poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMCzwartek, 20.06.2024
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
slam?
Chimeryki 2
"Na początku było sł...
Poezja dla dzieci
FRASZKI
Chimeryków c.d.
Limeryki
,, limeryki"
Co to jest poezja?
playlista- niezapomn...
Ostatnio dodane Wiersze
Ze składanego tomiku...
zwykły dzień
Paryż, ty i 358 znaj...
the book of folly
ziarenka myśli
Co się dzisiaj dzie...
mówisz że
Niecenia
zwariowana prabajka
Cuda i cudeńka
Wiersz - tytuł: odporność

nieprzetłumaczalna będzie ta śmierć, nieprzetłumaczalna jak taniec
Eleny, bo, czy w ogóle istnieliśmy, czy to, że można się dotykać,
coś oznacza?


To już trzeci dzień, kiedy głowa boli cię tak, że przestajesz
mówić. W tym kraju nie ma żadnych lekarstw, jest
tylko wódka, więc musisz pić, a później spać. Uczę
się języka, zapamiętuję nazwy zwierząt i rzek:
Marusza, Ardżesz, Jiu. Bo raczej nie uciekniemy

przed wojną, ani zimą. Będzie coraz chłodniej, czytelne
będą ślady na śniegu. Mężczyźni milczą, palą, kobiety
rozwieszają pranie i palce im drętwieją od mrozu,
stoję nad twoim łóżkiem, w środku nocy
sprawdzam, czy jeszcze oddychasz. Gdybyś wiedziała
jak bardzo się boję, wyzdrowiałabyś natychmiast.

Już odprawiają msze i modlą się do swoich świętych
o uzdrowienie, ja modlę się do ciebie, bo jesteś moją
świętą bez imienia, świętem, które się nie kończy

Dodane przez ellena dnia 21.08.2008 11:02 ˇ 33 Komentarzy · 1652 Czytań · Drukuj
Komentarze
Katarzyna Zając - ulotna dnia 21.08.2008 14:14
wiersz,czytam juz kolejny raz i wciąż zatrzymują mnie Twoje słowa., przenosząc do dalekiej i zimnej Rosji... wśród jej krajobrazów rozmysśam o sednie prawdziwej miłości i ulotności naszego życia :) cieszę się, że odnalazłam ten wiersz i wiele innych :-) myślę, że obserwując Twoje poczyniania, moge się wiele nauczyć o Poezji i poczuć ją :) pozdrawiam! :)
Rafał Gawin dnia 21.08.2008 14:45
drugą strofę przegadałaś i zbanalizowałaś (ostatnie zdanie łopatologiczne i naiwne), trzecią - przegadałaś i przedobrzyłaś, a raczej "prześwięciłaś";) m.in. dlatego pozwoliłem sobie na zredagowanie całości:

Odporność

Nieprzetłumaczalna będzie ta śmierć, nieprzetłumaczalna jak taniec
Eleny. Bo czy w ogóle istnieliśmy, czy to, że można się dotykać,
coś oznacza?
*

To już trzeci dzień, kiedy głowa boli cię tak, że przestajesz
mówić. W tym kraju nie ma lekarstw, jest
tylko wódka, więc pijesz, a później śpisz. Uczę się
języka, zapamiętuję nazwy zwierząt i rzek:
Marusza, Ardżesz, Jiu. Bo nie uciekniemy

przed wojną ani zimą. Będzie coraz chłodniej, ślady
na śniegu będą czytelne. Mężczyźni milczą i palą, kobiety
rozwieszają pranie i od mrozu drętwieją im palce.
Stoję nad twoim łóżkiem, w środku nocy
sprawdzam, czy jeszcze oddychasz.

Już odprawiają msze i modlą się do swoich świętych.
Ja modlę się do ciebie, bo jesteś
moim świętem**, które się nie kończy.


