powinnam-mama zawsze mówiła żeby nie dziękować.
I podziwiam,myślę że wcale nie tak łatwo jest zrezygnować.pomyślnych wiatrów życzę;))
otulona dnia 12.12.2008 09:00
P. Henryku dobrze znów pana widzieć. Dużo zdrowia. Pozdrawiam.

Magmis jeszcze raz dzięki za słowa. Zrezygnowałam wieki temu ;). Pewnie inaczej potoczyłoby się życie i zapewne nie było by mnie tutaj :). Pozdrawiam.
otulona dnia 12.12.2008 09:03
poprawiona nieco wersja z nowym tytułem.

J. o bracie. Rozjaśniony

Na obiad je rosół, a marzy o sałatce
z tysiąca wysp. Wzrok utkwił w punkcie
między łyżką a widelcem. Opowiada o Pekinie

i chłopcu, który na rogu ulic smażył kapustę
w woku. Gorączkuje się - wiecie, wiecie,
jemu w dłoniach rodziło się światło i ulatywało
aż pod Chiński Mur, a może nawet dalej.

Tnie temat. Zabiera nas w podróż balonem dookoła
świata. Jest ładny, ma wzory ptaków z origami.

Tydzień temu wrócił roztrzęsiony.
Pomyśleć, że lekarz na wizycie powiedział
- pan jest pojebany.
otulona dnia 12.12.2008 09:05
J. o bracie. Rozjaśniony

Na obiad je rosół, a marzy o sałatce
z tysiąca wysp. Wzrok utkwił w punkcie
między łyżką a widelcem. Opowiada o Pekinie
i chłopcu, który na rogu ulic smażył kapustę

w woku. Gorączkuje się - wiecie, wiecie,
jemu w dłoniach rodziło się światło i ulatywało
aż pod Chiński Mur, a może nawet dalej.

Tnie temat. Zabiera nas w podróż balonem dookoła
świata. Jest ładny, ma wzory ptaków z origami.

Tydzień temu wrócił roztrzęsiony.
Pomyśleć, że lekarz na wizycie powiedział
- pan jest pojebany.
kropek dnia 12.12.2008 20:36
do szklanki można wsypać popiół, zalać wrzątkiem i wypić. pyszna kawa?
można i 'pojebać', ale jedno i drugie, po co? no właśnie, po co?

pozdrawiam :)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
ANTOLOGIA W OBRONIE ...
"W ŚWIECIE SŁOWA -PO...
XVIII Ogólnopolski K...
XLV Konkurs Poetycki...
Wieczór debiutu ksią...
Turniej jednego wier...
Szacunek dla tych, k...
Jubileusz
XII OKP im. Michała ...
OKP Festiwalu Litera...
Użytkownicy
Gości Online: 10
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: chimi

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

85246300 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005