* mam wątpliwości, czy potrzebne jest Ci tutaj aż tak długie motto. może zakończyć je na Elenie? w każdym razie czekam na przekonywającą obronę jego części rozpoczynającej się od bo, z punktu widzenia całości;)

** święta bez imienia tutaj całkiem ładna i intrygująca, ale w moim odczuciu z czegoś dobrego trzeba zrezygnować przy takim nagromadzeniu "dobrego";) w każdym razie - jak w przypadku "*";)

co do innych poprawek - w razie czego służę wyjaśnieniami.

pozdrawiam.
ellena dnia 21.08.2008 15:00
wierszofilu - w Twoim wydaniu ten wierszyk jest zupełnie bezpłciowy i pozbawiony wyrazu.

to nie ma być suche sprawozdanie pozbawione emocji, raczej wejście w psychikę

wiem, że tamto zdanie jest naiwne, ale ma takie być, jak bezradność dziecka. Bo myślisz, że mężczyzna będąc w rozpaczy, zachowuje się jak macho i wszystko streszcza, analizuje i upraszcza, nie sądzę.

poza tym, to zupełnie inna historia, to co zrobiłeś. nie czyta się w ogóle.

więc pijesz, a później śpisz?? - to nijak teraz znaczeniowo. jakby bohaterka była alkoholiczką.

pozdrawiam:D
nieza dnia 21.08.2008 15:27
kursywa cacy i ma zostać cała!!! jej zakończenie zaskakuje prostotą
że och :)
no i wiersz z mojego babskiego pkt widzenia jest ok, a pierwsza część znakomita :)
pozdrawiam
Rafał Gawin dnia 21.08.2008 17:42
ellena - jeśli to miałoby być suche sprawozdanie pozbawione emocji, to zdecydowanie musiałabyś wymienić ostatnią strofę, w której, niezależnie od wersji, jest sporo emocji, już nie wspominając o ostatnim "błagalnym" zdaniu przedostatniej strofy;)

raczej wejście w psychikę? bardzo niewiele tu tego, ale OK;)

mężczyzna będąc w rozpaczy może powiedzieć wiele rzeczy, ale ma to się nijak do tego, na ile sprawdzą się one w tekście, który ma na celu być wierszem albo do tego, w jaki sposób zostaną do podobnego tekstu wprowadzone;) w przypadku tego tekstu tego rodzaju ogólne "błaganie/życzenie" wynika już z treści, nie ma sensu podawać go czytelnikowi na tacy, na domiar złego w tak naiwny sposób. inna sprawa - musisz się zdecydować na jedną "wersję wydarzeń" - najpierw podajesz, że to miało być "suche sprawozdanie", potem krytykujesz moje "streszczenia i uproszczenia" => przydałoby się trochę konsekwencji;)

więc musisz pić, a później spać również nadprogramowo kojarzy się z alkoholizmem bohaterki tekstu, choć tutaj mogę się zgodzić - Twoja wersja chyba jednak lepsza i bardziej precyzyjna.

moja wersja twoje tekstu to inna historia? będę wdzięczny za rozwinięcie tej myśli, tym bardziej, że praktycznie nie zaingerowałem w treść tekstu;)

i jeszcze ponawiam prośbę o wytłumaczenie mi istoty drugiej części kursywy i świętej bez imienia - mogę mieć swoje hipotezy, ale jestem ciekawy, czy jako Autorka wiesz mniej więcej, co napisałaś ( z podkreśleniem "mniej więcej", zakładając, że tekst, który ma na celu być wierszem, może też przekroczyć swojego Autora;)).

pozdrawiam.
nieza dnia 21.08.2008 17:59
ja też jestem ciekawa, więc zapytuję: Czy wiersz ten elleno Cię przekroczył? bo mnie się wydaje nie przekroczył , ale nie jestem autorką więc głowy za to nie dam :D

a teraz poważnie , wierszofilu, czy naprawdę myślisz że to pytanie : czy w ogóle istnieliśmy? nie ma nic wspólnego z wierszem? ja bym raczej powiedziała że wszyscy tam, kiedy trzeźwieją, muszą sobie zadawać takie pytanie, czy w ogóle istnieli , czy się dla kogoś liczyli?a ich głos był przez kogoś słyszalny?
czy byli tylko sterowaną szarą masą, nic nie wartym mięsem?
Bogumiła Jęcek - bona dnia 21.08.2008 19:01
Dla mnie do przeróbki tylko trzy ostatnie wersy, i to koniecznie. Poza tym podoba mi się.
:)
Rafał Gawin dnia 21.08.2008 19:19
nieza - przekroczyć w znaczeniu "powiedzieć więcej, niż chciał Autor", najlepiej w obrębie przedstawianego tematu. w tej części mojego komentarza nie ma ironii;)

co do drugiej części motta - nigdzie nie napisałem, że nie ma ona nic wspólnego z tym tekstem, jedynie poddałem w wątpliwość konieczność jej występowania;) w każdym razie czekam przede wszystkim na wyjaśnienia Autorki;)

pozdrawiam.
ellena dnia 21.08.2008 23:04
wierszofilu - gdzie to znalazłeś "najpierw podajesz, że to miało być "suche sprawozdanie", potem krytykujesz moje "streszczenia i uproszczenia" => przydałoby się trochę konsekwencji;)"

nigdzie nie powiedziałam, że mój tekst miał być suchym sprawozdaniem, bo zaiste nie taki był jego cel, napisałam:
to nie ma być suche sprawozdanie pozbawione emocji, raczej wejście w psychikę

wiem, że tamto zdanie jest naiwne, ale ma takie być, jak bezradność dziecka. Bo myślisz, że mężczyzna będąc w rozpaczy, zachowuje się jak macho i wszystko streszcza, analizuje i upraszcza, nie sądzę.

a to jest kompletne zaprzeczenie tego, jak to odczytałeś

dalej:

więc musisz pić, a później spać, w żadnym wypadku nie jest związane z alkoholizmem, tylko z leczeniem i nie ona po to sięga, tylko ją tak leczą, bo nie ma innych lekarstw, jakby było niejasne

ad. tego, że mam wyjaśniać co chciałam powiedzieć, to czy nie kojarzy Ci się to przypadkiem z lekcjami w gimnazjum/liceum, interpretacja wiersza--> "co autor miał na myśli"
ten sposób interpretacji do niczego nie prowadzi

"nie ma sensu podawać go czytelnikowi na tacy, na domiar złego w tak naiwny sposób." nie wydaje Ci się, że w pewnych wypadach naiwność się broni? poza tym, w ogóle nie bierzesz pod uwagę czegoś takiego jak melodia wiersza. W wersji okrojonej jej nie ma.

nie wiem, po co Ci tłumaczenie drugiej części kursywy, czy jest w niej coś niezrozumiałego, przy sytuacji, która opisywana jest w wierszu?

i co dla Ciebie znaczy "powiedzieć więcej, niż chciał Autor" ? To tak jakbyś uważał, że wiersz może być interpretowany tylko w jeden sposób, dokładnie narzucony.

i ostatnie - wszystkie wiersze przerabiasz na swój własny sposób, formę, gdzie wszystko co zbędne, bez wyjątku, wyrzuca się, w tym oczywiście zaimki osobowe i inne, jakbyś nie uznawał czegoś takiego jak różnorodność poetyk


wiersz może Ci się nie podobać, bo dlaczego nie?;-)


pozdrawiam jeszcze raz:)
ellena dnia 21.08.2008 23:05
nieza - ;-) dziękuję bardzo
Rafał Gawin dnia 22.08.2008 01:01
no tak, nie wiem, dlaczego to nie miało być suche sprawozdanie przeczytałem jako to miało być suche sprawozdanie - w tym przypadku pozostaje mi tylko przeprosić za niedokładność (zdarza się największym czepiaczom;)).

poza tym drobnym incydentem mogę już polemizować;) a więc po kolei:

rozumiem, że w Twoim zamierzeniu więc musisz pić, a później spać w żadnym wypadku nie miało być związane z alkoholizmem; nic na to jednak nie poradzę, że tak zapisane może nadprogramowo kojarzyć się właśnie z alkoholizmem. i niczego tutaj nie interpretuję/nadinterpretuję, tylko sygnalizuję potencjalne "niebezpieczeństwa";)

co do naiwności - tak, w "pewnych wypadkach" wszystko można obronić, również w szeroko rozumianej poezji. nie zarzucam tekstowi, że jest w nim naiwne i banalne zdanie, tylko to, że jest w nim naiwne i banalne zdanie, które się w takim "wydaniu" nie broni. "melodia wiersza" to zupełnie inne "słowo-klucz", za jego pomocą nie da się wiarygodnie bronić naiwnych fragmentów tekstu;)
jeśli chodzi o melodyjność, to raczej powiedziałbym, że Twoja wersja tego tekstu ma z nią pewne problemy, w każdym razie bardzo niewielkie (stąd m.in. niektóre z moich poprawek).

co do moich pytań w sprawie wyjaśnienia fragmentu motta i świętej bez imienia - mam takie samo prawo zadać takie pytania, jak Ty - odpowiadać lub nie odpowiadać na nie;) w każdym razie, jeśli unikasz na nie odpowiedzi, mogę wnioskować, że po prostu nie do końca wiesz, co piszesz i o czym piszesz, przynajmniej jeśli chodzi o szczegóły;)
i jeszcze w odniesieniu do fragmentu motta - nie mówię, że jest on niezrozumiały, tym bardziej w kontekście całości (przy jego prostocie to po prostu niemożliwe;)), tylko zastanawiam się, na ile jest tutaj potrzebny. dlatego pytam, a co z tego dla mnie wynika - już napisałem;)
(na marginesie: a jaki "sposób interpretacji" do "czegoś" prowadzi?)

co do przekraczania przez dany tekst Autora - również mnie nie zrozumiałaś, nawet podwójnie, skoro doszukujesz się tutaj mojego postulatu w sprawie "narzucania" jednego sposobu interpretacji tekstu. w każdym razie wychodzę z założenia, że wiersz może być interpretowany na wiele sposobów pod warunkiem, że wszystkie interpretacje są spójne i że Autor jest w stanie trzymac je "w ryzach", wyznaczać im pewne granice ("kontrolować" to byłoby zdecydowanie zbyt mocne i "zerojedynkowe" pojęcie;)). osobną kwestią jest jeszcze wspomniane przekraczanie, ale jak widzę, w tym temacie nie zostałem zrozumiany, więc nie będę go nadgorliwie drążył;)

co do "przerabiania wierszy" przeze mnie - wyciągasz bardzo powierzchowne wnioski;) i to tylko na podstawie moich komentarzy tutaj, gdzie z poezją i "różnorodnością poetyk" mamy do czynienia bardzo rzadko.
oczywiście, że nie ma sztywnych zasad co do tego, co z danego tekstu powinno wylecieć, a co zostać przestawione, uproszczone lub rozbudowane - moja "diagnoza" zależy od danego, konkretnego "przypadku", konkretnej poetyki (jeśli w ogóle mamy już do czynienia z poetyką;)).
w każdym razie wychodzę z założenia (co nie jest bynajmniej oryginalne;)), że w danym wierszu powinny się znajdować tylko i wyłącznie słowa, które są dla niego bezwzględnie konieczne, bez wyjątku;) oczywiście jeśli chodzi o wskazanie tego co zbędne, przegadane lub niedogadane - nie muszę mieć racji i nie roszczę sobie do tego żadnych pretensji;)

co do podobania się lub nie podobania się - tekst zaczyna mi się podobać lub nie podobać dopiero wtedy, gdy w moim odczuciu jest skończony albo jest bardzo blisko tego "etapu". w tym przypadku to jak dla mnie dopiero materiał na wiersz, w dość zaawansowanej fazie pisania, ale jeszcze materiał. i - jeśli mam być szczery i bardzo subiektywny - dość przeciętny, co oczywiście nie znaczy, że nie da się na jego bazie napisać dobrego wiersza;)

i na wszelki wypadek podkreślę: oczywiście mam prawo się mylić - i w związku z tym nie mam sobie nic do zarzucenia;)

pozdrawiam.
Rafał Gawin dnia 22.08.2008 01:07
PS: i żeby nie było wątpliwości - nie muszę Cię uszczęśliwiać na siłę swoimi komentarzami;) w końcu nie piszę ich tylko i wyłącznie dla siebie albo w innych "dziwnych" celach typu "doczepić się", "dowalić" lub "pogrążyć";)
Michał Murowaniecki dnia 22.08.2008 07:57
ja również chciałem poprosić o wytłumaczenie kilku momentów w tym tekście, bo wydają się bardziej intuicyjne niż wystudiowane. ale gdy Autorka uważa, że byłyby to pytania z gatunku "co Autor miał na myśli", to ja już wiem, że najwyraźniej byłyby trudności z obronieniem niektórych fragmentów. także skoro nie mogę liczyć na odpowieddź na zwykłe pytanie, to i mnie się nie chce cokolwiek o tym tekście mówić.
ellena dnia 22.08.2008 16:51
nie miało być związane z alkoholizmem i raczej się tak nie kojarzy, ale głodnemu chleb na myśli
jeżeli komuś się wszystko kojarzy np. z seksem, to chleb też mu się będzie kojarzył z seksem, nie mówiąc
już o bułkach.
I wcale nie oskarżam Cię o alkoholizm;-) tylko jesteś pierwszą osobą, która odczytała tę frazę jako fragment o alkoholiźmie.

widać mamy odmienną wizję melodyjności w poezji
poza tym bardzo chciałabym zobaczyć jakiś wiersz, który Ci się podoba (nie, nie mój)

wg mnie broni się na poziomie sytuacyjnym, ale jeśli wg Ciebie się nie broni, to to jest Twój punkt widzenia
i nie będę zmieniać tak, żeby podobało się jednej osobie, skoro w tej wersji spodobało się osobom, których opinię bardziej cenię, np. Piotrowi Kuśmirkowi

(nawiasem, nie dziwię mu się, że odszedł z PP)

czytałam Twoje komentarze - uwagi, przeróbki pod wierszami innych użytkowników, np. Michała Murowanieckiegio, który również włączył się w dyskusję i naprawdę większość tekstów
przerabiasz w ten sam sposób - jak najbardziej skrótowo i streszczeniowo, bez emocji.

nie będę robić erraty do tekstu, co ma o czym mówić i jaką rolę ma spełniać w tekście.


poza tym umniejszacie rolę intuicji, przy pisaniu tekstu,bez niej nie byłoby wierszy Różyckiego, Dehnela, czy ze starszych, Leśmiana

pozdrawiam bardzo ciepło:) całusy dla obojga
Rafał Gawin dnia 22.08.2008 17:13
czyli uważasz, że ten tekst jest bardzo dobrym, skończonym wierszem? i nie ma sprawy. tylko w takim razie, skoro nie liczysz się z żadną krytyką i nie chcesz rozmawiać na temat tekstu - po co go tu wklejasz?

co do reszty - napisałem już wcześniej, więc nie będe się powtarzał.

na marginesie: gdyby Leśmian, Różycki czy Dehnel opierali się tylko na intuicji, za dużo dobrych wierszy by nie napisali;)

pozdrawiam.

PS: nie rozumiem tylko, dlaczego do tego wszystkiego mieszasz odejście z PP Piotra Kuśmirka.
nieza dnia 23.08.2008 13:15
Wierszofilu, pozwolisz że odniosę się jedynie do tego rzekomego niebezpieczeństwa, które sygnalizujesz pisząc o "możliwości nadprogramowego kojarzenia z alkoholizmem". Nadal mnie nie przekonałeś, ciągle jest przeświadczona o wręcz niechęci bohaterki
do picia, o wstręcie do alkoholu, bo nie jest on tam pity dla przyjemności ale z musu, aby przeżyć. Poza tym, akcja w tym wierszu, jest omalże konkretnie geograficznie umiejscowiona tam a nie gdzie indziej w "kraju w którym nie ma żadnych lekarstw" , tam skąd " już raczej nie uciekniemy " (ograbiłeś wiersz z tak ważnego słowa, wnoszącego masę autentycznego niepokoju, strachu jak z Hiczkoka). Poza tym powszechnie wiadomo że Sybiracy w swoich najcięższych latach, musieli pić dziennie "swoją dawkę" czyli setkę, aby przeżyć. Okrutną niesprawiedliwością byłoby nazywanie ich "alokoholikami" , no ale to jednak inna historia, więc
może mimo wszystko się mylę ? ale wątpię, bo nie podałeś mocnych argumentów za swoją opcją.
Pozdrawiam :)
nieza dnia 23.08.2008 13:16
*jestem przeświadczona - sorry za literówkę :)
nitjer dnia 23.08.2008 19:28
Wiersz uważam za napisany dobrze i interesująco. Bardziej podoba mi się w wersji Autorki.

Pozdrawiam :)
ellena dnia 24.08.2008 13:18
nieza - dzięki, za przeanalizowanie tego framentu, choć rzecz dzieje się właściwie w Rumunii, to jest tam nawiązanie, lekka aluzja do Syberii właśnie, bo sytuacja wiersza dzieje się w podobnej sytuacji jak śmierć Elenai.

nitjer -dzięki za komentarz
ellena dnia 24.08.2008 15:01
wierszofilu - wklejam po to, żeby zobaczyć i poznać, co ludzie myślą o tym tekście, nie wklejam tylko na pp, Twoje już poznałam, co nie znaczy, że zmienię ten tekst na taki, jaki chcesz. Byłbyś zadowolony, bo ja nie

Poza tym, jeszcze nawiązując do intuicyjności, to wolałabym pójść w jej stronę niż w stronę "streszczania wierszy"
Rafał Gawin dnia 24.08.2008 20:00
ellena - to Twój tekst i zrobisz z nim, co zechcesz - to oczywiste. w każdym razie powtórzę jeszcze raz: uważam, że wiersz powinien się składać tylko i wyłącznie z samych potrzebnych słów, potrzebnych w szerokim rozumieniu tego słowa, w zależności od tego, o czym Autor/ka pisze w wierszu i w jaki sposób pisze. stąd z mojej strony takie właśnie propozycje poprawek, i, oczywiście, niczego nie narzucam.

nieza:
jak dla mnie żadnych nie jest tutaj aż takie istotne - wspomniany niepokój i niechęć do alkoholu można wyrazić wystarczająco mocno bez podobnego "dramatyzmu".
natomiast raczej osłabia znaczenie nie uciekniemy.

pozdrawiam.
ellena dnia 24.08.2008 22:18
nie uciekniemy - jest oczywiste

nie uciekniemy raczej - znaczy --> jest szansa ratunku

zmieniasz znaczenia

piszesz, że wiersz powinien bronić się bez słów, a później, że mam go wytłumaczyć, wczuj się, nie jesteś konsekwentny

poza tym nie uważam Cię za osobę nieomylną w temacie poezji. (nie jest to obraza, nikt nie jest nieomylny, przecież)

same potrzebne słowa, robią z wiersza twór sztuczny
pozdrawiam
Rafał Gawin dnia 25.08.2008 12:54
1. wiersz powinien bronić się bez słów? jeśli dobrze Cię zrozumiałem, spróbuję to wytłumaczyć: usunąłem lub poddałem w wątpliwość pojawienie się tutaj kilku fraz, dookreśleń i fragmentów. odpisałaś mi, że według Ciebie wszystkie są tutaj potrzebne, więc zapytałem, dlaczego tak uważasz. nie chciałaś odpowiedzieć na te pytania, więc wyciągnąłem z tego wniosek, że sama do końca nie wiesz dlaczego. ciąg myślowy jak najbardziej konsekwentny;)

no, nieza coś niecoś próbowała wyjaśniać za Ciebie, ale jej argumenty mnie nie przekonały. w każdym razie cieszę się, że w końcu postanowiłaś również zabrać głos w tej sprawie, choćby w związku z "malutkim" raczej. i OK, tutaj byłbym w stanie przyznac Ci rację, tylko wydaje mi się, że w kontekście całości wspomniana nadzieja na ratunek sygnalizowana w tym miejscu / w tych okolicznościach mimo wszystko nadprogramowo odwraca uwagę od nadziei na ratunek / uzdrowienie, mającej bezpośrednio wynikać z tego tekstu. czy jednym "małym" raczej nie "rozdrabniasz" tej nadziei? sam mam nadzieję, że wyraziłem się jasno;)

2. nie wiem, ile razy jeszcze będę musiał powtarzać pewne rzeczy, w każdym razie robię to pod tym tekstem ostatni raz: nie jestem nieomylny i nigdy się za takiego nie uważałem. przecież to absurd;)

pozdrawiam.
ellena dnia 25.08.2008 13:15
ale ja nie rozumiem - po co mam Ci tłumaczyć, skoro, kiedy wytłumaczę, to piszesz - aha, ok. rozumiem. Nie wiem po co tłumaczyć, skoro inni zrozumieli bez tłumaczenia.

dalej - nikt poza Tobą nie wyczytuje tu alkoholizmu. Co tu jest do bronienia? Skoro nie ma żadnych lekarstw - a jest wódka, to wódka od wieków jest znana jako środek odkażający i rozgrzewający chociażby. W wierszu nie ma mowy o alkoholiźmie, jest mowa o chorobie.

wiersz nie jest prozą, gdzie wszystko ma się na tacy podane (zazwyczaj) Nie ma sensu wszystkiego tłumaczyć, bo wtedy ktoś, kto przeczyta, nie będzie miał wolnego miejsca na swoję interpretację. Zawsze jak czytasz wiersz, to pytasz autora, co miał na myśli?

Wg mnie poezja, ma być nieobliczalna, ile czytelników, tyle możliwości interpretacji, to jest definicja poezji.

Dalej nie odpowiedziałeś mi, co z tymi nagonkami;)

pozdrawiam
Rafał Gawin dnia 25.08.2008 16:09
z warsztatowego punktu widzenia liczy się przede wszystkim to, co chciał lub planował Autor i na ile kontroluje i rozumie swój własny tekst. i w tym kontekście zadałem Ci wspomniane pytania, ponieważ nie jestem pewny, czy wiesz, o czym piszesz, a także czy to, co napisałaś, pokrywa się z tym, co chciałaś napisać. w tym kontekście jak najbardziej jest sens odpowiadać na podobne pytania, bo takie odpowiedzi mogą tylko pomóc tekstowi, sprawić, że Autor/ka będzie wiedział/a, na czym stoi. jaśniej już nie mogę Ci tego wyłożyć;) w każdym razie - do niczego nie zmuszam;)

nie rozmawiamy tu o istocie poezji ani o jej definicjach, tylko o tekście, który wkleiłaś na warsztatowej stronie. natomiast wiersze czytam przede wszystkim poza internetem, a zwłaszcza poza podobnymi stronami (no, nie licząc "Parnasu", w każdym razie z wyjątkami;)), a więc to już temat na zupełnie inną rozmowę, najlepiej w realu, przy najbliższej okazji:)

pozdrawiam.

PS: co do wspomnianych "nagonek" - odpowiedź w PW.
ellena dnia 25.08.2008 22:11
nie dojdziemy raczej do porozumienia, więc lepiej zakończyć na razie dyskusję;)

( odnośnie green wcale jej nie chwalimy, jeśli nie ma za co. uczy się. z różnych punktów widzenia, wydarzenia wyglądają różnie)

Autorka wie, na czym stoi;)
pozdrawiam
ellena dnia 25.08.2008 22:33
aha, i jeszcze - też wolę czytać w innych miejscach niż portale
Rafał Gawin dnia 25.08.2008 23:35
nic na to nie poradzę - bardziej wprost już nie dam rady;) jednak Autorka chyba nie wie, na czym stoi, skoro nie dociera do niej to, co się do niej pisze; ale to już problem Autorki;)

pozdrawiam.

PS: jeśli chodzi o green girl - komentarze mówią same za siebie; jeśli chodzi o różne punkty widzenia - jeżeli uważasz, że mógłbym zniżyć się do poziomu użytkownika podobnego portalu, który w jakikolwiek sposób "wyżywa się" na użytkowniku, który został wyróżniony w konkursie, podczas gdy jego samego to nie spotkało, to możemy już nie mieć o czym rozmawiać. tym bardziej biorąc pod uwagę fakt, że chodziło o tekst ze sporą ilością niedociągnięć i niezręczności, co zresztą przyznała sama Autorka.
inna sprawa - rozmawiałem z green girl na temat wspomnianej rzekomej "nagonki" i sama prosiła mnie o krytyczne komentarze => puenta tego 'zajścia" jest więc chyba czytelna;)

pozdrawiam.
ellena dnia 26.08.2008 08:58
czy ktoś, kto nie przyznaje Ci racji, może mieć rację?

mamy różne zdania na temat wiersza, poezji, itd. - czy nie można tego tak zostawić?

jeśli chodzi o komentarze do green, to tutaj już dawno nie komentowałam, a na innych portalach, jak wyglądają te komentarze --> nie wiesz

Poza tym, nie zniżam Cię do takiego poziomu. Nie obrażaj się.

pozdrawiam
Rafał Gawin dnia 27.08.2008 02:17
oczywiście, że każdy może mieć rację, wszystko zależy od siły przekonywania argumentów za i przeciw;)

w każdym razie w przypadku tego tekstu decydujące okazały się krytyczne uwagi mojej przyszłej żony, która w przekonywający dla mnie sposób obroniła sporą część Twojego tekstu (również naiwne i łopatologiczne zdanie;)). z moich sugestii i poprawek zostały:
- zmiany interpunkcji (tu jestem purystyczny, twardy i nieugięty;))
- usunięcie żadnego (raczej raczej się obroniło;))
- milczą i palą - drobiazg "usymetryczniający" (kobiety tutaj również "coś robią" i "coś się z nimi dzieje")
- wszystkie zmiany w ostatniej strofie => tu nadmiar świętości zdecydowanie przesadzony, natomiast o uzdrowienie - oczywiste (biorąc pod uwagę kontekst całości i wspomniane naiwne i łopatologiczne zdanie), więc nie ma sensu tego powtarzać.

może przez to nie polubiłem tego tekstu, ale mogę zwrócić mu honor, przynajmniej jeśli chodzi o motto i pierwsze dwie strofki;)

co do komentarzy pod tekstami "green girl" - nie mówię konkretnie o Tobie;)

nie obrażam się;)

pozdrawiam.
ellena dnia 27.08.2008 09:02
cieszę się, że doszliśmy w końcu do jakiegoś porozumienia







cieszę się, że doszliśmy w końcu do jakiegoś porozumienia;) Pozdrów przyszłą żonę:)

co do zmian interpunkcji, na nie mogę się zgodzić.

z tym "i" to może i racja, ale nie zmieniałabym kolejności

nad uzdrowieniem się zastanawiałam. zobaczę jeszcze

pozdrawiam ciepło
kocstan dnia 17.10.2008 08:44
ellena!

Dlaczego piszesz tak rzadko????????????????

Pozdrawiam :):):)
metys dnia 20.11.2009 23:23
odrobiłem zaległości - ciepło
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
XVIII OkP o "Cisową ...
V edycja OKP im. K. ...
poezja_org
Spotkanie Noworoczne
Nagroda Literacka m....
VII OKL im. Bolesław...
XVIII Konkurs Liter...
Zaduszki literackie
U mnie leczenie szpi...
XXIX OKL Twórczości ...
Użytkownicy
Gości Online: 21
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: chimi

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

68020033 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005